Do zdarzenia doszło 5 marca. Policjanci z Krakowa zostali powiadomieni o kobiecie, która w jednym z banków w rejonie Krowodrzy prowadziła rozmowę z osobami próbującymi ją oszukać. Jak ustalili funkcjonariusze, wcześniej do 61-latki zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Przekonywał, że na jej dane zaciągnięto wysoki kredyt i namówił ją do wypłaty pieniędzy oraz przekazania ich osobie, która miała „rozwiązać problem”.
Kobieta przekazała 42 tysiące złotych mężczyźnie, który odebrał gotówkę w rejonie Nowej Huty. Oszuści próbowali jednak wyłudzić od niej kolejne pieniądze. Gdy seniorka pojawiła się w następnej placówce bankowej, pracownik zorientował się, że może być ofiarą oszustwa i powiadomił policję.
Policjanci zatrzymali w rejonie Krowodrzy 34-letniego mężczyznę, który przyszedł odebrać kolejną gotówkę. Okazało się, że był poszukiwany przez kilka prokuratur. Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze znaleźli marihuanę oraz kilka telefonów komórkowych. Policjanci odzyskali też część utraconych pieniędzy.
Mężczyzna usłyszał zarzuty oszustwa, usiłowania oszustwa oraz posiadania narkotyków. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Grozi mu do 8 lat więzienia.