|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Prezydenci Polski i Izraela na Marszu Żywych upamiętnili ofiary Zagłady

Prezydenci Polski Andrzej Duda i Izraela Reuven Riwlin wraz z tysiącami młodych Żydów i Polaków wzięli w czwartek udział w Marszu Żywych w Oświęcimiu. Uroczystości poprzedziło spotkanie Dudy i Riwlina, gdzie - jak mówił szef gabinetu prezydenta RP - zostały poruszone tematy trudne w relacjach bilateralnych.

Posłuchaj materiału Marka Mędeli

fot: PAP/Jacek Bednarczyk

Główna ceremonia Marszu Żywych, upamiętniająca ofiary Holokaustu, rozpoczęła się w byłym niemieckim obozie Auschwitz II-Birkenau. W uroczystości biorą udział prezydenci Polski Andrzej Duda i Izraela Reuven Riwlin.

Przesłanie do uczestników uroczystości skierował premier Izraela Benjamin Netanjahu. Wskazał, że w tym roku przypada 30. rocznica pierwszego Marszu. "Prawie 300 tys. uczestników odbyło bolesną drogę po torach kolejowych z Auschwitz do Birkenau, drogę ocalałych i ponad miliona ofiar, które zginęły tam w czasie Holokaustu" – napisał.

Premier Izraela przypomniał, że osobiście po raz pierwszy przemierzył trzykilometrową trasę 20 lat temu. Poczuł wówczas "i głęboki smutek, i ogromną dumę". "W przeciwieństwie do marszów śmierci, Marsz Żywych symbolizuje odrodzenie się oraz żywotność narodu i państwa żydowskiego" – zaznaczył.

List skierował także premier Kanady Justin Trudeau. "Zastanawiając się nad bolesnymi lekcjami wyniesionymi z Holokaustu, uświadamiamy sobie, że głębsza wiedza o nim wzmacnia nasze postanowienie, aby nigdy nie stać bez słowa w obliczu przemocy lub nienawiści w jakiekolwiek postaci. Jest bardzo ważne, aby czcić pamięć ofiar Holokaustu poprzez edukowanie kolejnych pokoleń i zapewnienie, że zawsze będziemy bronili praw człowieka" – napisał.

"My Polacy, uważamy za swój obowiązek nieść światu świadectwo o Holokauście. Robiliśmy to już wtedy, gdy Niemcy go dokonywali" – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas głównej ceremonii Marszu Żywych.

W uroczystości uczestniczył prezydent Izraela Reuven Riwlin, a także ocaleni z Zagłady i ok. 12 tys. młodych Żydów i Polaków.

"My Polacy, uważamy za swój obowiązek nieść światu świadectwo o Holokauście. Robiliśmy to już wtedy, kiedy Niemcy go dokonywali. Zbrodnie popełniane przez nich tu w Auschwitz dokumentował w swoich raportach rotmistrz Witold Pilecki. Relację o zagładzie Żydów przez okupantów niemieckich - Jan Karski, emisariusz rządu polskiego na uchodźstwie przekazał bezpośrednio najwyższym władzom państw alianckich – Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych" – podkreślił prezydent. Jak mówił, świat niestety pozostał głuchy na polskie wezwania.

Prezydent, stojąc miedzy ruinami dwóch największych obozowych komór gazowych, podkreślił, że Auschwitz-Birkenau na całym świecie jest "symbolem i synonimem Holokaustu", przez który "przeszło" w latach 1941-1945 ponad 1 mln Żydów deportowanych z całej Europy. „Spotykamy się więc w miejscu, gdzie nazistowskie Niemcy popełniły największą w dziejach zbrodnię ludobójstwa - nie sposób zrozumieć, jak mogli dopuścić się takiego okrucieństwa" - mówił prezydent.

