Pozostali mężczyźni pozostawili rannego kolegę i uciekli. Jeden z nich niemal od razu wpadł w ręce policji. Pozostała dwójka - w tym kierowca - wciąż pozostają na wolności. Co ciekawe, policjanci złapali dwóch innych podejrzewanych o udział całym procederze. Wszyscy mężczyźni to dobrze znani policji pseudokibice jednego z krakowskich klubów piłkarskich.
Szajka jest dobrze znana i niedawno jej członkowie zostali - na razie nieprawomocnie - skazani za przemyt ponad 53 kilogramów marihuany z Hiszpanii. Nie jest wykluczone, że ostatnie zatrzymania miały właśnie związek z tą sprawą.
(Grzegorz Krzywak/ko)