Sytuacja jest szczególnie trudna dla właścicieli domów jednorodzinnych, kamienic oraz zarządców osiedli. W wielu składach i sklepach ogrodowych soli do posypywania chodników i podjazdów już nie ma. Braki potwierdzają także duże sieciowe sklepy budowlane – w Krakowie i w większości Małopolski nie ma obecnie dostępnych worków z solą.
Jak tłumaczy pracownik składu soli i sklepu ogrodowego Krak-Garden w Krakowie, problemy wynikają z ogromnego zapotrzebowania i opóźnień w dostawach.
Niestety w tym momencie nie mamy dostępnej soli ani żadnych innych środków do zwalczania lodu typu chlorki magnezu, chlorki wapnia. Jest to spowodowane ogromnym zapotrzebowaniem na rynku ze względu na pogodę, jaka panuje obecnie w naszym kraju. My taką sól kupujemy u naszych dostawców spoza Krakowa, którzy to kupują tę sól od kopalni bezpośrednio
– mówi pracownik.
Służby drogowe zapewniają natomiast, że są przygotowane na trudne warunki. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, krakowskie MPO oraz tarnowski Zarząd Dróg pozostają w gotowości i mają duże zapasy soli oraz piasku.
We wtorek do godziny 18.00 w terenie będzie 75 proc. naszych sił, czyli 218 jednostek, w tym 57 solarek. Na bieżąco będziemy monitorować sytuację. Na ulicach w Krakowie stosujemy sól, natomiast na chodnikach mieszankę soli z piaskiem. Standardowo to proporcja 30 do 70, ale w przypadku ryzyka gołoledzi może ona zostać zwiększona do 50 na 50
– informuje Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy krakowskiego MPO.
Jak podsumowuje - ta zima już na tym etapie jest droższa o poprzedniej. W tym momencie na odśnieżanie, posypywanie i utrzymanie zimowe miasta wydano 47 milionów złotych. Ubiegła zima "zapięła się" w 40 milionach.
Nowe dostawy soli do sklepów mają trafić dopiero pod koniec tego lub na początku przyszłego tygodnia. Do tego czasu mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność – na chodnikach i drogach może być bardzo ślisko.