Zdaniem Andrzeja Dudy wspólna – polska i żydowska – obecność w byłym obozie „jest znakiem i dowodem zwycięstwa życia nad śmiercią, zwycięstwa pamięci nad kłamstwem i zapomnieniem”. "Spotykamy się tutaj: Żydzi - naród ocalonych, i Polacy, naród także brutalnie prześladowany przez hitlerowską III Rzeszę. Spotykamy się, by razem złożyć hołd ofiarom Holokaustu. Pamiętamy i chcemy przekazać prawdę o tym, co tutaj się stało, przekazać ją następnym pokoleniom" – powiedział.

Polski przywódca zaznaczył, że jego obecność w Marszu Żywych wraz z prezydentem Izraela, jest znakiem czci, jaką Rzeczpospolita składa ofiarom niemieckiego ludobójstwa i troski o ich upamiętnienie. "Dzisiaj to my - współcześni Polacy, wypełniamy powinność strzeżenia pamięci i prawdy o czasach Zagłady. Wyrazem tego jest dbałość władz Rzeczpospolitej o miejsca pamięci, na czele z tym, gdzie się znajdujemy, na straży którego stoi Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau" – powiedział.

Andrzej Duda w wystąpieniu nawiązał do 70. rocznicy powstania Izraela. "Jego istnienie, siła i suwerenność to ostateczny dowód klęski niemieckich zbrodniarzy. Nazistowski plan zagłady nie powiódł się, naród żydowski ocalał i niechaj nigdy więcej nikt nie ośmieli się podnieść na naród żydowski ręki" - dodał prezydent.

Podkreślił zarazem, że "pamięć i prawda o Zagładzie sprawiają, że oba nasze narody tak mocno jak może nikt inny, rozumieją konieczność posiadania silnego państwa, które jako jedyne może zapewnić nam bezpieczeństwo, pomyślność i swobodny rozwój".

Andrzej Duda przypomniał o współistnieniu przez setki lat Polaków i Żydów. "Mój kraj przez tysiąc lat był dla narodu żydowskiego (...) gościnnym, bezpiecznym domem. Byliśmy razem współobywatelami jednego suwerennego państwa, razem walczyliśmy o odzyskanie wolnej Polski w latach 1918-1920, wspólnie ją budowaliśmy" - zaznaczył prezydent.

Mówił o Oświęcimiu, mieście o 800-letniej historii, w którym przed wojną Żydzi stanowili większość mieszkańców. „Trudno sobie wyobrazić, że przez wiele poprzednich wieków, to stare, historyczne, polskie miasto - Oświęcim - nie kojarzyło się z antysemityzmem, rasizmem i eksterminacją. Tak się stało dopiero za sprawą agresji nazistowskich Niemiec, które w 1939 r. zniszczyły niepodległą Polskę, polskie państwo i przyniosły na naszą ziemię swoje fabryki śmierci, komory gazowe i krematoria" - dodał.

Prezydent Izraela Reuven Riwlin w wystąpieniu podczas ceremonii Marszu Żywych mówił, że Żydzi "zawsze będą pamiętać przerażające potworności nazistów i tych, którzy z nimi współpracowali ze wszystkich narodów". Podkreślił, że nie będą zapomniani ci, którzy "ryzykowali własnym życiem, aby ratować życie innych".

Riwlin podkreślił, że trzeba pamiętać o ofiarach Holokaustu. "Będziemy pamiętać ich historie, zwyczaje, życie codzienne (...) Sześć milionów Żydów zostało zamordowanych w trakcie Holokaustu, ale dla nas, to nigdy nie będzie tylko statystyka" - oświadczył.

Ocenił, że "z roku na rok" udaje się na ich temat odkryć coraz więcej. "Zajmie to czas, ale dowiemy się, będziemy kontynuować, badać głębię naszej pamięci w Niemczech, na Ukrainie, w Polsce, na Węgrzech, w Grecji i w każdym innym miejscu" - powiedział prezydent Izraela.

