- A
- A
- A
Achinger: "Gowin nie zostanie zdymisjonowany"
"To trudna decyzja dla premiera" - mówiła na antenie Radia Kraków posłanka PO Elżbieta Achinger. Na wczorajszym zebraniu zarządu Platformy Donald Tusk zapowiedział, że w poniedziałek zdecyduje, czy Jarosław Gowin opuści rząd.Posłanka Achinger zastrzegała, że kwestia współpracy w rządzie zależy od premiera i ministra sprawiedliwości. Zapewniała jednocześnie, że opuszczenie partii przez Jarosława Gowina nie jest brane pod uwagę. Posłanka Achinger, która przyznała, że w PO należy do frakcji konserwatystów, mówiła, że także sama nie bierze pod uwagę opuszczenia partii. Nie czujemy się wypędzani czy dyskryminowani - zapewniała w Radiu Kraków. Jej zdaniem Jarosław Gowin zostanie w rządzie - bo jak mówiła wiele zrobił kierując resortem sprawiedliwości.
PORANNA ROZMOWA W RADIU KRAKÓW
Jacek Bańka: Pani Poseł, lubi Pani poniedziałki?
Elżebieta Achinger, posłanka PO: Ja lubię poniedziałki. Trzeba rozpoczynać nowy tydzień energicznie.
Na wiadomość o tym, że w poniedziałek premier podejmie decyzję o losach Jarosława Gowina w rządzie, minister sprawiedliwości napisał na Tweeterze „I don't like mondays” i zamieścił link do tego przeboju. Wie Pani o czym jest ta piosenka?
- O tym, że się nie lubi poniedziałków.
Tak naprawdę jest ona o rzezi jednej z irlandzkich szkół. Jarosław Gowin będzie ofiarą?
- To jest decyzja pana Premiera, ja nie będę tutaj przewidywała co się podzieje w przyszłości. Do tej decyzji zostało kilka dni, będzie też, jak mniemam, spotkanie obu panów. O tej decyzji, jeśli zostanie ogłoszona dowiemy się wszyscy. Nie będę spekulować. To jest trudny temat zarówno dla ministra Gowina jak i dla premiera.
Gra idzie o to czy minister Gowin będzie dalej w rządzie czy w ogóle w PO?
- Myślę, że ta druga opcja w ogóle nie jest brana pod uwagę. Jeśli chodzi o obecność w rządzie to jest to decyzja premiera. Jeśli chodzi o Platformę to nigdy nie padło żadne hasło, które mogłoby wskazywać, że minister Gowin miałby być z naszej partii usunięty.
Wśród konserwatystów, do których Pani należy, jest taka możliwość rozważana?
- Tak, jestem jedną z konserwatystek, jak niektórzy mówią „konserwą”. Nasza grupa jest bardzo związana z ministrem Gowinem. Nasze spotkania polegały na tym, że wymienialiśmy poglądy związane z tematami gospodarczymi. Nie przewidujemy żadnego negatywnego scenariusza. Na spotkaniach z premierem grupa konserwatywna, ponad 40 osób, złożyła deklarację lojalnej współpracy z klubem.
Gdy mowa o tym ile, ewentualnie, osób mogłoby wyjść wraz z Jarosławem Gowinem z PO wspomina się o dwóch posłach. Czy Pani też może do tej grupy dołączyć?
- Takiego scenariusza nigdy nie brałam i nie biorę pod uwagę. Sądzę, że nawet te dwie osoby, o których Pan myśli, też nie biorą takiej opcji pod uwagę. To nie jest moment, w którym się czujemy wypędzani z partii przez kolegów. Te spekulacje są przedwczesne.
Pani Poseł, zapowiedź Premiera, że w poniedziałek podejmie decyzję dotyczącą Jarosława Gowina to upokarzanie, grillowanie ministra sprawiedliwości?
- Myślę, że nie można tego nazwać grillowaniem, upokarzaniem. To jest bardzo trudna decyzja dla obu Panów. Premier dał sobie czas na przemyślenie. Wczoraj spotkał się z zarządem partii, z prezydentem. To są pewnie dodatkowe czynniki pomagające w podjęciu właściwej decyzji, która zapadnie w poniedziałek.
Nie chce Pani spekulować, ale ja jednak zapytam jeszcze raz. Czego się Pani spodziewa w poniedziałek?
- Myślę, że pozytywnego rozwiązania.
Czyli Jarosław Gowin pozostaje ministrem sprawiedliwości?
- Myślę, że tak. On bardzo wiele zrobił dla resortu. Pracuje w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka i wiem, że bardzo dużo projektów jest tak realizowanych.
Pani Poseł, wraz z Arturem Duninem, pracuje Pani nad tym umiarkowanym projektem ustawy o związkach partnerskich. Kiedy projekt może trafić do sejmu?
