"Najważniejszy punkt to prawo do przerwania ciąży do 12 tygodnia bez konieczności podawania przyczyny. To oznacza liberalizację obecnej ustawy. Obecna ustawa jest jednak antyaborcyjna" - mówi Lana Dadu, przedstawicielka komitetu "Ratujmy Kobiety".
Podpisy zbierane będą do końca września. Potrzeba ich co najmniej sto tysięcy, aby projekt ustawy mógł zostać złożony w Sejmie jako projekt obywatelski.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)