Izraelski prezydent mówił, że to Niemcy stworzyli obozy, ale Żydzi nie byli mordowani tylko w nich. „Członkowie naszego narodu byli zdradzani przez tych, z którymi żyli ramię w ramię we Francji, Holandii, Belgii, byli mordowani przez Ukraińców, Litwinów oraz tak, również przez Polaków" - mówił. Jego zdaniem, zbyt wielu obywateli Europy wschodniej i zachodniej "kradło żydowską własność, zajmowało żydowskie domy, sprzedawało swoich żydowskich sąsiadów". "Kiedy ci, którzy przeżyli Holokaust wrócili po wojnie, bardzo często spotykali się z wrogością" - dodał.

Riwlin podkreślił, że Polska w 1939 r. stała się największym polem śmierci i morderstwa w Europie; był to obszar pod okupacją nazistów, gdzie Polacy byli narodem uciśnionym, który "ledwo dał radę przeżyć II wojnę światową”. Wskazał, że z grona Polaków pochodzi wielu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy ryzykowali życiem swoim i najbliższych pomagając innym. "Oni również są zapamiętani i będą pamiętani i czczeni. Każdy z nich oddzielnie" - oświadczył.

Zdaniem Riwlina, jeżeli Polacy czują, że ich wizerunek został wypaczony przez wydarzenia Holokaustu, to – jak powiedział – „ważniejsze jest, abyśmy współpracowali”. Zaproponował stworzenie instytutu badawczego, „abyśmy (…) razem mogli pracować nad upamiętnieniem”. „Abyśmy razem - my Polacy i Żydzi - badali co się stało, abyśmy mogli zagwarantować, że nigdy nie powtórzy się to (Holokaust) znowu" - mówił.

Reuven Riwlin powiedział również, że żaden naród nie jest w stanie poprzez legislatywę zarządzić zapomnienia. "Niemcy nie kupowali przebaczenia Żydów, tak jak żaden naród nie jest w stanie poprzez legislatywę zarządzić zapomnienia. Jako że żadna legislatywa nie może przykryć krwi, żaden własny interes nie może przykryć antysemityzmu, rasizmu, nienawiści do innych ludzi, ani w Austrii, ani we Francji, ani w Holandii, ani w Belgii, ani przede wszystkim w Niemczech" - mówił.

Jak dodał, ci, którzy są gotowi patrzeć odważnie w swą przeszłość i są gotowi stawić czoła antysemityzmowi, rasizmowi, znajdą w Izraelu sojuszników.

Riwlin wskazał też, że w czwartkowym Marszu Żywych, obok młodzieży wziął też udział m.in. szef Mosadu oraz izraelskiej policji. „Nie maszerowaliśmy z Auschwitz do Birkenau. (…) Maszerowaliśmy od śmierci do życia. Maszerowaliśmy od Holokaustu do odrodzenia. Maszerowaliśmy z Auschwitz do Jerozolimy. Każdy krok w tym marszu jest krokiem w historii narodu żydowskiego" - mówił prezydent Izraela.

Przesłanie do uczestników uroczystości skierował premier Izraela Benjamin Netanjahu. Przypomniał, że osobiście po raz pierwszy przemierzył trzykilometrową trasę 20 lat temu. Poczuł wówczas „i głęboki smutek, i ogromną dumę”. „W przeciwieństwie do marszów śmierci, Marsz Żywych symbolizuje odrodzenie się i żywotność narodu i państwa żydowskiego” – zaznaczył.

Marsz Żywych wyruszył wczesnym popołudniem spod bramy obozowej z napisem "Arbeit macht frei" w byłym Auschwitz I. Na czele szli prezydenci Polski Andrzej Duda i Izraela Reuven Riwlin. Uczestniczyli w nim też ocaleni z Zagłady, w tym pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego rabin Meir Lau, który jest przewodniczącym rady instytutu Yad Vashem.

Wśród uczestników Marszu był ocalony z Holokaustu Janek Jabłoń. Dziś mieszka w Kanadzie. „Pochodzę z Krakowa i tam straciłem całą rodzinę, 39 osób. Ja się uratowałem. Przyjechałem tu po ponad 70 latach. Jako 15-latek byłem tu przez rok. Przeżyłem, bo pomógł mi ruch oporu; pan Stańczykowski” – mówił z trudem powstrzymując wzruszenie.

