- Co roku przychodzimy tutaj. Nie wiem, jak to dalej będzie, czy jeszcze będzie to w dalszym ciągu. Adaś stoi smutny. Przychodzę, żeby złapać jemiołę i mieć szczęście na przyszły rok i teraz nie wiem. Teraz szczęście pod znakiem zapytania stoi w przyszłym roku. Martwimy się, też się oczywiście martwimy. Bardzo dziwna sprawa. Nie wiemy, co się stało. W tym roku jakoś tego nie ma. Wszystkiego najlepszego Adamie. Wszystkim Adamom i Ewom zdrowia, pomyślności, szczęścia, miłości życzę. Wszystkim Adamom i Ewom na całym świecie - mówili krakowianie.
Tradycja składania bukietów w narodowych barwach przed pomnikiem Adama Mickiewicza liczy ponad sto lat. Krakowskie kwiaciarki kwiaty składały w tym miejscu także w czasie II wojny światowej, kiedy było to zakazane. Zwyczaju nie przerwał też stan wojenny, ani pandemia koronawirusa.
Reporter IAR bezskutecznie próbował kontaktować się z przedstawicielami kwiaciarek. Wszystkie stoiska kwiaciarek w środę na Rynku były zamknięte.