Wszystkie te czynności zmierzają do uzyskania dodatkowego materiału dowodowego, który - mamy nadzieję - pozwoli na ustalenie, w jaki sposób i skąd ten atak nastąpił. Na podstawie informacji, które już mamy, nie ustalono, że doszło do wycieku danych
- mówi Oliwia Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Na początku grudnia 2024 roku systemy informatyczne krakowskiego przewoźnika zostały zaatakowane przez międzynarodową grupę hakerską - przestały działać, między innymi, strona internetowa spółki, rozkłady jazdy oraz część systemów sprzedaży biletów i aplikacji dla pasażerów.
MPK informowało wówczas, że celem cyberprzestępców mogła być próba dezorganizacji pracy komunikacji miejskiej w Krakowie. Spółka zgłosiła sprawę policji i instytucjom zajmującym się cyberbezpieczeństwem, a także do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ponieważ istniało ryzyko przejęcia danych pasażerów i pracowników.