W Marszu uczestniczył były polski więzień Auschwitz Bogdan Bartnikowski, który do obozu został deportowany, w sierpniu 1944 r. z Warszawy. Miał wtedy 12 lat. „To dla mnie ważny dzień, bo to Marsz Żywych, ale żywych więźniów Auschwitz-Birkenau jest dziś niewielu. I dlatego właśnie, czując się na siłach, jestem obecny. Oczywiście, to nie jest tylko demonstracja z mojej stron, że przeżyłem. Chcę wspominać o tych zamordowanych, zagazowanych Żydach i Polakach, od których właściwie zaczął się obóz już w 1940 r. Pierwsi więźniowie Auschwitz byli Polakami” – powiedział.

Uczestnicy szli ulicami Oświęcimia i Brzezinki. Na teren byłego obozu Birkenau weszli przez historyczną bramę główną. Szli m.in. wzdłuż obozowej rampy, na której Niemcy dokonywali selekcji deportowanych Żydów skazując zdecydowaną większość na natychmiastową śmierć w komorach gazowych.

Podczas głównej ceremonii przy pomniku ofiar w byłym obozie Birkenau, między ruinami dwóch największych komór gazowych, zapłonęły pochodnie. Upamiętniały m.in. zamordowanych w Holokauście, ocalonych i Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy często z narażeniem życia ratowali Żydów. Zmówiono modlitwy: żałobną El male rachamim oraz kadisz.

Po uczestnikach Marszu na rampie kolejowej w Birkenau pozostały drewniane tabliczki symbolizujące macewy, żydowskie nagrobki. Na wielu znalazły się nazwiska ofiar Zagłady.

Przed rozpoczęciem Marszu Żywych prezydenci Polski i Izraela rozmawiali w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu. Było to pierwsze spotkanie na tak wysokim szczeblu od momentu znowelizowania ustawy o IPN pod koniec stycznia br.

Andrzej Duda i Reuven Riwlin pod Ścianą Straceń w byłym obozie Auschwitz I, gdzie Niemcy rozstrzelali wiele tysięcy osób, głównie Polaków, oddali hołd ofiarom. Politycy zwiedzili także stałą ekspozycję poświęconą Holokaustowi, która znajduje się w poobozowym bloku 27.

"Wielu Żydów przez stulecia oddało życie za Polskę i za polskość"

Jak podkreślił prezydent Andrzej Duda, w Polsce przez niemal 1000 lat żyły obok siebie dwa narody - polski i żydowski. "Gdzie tak wielu Żydów było obywatelami Rzeczypospolitej, gdzie tak wielu Żydów przez stulecia oddało życie za Polskę i za polskość. Za to, aby Polska mogła być, za to żeby 100 lat temu mogła odzyskać niepodległość, aby mogła tę niepodległość utrzymać" - podkreślił prezydent.

Jak wskazał ich groby są rozsiane po całej Polsce. "Nie dlatego, że ktoś ich zamordował, tylko dlatego, że walczyli, by Polska mogła istnieć, by mogła być ich ojczyzną" - zaznaczył.

Jak mówił prezydent, w czasie II wojny światowej 3 mln obywateli Polski narodowości żydowskiej zostało zamordowanych przez nazistowskich Niemców. "Chcę z całą mocą powiedzieć: zawsze będziemy o nich pamiętali. To świadectwo dawane przez ocalałych i ocalonych, którzy dzisiaj mieszkają, niektórzy w Polsce, ale przede wszystkim w Izraelu, w USA, czy w innych krajach jest dla nas niezwykle ważne, zależy nam, by to świadectwo brzmiało" - podkreślił Andrzej Duda.

