Zdaniem wielickiego radnego Bartłomieja Krzycha, uchwała Rady Miasta Krakowa o Karcie Krakowskiej jest niesprawiedliwa i niezgodna z prawem:
Nie ma podstawy prawnej do różnicowania obywateli i naliczania różnych opłat za parkingi czy za bilety MPK.
Prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie tłumaczy, idea karty mieszkańca nie jest zła, ale problemem w tym, że nie istnieją przepisy prawne, które umożliwiały wprowadzenie uchwały.
Istnieje luka prawna. Nie ma odpowiedniego przepisu, zdaniem prokuratora, który by mógł stanowić podstawę do wydania takiej uchwały. Natomiast zupełnie osobną kwestią jest funkcjonowanie tego programu
- przekonuje Waszczuk.
Urząd Miasta Krakowa informuje, że przygotowywane są rozwiązania, które będą zgodne z aktualnie obowiązującym prawem. To oznacza, że Karta Krakowska będzie zaktualizowana lub zostanie stworzona na nowo. Ale ta, która jest teraz, wciąż obowiązuje.
Czym jest Karta Krakowska?
Karta Krakowska to miejski program zniżek dla osób związanych z Krakowem — przede wszystkim tych, które tu mieszkają albo rozliczają podatek dochodowy. Program został wprowadzony uchwałą Rady Miasta Krakowa w 2018 roku.
Jego główny cel jest prosty: zachęcić mieszkańców do płacenia podatków w Krakowie i w zamian dać im konkretne korzyści — przede wszystkim niższe ceny biletów komunikacji miejskiej, ale też zniżki w instytucjach kultury czy u partnerów prywatnych. Z programu mogą korzystać osoby zameldowane w Krakowie albo takie, które rozliczają tu PIT — niezależnie od dochodu. Uprawnienia obejmują też dzieci tych osób.
W praktyce Karta Krakowska działa jak system preferencji: jej posiadacze mogą kupować tańsze bilety okresowe komunikacji miejskiej i korzystać z szerokiej oferty ulg — od kultury po usługi i rekreację.