- Czekamy kilka tygodni jako sztaby, żeby dostać oficjalne protwierdzenie od banków, ile pieniędzy trafi na konta WOŚP. Łatwiej nam jest mówić o kwotach, które trafiają do nas w sposób elektroniczny. Każdy wolontariusz, poza puszką, ma też wirtualną skarbonkę. Pani Henryka, z racji pogody i swojego stanu, niekoniecznie może wyjść na ulicę i tradycyjnie zbierać pieniądze - mówi szef sztabu przy Urzędzie Miasta Krakowa, Piotr Błoński.
Pani Henryka Wałek sama określa siebie jako "stara wolontariuszka". Ma 100 lat i jak podkreśla, bardzo się cieszy, że taka impreza angażuje ludzi.
Łącznie w stolicy Małopolski kwestowało w niedzielę 2300 wolontariuszy. To maksymalna, możliwa liczba osób.
Do tej pory pod Wawelem zgromadzono prawie 4 miliony złotych.