We wszystkich mediach pojawiają się eksperci, którzy powtarzają zawsze to samo - dużo pić, nosić nakrycie głowy / dziś nie widziałam ani jednej osoby z nakrytą głową/, nie wychodzić z domu / naprawdę świetna rada/. Lekarze zalecają tez ograniczenie tłustych pokarmów i spożywanie  głównie warzyw i owoców / pokarmy i spożywanie, to ulubione określenia/.

Trudno sobie wyobrazić, by w taki upał można było zjeść coś ciężkiego, choć dziś dowiedziałam się, że 91-letnia sąsiadka z apetytem pochłonęła schabowego z kapustą. No cóż, o gustach się nie dyskutuje. Ja zmiksowałam banana z borówkami, malinami i arbuzem i miałam naprawdę pyszny obiad...