=Został już przesłuchany. Przyznał się do podłożenia ognia, ale wyjaśnił, ze nie chciał nikomu zrobić krzywdy. Miała być to forma protestu "w związku z nierespektowaniem jego praw do domu". Jak wyjaśnił, jest obecnie osobą bezdomną.
Prokuratura złożyła już do sądu wniosek o tymczasowy areszt.
RK