Zarząd Zieleni miejskiej przekonuje, że mimo oszczędności, które zapowiedział magistrat, pula pieniędzy na zieleń jest całkiem spora.
Biorąc pod uwagę to, jak ten budżet przyszłoroczny miasta ma wyglądać i jak jednak są mniejsze wpływy do budżetu, to Zarząd Zielni Miejskiej i tak tu wyszedł obronną ręką.
- mówi Jarosław Tabor. Dodał, że w nadchodzącym roku jednostka planuje nie tylko kontynuować trwające już prace, ale także rozpocząć wiele nowych inwestycji i remontów.
Największy i najdroższy projekt, jakim jest park Zakrzówek. Należy wspomnieć o drugiej flagowej, bardzo wyczekiwanej inwestycji związanej z rewitalizacją parku Bednarskiego. Prace na dniach się zaczną. Mówimy o rozpoczęciu prac związanych z parkiem Grzegórzeckim. Tutaj należy również wspomnieć o parku rzecznym Drwinka. Wiele sporych inwestycji parkowych uda się rozpocząć.
Na liście jest także stworzenie ogrodów Płaszów, rewitalizacja plant podgórskich czy zaprojektowanie zieleni pod estakadami. Zarząd Zieleni zapewnia też, że nie zabraknie pieniędzy na mniejsze zadania takie jak trwający remont placu Axentowicza czy przebudowa placu Kossaka.
Harmonogram wydatków krytykuje radny Łukasz Maślona.
Wszystkie pieniądze na zieleń wydawane są na przerabianie i tak zwaną rewitalizację istniejących już terenów zielonych, a tymczasem tej wyobraźni domagają się mieszkańcy, którzy chcą, żeby powstawały nowe tereny zielone. Wydaje się więc, że gdyby nie mieszkańcy, to znowy tych środków byłoby bardzo mało i przeznaczonych nie do końca na ten cel, na którym mieszkańcom zależy.
Z kolei zdaniem Macieja Fijaka z Akcji Ratunkowej dla Krakowa, trudno mówić o tym, że 120 milionów złotych na zieleń jest imponującą kwotą.
W 7-miliardowym budżecie miasta takie pieniądze to zdecydowanie za mało, szczególnie że mieszkańcy wyraźnie podkreślają, że zieleń to jest to, co w Krakowie najbardziej kuleje, że ta wszechobecna betonoza jest największym problemem i to jest ostatni moment, żeby ten negatywny trend odwrócić.
Podkreśla też, że patrząc na tempo realizacji niektórych zadań, trudno mu uwierzyć w to, że Zarząd Zieleni zrealizuje założoną listę inwestycji.
Traktujemy ją jako listę życzeń Zarządu Zieleni Miejskiej, natomiast rzeczywistość będzie najlepszym weryfikatorem. Jeżeli chodzi o park na Karmelickiej, to tempo prac jest dramatyczne. Park na terenie dawnego motelu Krak, gdzie właśnie wygasło pozwolenie na budowę, to jakiś absurd.
Tymczasem urzędnicy zapewniają, że w sprawie listy inwestycji nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, bo jeśli w budżecie znajdą się dodatkowe pieniądze, będą chcieli przeznaczyć je na drobne zadania takie jak kolejne place zabaw czy ogródki kieszonkowe.
Zeszłoroczny budżet na zieleń wynosił około 200 milionów złotych. Magistrat tłumaczy, że tegoroczne cięcia w wydatkach to między innymi efekt mniejszych wpływów do kasy miasta związanych z pandemią.