Do wypadku doszło na drodze wojewódzkiej 956 z Sułkowic do Zembrzyc. Samochód osobowy wyprzedzał "na trzeciego". Jadący z przeciwka autobus chcąc uniknąć czołowego zderzenia zjechał z jezdni. Staranował ogrodzenie i uderzył w przydrożny sklep. Po drodze zahaczył auto, które spowodowało wypadek. W sklepie nie było nikogo, bo w niedzielę o tej porze był już zamknięty.
Autobusem jechało 37 pasażerów. Pięciu z nich jest rannych, w tym dwóch ciężko.
W poważnym stanie jest też 21-letni kierowca samochodu osobowego i jego pasażer.
Pozostałym pasażerom autobusu nic się się stało. Czekają w pobliskiej remizie na autobus zastępczy.
Jak powiedział w rozmowie z Radiem Kraków dyżurny małopolskiej straży pożarnej - grupa wycieczkowiczów wracała z Wisły do Rzeszowa. Wśród nich nie było dzieci.
Droga numer 956 w Sułkowicach cały czas jest zablokowana. Policja zorganizowała objazdy przez centrum miasteczka. Utrudnienia mogą potrwać dłuższy czas, bo do usunięcia autobusu konieczny jest ciężki sprzęt.