 

"Nigdy nie było systemowej wrogości wobec Żydów ze strony Polski"

"Chcę jeszcze raz z całą mocą powiedzieć: nigdy nie było intencją polskich parlamentarzystów, polskich polityków, stworzenie takiej regulacji, która powodowałaby zablokowanie tego świadectwa (o Holokauście)" - powiedział Andrzej Duda po spotkaniu z prezydentem Izraela. Przypomniał, że obecnie zapisy noweli ustawy o IPN bada Trybunał Konstytucyjny.

Duda podkreślił w obecności prezydenta Izraela, że intencją noweli, była obrona prawdy historycznej. "Ja, jako prezydent, chcę bronić tej prawdy z całą mocą, także w tych elementach, które są trudne dla Polaków" - oświadczył. Jak podkreślił w czasie II wojny światowej "zachowania ludzi były różne". "Były takie, które trzeba potępić, których nie można zaakceptować. (...) Ale były też i chwalebne zachowania" - zauważył. Prezydent przypomniał, że w okresie okupacji, na terenie Polski za pomoc Żydom groziła kara śmierci.

"Nigdy nie było systemowej, instytucjonalnej wrogości wobec Żydów ze strony polskiego państwa; wręcz przeciwnie. Żydzi byli obywatelami Rzeczypospolitej z całym szacunkiem ze strony polskich władz, także tych, które działały w podziemiu czy na emigracji" - wymienił prezydent.

Nowelizacja ustawy o IPN zakłada m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

 

"Żądamy, aby Polska była odpowiedzialna za pełne badanie o Holokauście"

Pomimo wyjątkowej relacji w Polsce i narodu żydowskiego, który tutaj powstał, żądamy aby Polska była odpowiedzialna za pełne badanie o Holokauście - powiedział w czwartek prezydent Izraela Reuven Riwlin po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą w Oświęcimiu. Prezydent Izraela podkreślił, że Polska była kolebką kultury żydowskiej. "Niestety również stała się największym cmentarzem żydowskim" - zaznaczył.

Jak dodał, Izrael śledzi z bliska to, co się dzieje w Polsce. "Mamy pełen szacunek tego rachunku sumienia, które społeczeństwo polskie przeżyło, ale mamy również niezgodę, głęboką niezgodę, o której już mówiłem wcześniej w rozmowie z panem prezydentem, gdzie wyjaśnialiśmy własne stanowiska - ja swoje i pan prezydent swoje" - podkreślił prezydent Izraela.

"Pomimo tej wyjątkowej relacji w Polsce i narodu żydowskiego, który tutaj powstał żądamy, żeby Polska była odpowiedzialna za pełne badanie o Holokauście" - oświadczył Riwlin. "Gdy pan mówił panie prezydencie o różnych wydarzeniach w okresie Zagłady, tak, było porozumienie między naszymi państwami i tak powinno być" - podkreślił.

 

"Ważne, by Żydzi, Izraelczycy i Polacy znali historię"

Ważne, by Żydzi i Izraelczycy poznali żydowską historię Polski, by młodzi i starsi Polacy uczyli się o tym, co wydarzyło się tu w okresie drugiej wojny światowej - powiedział prezydent Izraela Reuven Riwlin. Marsz Żywych to świadectwo że pamiętamy i dbamy o tych, którzy zginęli – wskazał.

"Ważne by Żydzi i Izraelczycy poznali żydowską historię Polski, ważne by młodzi i starsi z Polski nauczyli się tego, co wydarzyło się tutaj w okresie drugiej wojny światowej" – powiedział prezydent Izraela.

"Dziękuję, że zgodził się pan, panie prezydencie, razem z nami uczestniczyć w tym Marszu Żywych; Marszu Żywych, którym chcę powiedzieć do tych wszystkich, którzy zginęli, do Żydów: +zobaczcie, państwo żydowskie jest tutaj, dba o was, wszyscy jesteśmy z wami+" – dodał Riwlin.

