Były przewodniczący rady miasta, Grzegorz Światłowski z klubu PO przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków, że proponowana różnica nie jest duża, ale jak podkreśla on to odbiera jako sygnał na początku kadencji nowej rady miasta, w której większość ma PiS, że łatwo nie będzie.
Jak jednak przekonuje przewodniczący rady miasta Kazimierza Koprowski: o żadnej złośliwości nie ma mowy. Szef tarnowskiego PiSu, przekonuje, że podając proponowaną wyokość pensji prezydenta Romana Ciepieli, porównywał zarobki podczas poprzedniej kadencji prezydenta mniejszego Nowego Sącza oraz Krakowa i wyliczył średnią.
Tyle, że radni z Nowego Sącza chcą dać Ryszardowi Nowakowi sporą podwyżkę. A jeśli propozycja wynagrodzenia dla prezydenta Tarnowa zostanie przyjęta to więcej od niego będzie też zarabiał burmistrz dużo mniejszej Bochni, prezydent Oświęcimia czy też wójt gminy Tarnów.
Kazimierz Koprowski nie chce się jednak odnosić się do tych porównań. Jak jednak podkreśla jego propozycja nie jest wcale obniżeniem pensji prezydenta. Jak wyjaśnia można by tak mówić gdyby dotyczyła kolejnej kadencji Ryszarda Ścigały, a przecież jak przypomina przewodniczący rady, to jest propozycja ustalenia pensji dla nowego prezydenta.
Przewodniczący rady podkreśla też, że w trakcie kadencji w zależności od efektów pracy Romana Ciepieli równie dobrze będzie można mu podnieść pensje jak i ją obniżyć - jeśli takie wnioski się pojawią i zostaną przegłosowane.
Aktualną propozycje Koprowskiego w ten sposób komentuje radny Grzegorz Światłowski z PO: "Uważam, że to jest zupełnie niepotrzebne. Należało utrzymać to, co było w poprzedniej kadencji. Jakieś argumenty o tym, "że zobaczymy, później podniesiemy" uważam, że są zupełnie nieracjonalne. Akurat prezydent Ciepiela to nie jest człowiek, kóry wyszedł z lasu. Tylko to jest człowiek, który ma doświadczenie samorządowe od 25 lat. Pełnił różne funkcje, jest świetnym menadżerem samorządowym. Dlatego nie jestem w stanie tej decyzji zrozumieć".
Teorycznie wysokość pensji prezydenta Tarnowa zaproponowana przez przewodniczącego Kazimierza Koprowskiego musi zostać jeszcze przyjęta przez radę miasta, ale większość ma w niej Prawo i Sprawiedliwość. Radni PiSu mogą przegłosować lub też zablokować każdą uchwałę nie oglądając się na rajców z innych klubów.
Bartek Maziarz