"Śledztwo prowadzone jest w zakresie wyjaśnienia okoliczności, czy nie doszło do niegospodarności, tj. niedopełnienia obowiązków przez osoby upoważnione do zajmowania się sprawami majątkowymi gminy miejskiej Kraków w latach 2004–2006" – powiedziała PAP prok. Elżbieta Potoczek-Bara. Jak wyjaśniła, w toku postępowania badane są okoliczności, czy szacowanie ryzyka związanego z zawarciem czterech umów kredytowych, nominowanych we frankach szwajcarskich, było prawidłowe czy też nie. I czy - jeżeli doszło do nieprawidłowości i błędnego oszacowania ryzyka – to w następstwie tego i późniejszych zmian kursowych franka szwajcarskiego doszło do wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich wymiarach w mieniu gminy. "Wstępne wyliczenia wskazywałyby, że na skutek zmian kursowych szkoda mogła wynosić ok. 123 mln zł" – powiedziała prok. Potoczek-Bara. "W chwili obecnej śledztwo w sprawie niegospodarności prowadzone jest w sprawie, do tej pory nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. Na obecnym etapie prowadzenie czynności dowodowych powierzono wydziałowi do walki w przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie" – powiedziała prok. Potoczek-Bara.
Jak wyjaśniła, postępowanie sprawdzające w tej sprawie zostało zainicjowane na podstawie analizy informacji medialnych. Początkowo było prowadzone w Prokuraturze Rejonowej, następnie w Prokuraturze Okręgowej i 7 czerwca, na wniosek Prokuratora Okręgowego w Krakowie, materiały w tej sprawie zostały przejęte do dalszego prowadzenia w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie.
Zgodnie z tzw. regulaminem prokuratorskim sprawy dotyczące czynu przeciwko obrotowi gospodarczemu względem mienia wielkiej wartości i o poważnym charakterze należą do właściwości Prokuratury Regionalnej, m.in. wydziału ds. przestępczości gospodarczej PR - wyjaśniła prok. Potoczek-Bara.
27 czerwca, po analizie materiałów, prokurator wszczął śledztwo. Za przestępstwo niegospodarności grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
W nawiązaniu do informacji o prowadzonym śledztwie na stronie Krakowa opublikowany został komunikat, w którym poinformowano, że "prowadzenie gospodarki finansowej Gminy Miejskiej Kraków kontrolowane było i jest kontrolowane, zgodnie z odpowiednimi regulacjami prawnymi, przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Krakowie (…) oraz inne organy, przykładowo NIK". "Wyniki żadnej z przeprowadzonych kontroli nie wskazały na znamiona popełnienia jakiekolwiek przestępstwa" – podkreślono w komunikacie.
Napisano w nim również m.in., że "wszystkie decyzje odnośnie do zaciągania kredytów, czy to w walutach obcych, czy też denominowanych, poprzedzały stosowne analizy i symulacje".
(PAP/ew)