 


Tegoroczny Marsz Żywych przypada w 70. rocznicę powstania Izraela oraz 30 lat po pierwszym Marszu. Przywódcy Polski i Izraela przed południem przyjechali do oświęcimskiego Centrum Dialogu i Modlitwy, gdzie odbyło się spotkanie bilateralne zakończone wygłoszeniem oświadczeń.

Andrzej Duda i Reuven Riwlin wspólnie zwiedzili stałą ekspozycję poświęconą zagładzie Żydów, która znajduje się w bloku 27 na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz I. Zapalili znicze przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11. W tym miejscu Niemcy podczas wojny rozstrzelali wiele tysięcy osób, głównie Polaków.

O g. 13.30 prezydenci Polski i Izraela, spod bramy „Arbeit macht frei” w byłym obozie Auschwitz, wyruszyli na czele Marszu Żywych do byłego obozu Auschwitz II-Birkenau. Tam, przy pomniku ofiar znajdującym się między ruinami dwóch największych krematoriów, odbędzie się ceremonia upamiętniająca zagładzonych.

 

Prezydentom towarzyszy ponad 10 tys. uczestników Marszu Żywych. To przede wszystkim młodzież żydowska z kilkudziesięciu krajów oraz polska. W Marszu Żywych biorą też udział ocaleni z Zagłady.

Marsze Żywych tradycyjnie organizowane są w Dniu Pamięci o Ofiarach Zagłady (Jom Ha-Szoa), który został ustanowiony w 1951 r. przez izraelski parlament. Jego termin związany jest z powstaniem w getcie warszawskim. W kalendarzu żydowskim przypada 27. dnia miesiąca Nisan. W kalendarzu gregoriańskim data jest ruchoma.

Marsz Żywych jest przedsięwzięciem edukacyjnym, pod auspicjami którego Żydzi z różnych krajów, głównie uczniowie i studenci, odwiedzają miejsca Zagłady, które Niemcy utworzyli podczas wojny na okupowanych ziemiach polskich. Poznają również historię polskich Żydów. Spotykają się m.in. z rówieśnikami i polskimi Sprawiedliwymi Wśród Narodów Świata. Trzykilometrowy przemarsz między byłymi obozami w święto Yom Ha-Szoa jest kulminacją wydarzenia.

Pierwszy Marsz odbył się w 1988 r. Uczestniczyło w nim ok. 1,5 tys. Żydów. Kolejne szły co dwa lata, a od 1996 r. rokrocznie. Najliczniejszy dotąd odbył się w 2005 r., gdy przypadała 60. rocznica wyzwolenia Auschwitz. W uroczystości uczestniczyło wówczas ponad 20 tys. osób, w tym delegacje z prawie 50 krajów. Dotychczas trasę między byłymi obozami pokonało ok. 260 tys. osób.


Utrudnienia dla kierowców związane z Marszem Żywych:

 

 

 

(PAP/Marek Mędela/ko)

