Pociągi przejeżdżające przez stację w Miechowie - zarówno te dalekobieżne, które tylko ją omijają, jak i te składy, które się na stacji zatrzymują - musiały być obsłużone "ręcznie". To wszystko powodowało, że pociągi kursujące na trasie Kraków Główny - Miechów - Tunel notowały spore opóźnienia.
Dla przykładu - skład Intercity Ustronie z Kołobrzegu do Krakowa był opóźniony ponad trzy godziny. Z kolei pociąg Intercity Chopin jadący z Monachium do Warszawy notował półtorej godziny spóźnienia.