"Kiedy kobieta czekała na inspektorów schroniska, na miejscu pojawił się mężczyzna, który wyszedł na spacer z psem. Okazało się, że była to suka, która na widok skamlącego szczeniaka, natychmiast do niego podbiegła i usiłowała przenieść go w bezpieczne miejsce" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Anna Zbroja z małopolskiej policji.
Jak dodaje Anna Zbroja, podejrzany 48-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: