Pierwszy zarzut, jaki kierowcy kierują ws. zmian na A;lejach, to stare, sfrezowane pasy. Teoretycznie już ich nie ma, ale zamazano je w taki sposób, że wieczorem, kiedy pada deszcz albo nad ranem, kiedy świeci mocne słońce - nie sposób odróżnić ich od tych nowych. To nie polepsza komfortu jazdy. Druga rzecz, która irytuje kierowcow to koleiny. Te zostały wyjeżdżone na starych pasach ruchu, więc kiedy jedziemy nowymi - samochód znosi na sąsiedni pas.
Kolejna kwestia, która nie podoba się kierowcom to skrócenie linii przerywanej, która umożliwia skręcanie w prawo. Teraz czasu i miejsca na ten manewr jest nieco mniej. "Zobaczymy, czy to skrócenie będzie aż tak problematyczne dla kierowców. Bo że pomoże autobusom - to już wiemy. Zaczynamy od wersji preferującej autobusy, bo mówimy o głównym ciągu komunikacji autobusowej w mieście. Chcemy dać temu rozwiązaniu miesiąc" - uspokaja Michał Pyclik z ZIKiT-u.
Następna sprawa to ograniczenie prędkości do 50 km/h. W ciągu dnia to prawo jest w zasadzie martwe, bo nie sposób osiągnąć na tej drodze większej prędkości. Jednak kierowcy jadący w nocy lub nad ranem muszą robić to wolniej niż do tej pory. "Nie jest to dobry pomysł. A druga sprawa, że rowerzyści pojawią się na Alejach. Do tej pory mogli jechać chodnikami" - komentują kierowcy. Ale jak podkreśla Michał Pyclik - to nie do końca tak, że zmniejszono dozwoloną prędkość. "Jednak mówimy o ulicy w centrum Krakowa. Inne aspekty, o które chcemy zadbać to zmniejszenie emisji spalin i ograniczenie hałasu na tej drodze" - tłumaczy Michał Pyclik z ZIKiT. To ostatnie cieszy przede wszystkim krakowian mieszkających przy Alejach Trzech Wieszczów, którzy na hałasujące samochody skarżą się od lat.
Kontrowersje wzbudza także pas buforowy między pasem dla ruchu ogólnego a buspasem. Ta kilkudziesięciocentymetrowa przestrzeń to w teorii martwe pole, które ma oddzielać ruch samochodów osobowych od autobusowego, ale w praktyce często wykorzystują je motocykliści lub rowerzyści, którzy myślą, że to przestrzeń dla nich. Pracownicy ZIKiT-u zapowiadają, że ten pas wkrótce zostanie zamalowany, aby nie wprowadzać w błąd.
Przypominamy: ograniczenie prędkości na Alejach Trzech Wieszczów to nie tylko teoria, ale też praktyka. Patrole krakowskiej drogówki, z radarem, sprawdzają, czy kierowcy stosują się do nowych zasad i jeśli ktoś prędkość przekracza - jest karany mandatem!
(Grzegorz Krzywak/ko)