Właściciele terenów, na których można polować podkreślają, że jest to ich własność prywatna, a zabijanie zwierząt jest niezgodne z ich światopoglądem.
Przed sądem z tego powodu, a także przy okazji przypadającego dziś Światowego Dnia Zwierząt spotkali się ekolodzy, by zorganizować happening "Wolność, Równość i Zwierzeństwo". Działacze założyli swoją republikę - "Rzeczpospolitą Zwierzęcą".
"Nie można przeszkadzać myśliwym, nie można im zabronić wstępu na swoją prywatną posesję, co jest jakimś absurdalnym kuriozum" - mówi Anna Plaszczyk z Międzynarodowego Ruchu Na Rzecz Zwierząt VIVA.
Sprawa obwodów łowieckich w Sądzie Administracyjnym została odroczona na 18 października.
(Magdalena Zbylut/jp)