W tym roku WOŚP zbiera środki na leczenie chorób onkologicznych i hematologicznych u dzieci – „na małe brzuszki małych pacjentów”.
Czworonożni wolontariusze przyciągają uwagę przechodniów. Niektóre psy mają własne puszki kwestarskie, inne wystąpiły w kolorowych ubrankach. Golden retrievery można pogłaskać i przytulić, co - jak podkreślają ich opiekunowie - wyraźnie zwiększa zainteresowanie zbiórką i liczbę datków.
Jak mówimy w Krakowie: szczekamy do końca świata i o jeden dzień dłużej. Goldeny wywołują uśmiech na wielu twarzach i o to też w tym wszystkim chodzi, nie tylko o pomaganie
- mówi jedna z właścicielek.
On nie jest typowym goldenem, ale jest w typie goldena i należy do grupy krakowskich goldenów. Dlaczego pomagamy? Bo po prostu chcemy pomagać. Taki wolontariat ma sens - raz w roku wyjść i zebrać trochę pieniędzy dla dzieci
– mówią opiekunowie psów.
Na Rynku Głównym i w całym Krakowie kwestują dziś tysiące wolontariuszy. Wśród nich są także osoby znane ze świata kultury i mediów, m.in. Anna Dymna, Robert Makłowicz oraz prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
Do tej pory w Krakowie zebrano niemal 350 tysięcy złotych.