Wideo opublikowali między innymi dziennikarz Telewizji Republika Jacek Życzkowski oraz radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki.
Radny PiS komentuje, że każdy może się bawić, ale osoba publiczna nie powinna narażać się na śmieszność. Sam Miszalski nie zamierza komentować tego, co robi w czasie wolnym od pracy.
Przepraszam, ale ja nie widziałem tego nagrania, więc nie chcę w ogóle do tego się odnosić. Rozumiem, że jeżeli to jest jakieś nagranie zrobione w prywatnym czasie, to chyba nie jest rolą prezydenta komentować, czy to dobrze, czy nie? Uważam, że wykorzystywanie spraw prywatnych do walki politycznej nie jest w porządku. Przecież można znaleźć jakieś zdjęcia, filmiki z czasów studenckich i to też wykorzystać
- mówi Aleksander Miszalski.
Nagranie opublikowano zaraz po rozpoczęciu zbiórki podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta i rady miasta.
W akcję włączyły się między innymi stowarzyszenie Kraków Dla Mieszkańców radnego Łukasza Gibały, a także Prawo i Sprawiedliwość i Ruch Narodowy.