|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Nowe fakty ws. śmierci Grażyny Kuliszewskiej

Wyniki sekcji zwłok Grażyny Kuliszewskiej mają być znane w ciągu dwóch tygodni - dowiedzieli się dziennikarze Onetu i Fakt24. Od tego, co znajdzie się w ekspertyzie, śledczy uzależniają swoje dalsze działania. Prokuratura nie wyklucza wersji, że za śmiercią kobiety stoi ktoś z członków jej rodziny.

fot: policja

Śmierć Grażyny Kuliszewskiej, mieszkanki Borzęcina, owiana jest tajemnicą. W jej rozwikłaniu mają pomóc wyniki sekcji zwłok. Ekspertyza ma być przesłana do śledczych najpóźniej do dwóch tygodni. Jak dowiedzieli się dziennikarze Onetu i Fakt24, biegli mają wykonać "pełny zakres badań". Raport ma dać odpowiedź m.in. na pytanie, jak zginęła kobieta.

 

Kluczowe informacje

Śledczy od tego, co znajdzie się w dokumencie, uzależniają swoje dalsze działania. Tymczasem prokuratura nie wyklucza wersji wydarzeń, według której w ukryciu zwłok mogło brać udział kilka osób. Dodatkowo śledczy nie odrzucają wersji, że za śmiercią kobiety stoi ktoś z członków jej rodziny.

- Nie wykluczamy, że do śmierci kobiety mogła przyczynić się więcej niż jedna osoba. Obecnie brane są pod uwagę różne wersje wydarzeń związane z pozbawieniem jej życia – mówi prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Grażyna Kuliszewska zaginęła 4 stycznia br. Kobieta miała lecieć do Londynu, jednak na lotnisko nie dotarła i ślad po niej zaginął. Kobieta przyleciała do Polski samolotem w czwartek, 3 stycznia. Ostatni ślad to rozmowa telefoniczna z siostrą, której mówiła, że przenocuje z synem u ojca, do którego ostatecznie nie dotarła. Następnego dnia nie pojawiła się również na lotnisku w podkrakowskich Balicach, skąd po południu miała lot do Londynu.

W czwartek - 28 lutego - śledczy o poranku wyłowili z rzeki zwłoki kobiety. Ciało było mocno zamulone i znajdowało się w stanie mocnego rozkładu.

 - Ciało ze względu na kilkutygodniowe przebywanie w wodzie zostało mocno zniszczone. Zostały z niego pobrane próbki, wycinki i materiał dowodowy, który po badaniach laboratoryjnych zostanie przekazany biegłym. Biegli po zapoznaniu się z nim będą mogli stwierdzić przyczynę zgonu – wyjaśnia prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Tożsamość kobiety potwierdzili jej najbliżsi. W sobotę (2.03) Grażyna Kuliszewska została pochowana na cmentarzu w Borzęcinie.

 

 

 

 

(źródło: Onet/Dawid Serafin)

22%
78%