Radny Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Stawowy przypomina, że ostatnia podwyżka była kilkanaście miesięcy lat temu, ale zwraca też uwagę na złą sytuację miasta. Podwyżka podatku od nieruchomości gwarantowałaby ponad 80 milionów złotych więcej w przyszłorocznym budżecie miasta.
- Sytuacja finansowa miasta, z tego co słyszymy na komisji budżetowej, jest dramatyczna i zadłużenie miasta sięgnęło już kurka. Więcej kredytów brać się nie da - mówi Stawowy. "Uważamy, ze te środki lepiej zagospodarują krakowianie. Nie widzimy powodu do tego, żeby dokonywać podwyżek w tym roku. W ubiegłym roku podwyżki też miały miejsce" - dodaje radny Mariusz Kękuś z Prawa i Sprawiedliwości.
Ostateczna decyzja ma zapaść na najbliższej sesji Rady Miasta na początku listopada.