- Właściwie zespół powstał wczoraj. Zostaliśmy ukonstytuowani przez prezydium klubu i spotkamy się na pewno na najbliższym posiedzeniu sejmu w przyszłym tygodniu. Pan poseł Dunin jest o tyle do przodu, że jego projekt jest już gotowy. Nasze prace jeszcze trwają. Musimy się skonsultować, żeby każdy pracujący przy projekcie był pewien, że to jest to, co chcemy zaproponować drugiej stronie. Jesteśmy w trójce zgodnych osób i nie wykluczamy pewnych kompromisów. Na czele oczywiście jest pan Dunin, ale jest także pan Jerzy Kozdroń, świetny prawnik. Chcemy to zrobić jak najszybciej, myślę, że potrzebujemy miesiąca. Pan premier mówił nawet o krótszym terminie.
Około 30 dni i projekt będzie gotowy?
- Nasz projekt. Premier dopuszcza możliwość, że gdybyśmy się nie mogli porozumieć na pryncypiach to weźmiemy pod uwagę dwa projekty. Bierzemy też pod uwagę głos pana prezydenta. Trzeba się liczyć z tym, co powiedział.
Skoro wspomina Pani prezydenta, to ma być projekt, który nie będzie budził wątpliwości co do zgodności z konstytucją. Chodzi o odejście od instytucji związku partnerskiego?
- Musimy tak stworzyć nasze zapisy legislacyjne, abyśmy nie stwarzali instytucji paramałżeństwa. Generalnie chodzi o to, aby ułatwić w wielu punktach ustawodawczych parom homoseksualnym i heteroseksualnym życie w aspektach spadkowych, majątkowych, zdrowotnych i tak dalej. A jak to się nazwie to w tej chwili trudno przesądzić. U pana Dunina jest to związek partnerski. My myśleliśmy o wspólnym pożyciu. Trzeba się przyjrzeć tej instytucji pod takim kątem, aby nie było zarzutu niekonstytucyjności.
Co do związków partnerskich już są wątpliwości.
- Myślę, że tak. Takie wątpliwości już były co do poprzedniego projektu. Tam była także kwestia rejestracji w urzędzie stanu cywilnego, teraz się myśli o notariuszu. Te prace muszą nas doprowadzić do consensusu.
Umiarkowany projekt to według Pani jaki?
- To taki, aby nie było zarzutu niekonstytucyjności, aby dawał jednym i drugim parom jak najszersze uprawnienia. Oczywiście tak, aby nie dały w przyszłości parom homoseksualnym możliwości adopcji. Na to się konserwatyści nie chcą zgodzić. Ostatnie sondaże pokazują, że społeczeństwo także nie chce się na to zgodzić. Myślę, że ewolucyjnie możemy dojść do wielu rzeczy, ale nie rewolucyjnie.
Pani poseł, na koniec, sejm przyjął projekt ustawy, na mocy której kolejka na Kasprowy Wierch trafiłaby w ręce władz Małopolski. To był projekt PiS, ale Pani głosowała „za”, jak rozumiem.
- Akurat nie głosowałam „za”, ale powiem szczerze, że ten projekt nie jest zły. Do niedawna byłam członkiem sejmiku małopolskiego i uważam, że województwo nie byłoby złym decydentem . Toczą się także działania prywatyzacyjne i na rozwiązania musimy poczekać. Najważniejsze aby te rozwiązania były dobre dla Zakopanego.
Co według Pani byłoby lepsze? Samorząd powinien przejąć kolejkę czy żeby spółka została sprywatyzowana?
- Może faktycznie samorząd. Mając doświadczenia z pracy tam, uważam, że staralibyśmy się aby to było najbardziej dopieszczone dziecko w Małopolsce.
Może ta awantura nie jest potrzebna? Skoro Słowaków już nie ma w tej rozgrywce to warto pozostawić sprawy swojemu biegowi?
- Etap prywatyzacji funkcjonuje. Nic nie zostało wstrzymane. Są dwie alternatywy, trzeba się nad tym zastanowić. Nie możemy podejmować pochopnych decyzji.
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
19:05
Czarna seria awarii sieci wodociągowej w Krakowie
-
18:45
Sylwester nad Morskim Okiem: fajerwerki, wystrzały rac, głośna muzyka i syrena alarmowa
-
16:05
Jak wybrać idealne okrycie wierzchnie na każdą porę roku?
-
14:28
Pożar w mieszkaniu w Krakowie. Jedna osoba poszkodowana
-
13:44
Tłumy kibiców na treningu noworocznym Cracovii. "Tu trzeba rok zaczynać"
-
12:03
Pierwszy Małopolanin w 2026 roku przyszedł na świat w Tarnowie
-
11:52
Nowy kardynał w coraz ludniejszym Krakowie i kosmiczne eksperymenty. Głosowanie na Wyczyn i Blamaż roku
-
10:20
Sylwestrowy koncert w Zakopanem bez kompletu widzów. Noc minęła spokojnie
-
09:57
W Krakowie od dziś obowiązuje Strefa Czystego Transportu. Wszystko, o czym muszą wiedzieć kierowcy
-
09:45
Polka utknęła na Babiej Górze po słowackiej stronie w sylwestrową noc
-
09:02
Policja podsumowała sylwestrową noc w Małopolsce. W Porębie Radlnej doszło do tragicznego wypadku
-
20:44
Trebunie-Tutki w Dzianiszu zagrały, że hej!
-
19:25
Rok 2025 w Tarnowie - Owintar, turyści, sukces szpitala, dług w ryzach
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze