Wypalanie traw rozpoczyna sie wraz z pierwszymi, cieplejszymi dniami, ale w tym roku łagodna zima sprawiła, że strażacy pelne ręce pracy mieli już w styczniu i lutym.
Jak powiedział Radiu Kraków kapitan Jarosław Szymacha, dyżurny komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Krakowie, najczęstszą przyczyną pożarów są podpalenia, których dokonuja właściciele łąk i pól uprawnych.
Podczas dzisiejszych pożarów w Małopolsce nikomu nic się nie stało, ale strażacy przypominają, że wypalanie traw może się skończyć tragicznie.
Teresa Gut/bp