"Nasza Wigilia pokazuję skalę problemu ubóstwa. Dzisiaj każdy przejaw dobroci jest na salę złota. Od nas potrzebujący dostaną ciepły posiłek i możliwość spędzenia tego czasu z innymi. Z jednej strony są ci, którzy potrzebują, z drugiej ci, co chcą dać, a pomiędzy nimi ten stół. Nic nas nie dzieli, nie ma polityki, dajemy kłam plotkom o krakowskim skąpstwie" - mówi Kościuszko.
W tym roku Wigilii Jana Kościuszko towarzyszy akcja "Podaruj ciepło - akcja Rękawiczka", którą zainicjowali krakowscy licealiści. Uczniowie przez kilka miesięcy zbierali rękawiczki, które w niedzielę przekażą osobom bezdomnym.
Co roku do Krakowa przyjeżdża kilkadziesiąt tysięcy osób z różnych stron kraju. Skosztują gorących wigilijnych potraw. W menu będą m.in: pierogi, łazanki, bigos i ponad 10 tys. porcji smażonego karpia.
Wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig mówił, że miasto powinno być otwarte dla wszystkich, a Rynek Główny powinien być "dostępny zarówno dla najbogatszych, jak i najbiedniejszych". "Cieszymy się, że ten salon Krakowa w tym dniu jest otwarty dla potrzebujących" – mówił Kulig, dziękując pomysłodawcom i organizatorom wigilii.
Każdy, kto chce, może przynieść w niedzielę na Rynek żywność o przedłużonej przydatności do spożycia: konserwy mięsne, gotowe dania i makarony. Produkty te, podobnie jak żywność przekazana przez sponsorów, będą na bieżąco rozdawane potrzebującym.
Na Rynku Głównym stanie szpital polowy. Lekarze, pielęgniarki i wolontariusze z Centrum Dobroczynności im. prof. Teresy Adamek-Guzik, Związku Polskich Kawalerów Maltańskich i Klubu Absolwentów Collegium Medicum UJ będą w nim prowadzić bezpłatne badania diagnostyczne.
"W tym roku chcemy skupić się na badaniach takich, jak ultrasonografia jamy brzusznej i echo serca, które są pomocne w wyłapaniu chorób uciążliwych lub zagrażających życiu. Czasami właściwa diagnoza jest w stanie zupełnie zmienić codzienne funkcjonowanie" – mówił dziennikarzom lekarz chorób wewnętrznych i kardiolog Bartłomiej Guzik. Po diagnozie chorzy będą kierowani do miejsc, w którym mogą uzyskać bezpłatną pomoc.
"Trzeba przygotować ponad tysiąc kilogramów ryby. Smażenie będzie trwało aż do niedzieli rano. Bardzo się cieszę, że możemy w tej akcji uczestniczyć. Bądźmy dla innych mili i dzielmy się tym, co mamy. Czyńmy dobro" – mówił Bartłomiej Szczoczarz z Gospodarstwa Rybackiego Dolina Będkowska.
Podopieczni Fundacji im. Brata Alberta z podkrakowskich Radwanowic – uczestnicy terapii zajęciowej – będą pomagali w wydawaniu paczek żywnościowych.
"Dla nich to bardzo ważne, że mogą się włączyć w dzieło pomocy. Bardzo to przeżywają, czują się potrzebni" – mówił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. "Wielu ludzi, którzy przychodzą na tę wigilię, to nie są osoby potrzebujące pomocy materialnej, ale samotne. Myślę, że dzisiaj pojęcie bezdomności ma inny charakter niż w czasach św. brata Alberta sto lat temu. To osoby, które mają swój kąt, dowód osobisty, ale nie mają kontaktu z innymi. Potrzebują i ciepła fizycznego, i tego ludzkiego" – dodał.
Honorowy patronat nad XXII wigilią dla bezdomnych i potrzebujących objął prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Jej współorganizatorem jest Arcybractwo Miłosierdzia pod wezwaniem Bogurodzicy Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Krakowie. Akcję wspierają wolontariusze, właściciel sieci sklepów Biedronka, krakowski producent słodyczy Wawel SA, producent wędlin Bacówka, Gospodarstwo Rybackie Dolina Będkowska i firma ABC, która jak co roku dostarczy jednorazowe naczynia.
(PAP/Wojciech Sidorowicz/ew)