16%
84%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 33

Ainenkiel

Wtorek, 17 kwietnia 2018, 21:18

W tych słowach, tak jak w całych zdaniach prezydenta Izraela wypowiedziane jest wszystko to co człowiek może zrobić złego dla drugiego człowieka, co narody i ludzkość są w stanie zaakceptować w walce o byt, bez względu na to w jakich systemach wartości żyją. Niestety takie mamy oceny historii holokaustu jakie jesteśmy w stanie zrozumieć bez uprzedzeń. Moralność ponad wszystko! To kiedy i gdzie ludzie "myślą, mową i uczynkiem" odstępują od uniwersalnego systemu wartości w ocenie tych historycznych wydarzeń może mieć wpływ na obecne relacje polsko- żydowskie którym człowiek jest najważniejszy mamy do czynienia z zachowaniem nagannym, nie godnym człowieka cywilizowanego. Holokaust to nic innego tylko konsekwencje nacjonalizmu i antysemityzmu, to praktyka ugruntowana w zachowaniu ludzkich społeczności na przestrzeni wieków. Tak wyniszczono w przeszłości całe społeczności i kultury np. Indian na kontynentach amerykańskich, tak wyniszczono ludy Azji i Oceanii, Afryki aby zdobyć przestrzeń do życia dla "narodów" Europy. Tak samo jest z antysemityzmem i nacjonalizmem XX i XXI wieku, kiedy to po 73 latach od zakończenia wojny jedni muszą tłumaczyć drugich, drudzy przepraszać za pierwszych, kto komu wyrządził więcej krzywd, kto kiedy i za ile kogo wydał, zdradził czy zamordował. A wszystko to dla tych "srebrników" dla stanu posiadania, dla "mieć a nie być". Czy nie jest to konsekwencją ułomności systemu moralnego na przestrzeni wieków aż do dnia dzisiejszego. A któż to uczynił jak nie ludzie ludziom, Często ludzie odpowiedzialna za kształcenie i wychowanie w systemie wartości w którym człowiek, jego etyka i prawo jest ponad wszystko, czyli ponad tym "mieć korzyści" z nacjonalizmu i antysemityzmu. Taki był i jest faszyzm! Czy zachowanie faszystów i antysemitów nie jest brakiem elementarnych zasad moralnych w cywilizowanym społeczeństwie. Przecież Ci co zabijali Żydów w okresie wojny, Cyganów, Żydów, Polaków, Rosjan to byli opłaceni mordercy w służbie faszyzmu albo zabijający z własnej inicjatywy najczęściej pijani i zachłanni, zachłanni, wrodzy i pijani czyli ludzie z ułomnym systemem moralnym. Dlatego się tak zachowywali. Czy takim przejawem braku wiary w drugiego człowieka ze względu na jego moralność i narodowość nie jest postawa współczesnych nacjonalistów? Uważam, że ten brak wiary w bezstronność polityka i historyka jest podważaniem jego postawy moralnej. Czy postawy moralne współczesnych politycznych aktywistów oceniających holokaust bez znajomości historii II wojny światowej i transparentności pracy historyków zaangażowanych w badaniach nad historią faszyzmu jest obiektywne. Nawet w tych kategoriach politycznych i historycznych w jakich wypowiedział się prezydent Izraela w byłym hitlerowskim obozie zagłady należało się odnieść do oceny postaw moralnych ludzi żyjących w okresie holokaustu

Odpowiedz

Piątek, 13 kwietnia 2018, 08:36

@Jaa

Jak już się wygłupiłeś to przeproś, a nie obrażaj wszystkich dookoła, że ci powiedzieli kilka słów prawdy.

Odpowiedz

Jaa

Piątek, 13 kwietnia 2018, 07:52

@Longin z Cezarei

To tak szybciutko kto wskazał i doprowadził krzyża do Piłata i dla czego ? Ps. Ile ty tu masz nicków na tym portalu trollu ?

Odpowiedz

Longin z Cezarei

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 23:52

Do jaaa - pewnie będzie to dla ciebie szokiem poznawczym, ale Judea w czasach Jezusa była rzymską prowincją i zarówno namiestnik, czy jak niektórzy piszą, prokurator Judei był Rzymianinem, jak i do krzyża przybili Jezusa rzymscy żołnierze.

Odpowiedz

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:47

@jaaa

Ten Piłat to jakie miał pochodzenie? A ci którzy Jezusa przybili do krzyża to jakie mieli pochodzenie?

Odpowiedz

Poncjusz, namiestnik Judei

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:20

@jaaa

Wiedzę należy czerpać z książek a nie z wynurzeń wiejskich proboszczów. Disce puer...

Odpowiedz

sabirajsia s wieszczami

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:06

Znowu grasuje ten ruski troll udający polskiego narodowca. Nie dyskutujcie z nim.

Odpowiedz

jaaa

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 20:16

@Piłat

Nieuk to cie chyba zrobił !! Piłat pod presją Żydów wydał wyrok śmierć ! Poczytaj troszkę zanim coś tutaj nabazgrolisz !!

Odpowiedz

Marcin

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 19:40

Auschwitz to przestroga przed nacjonalizmem, nie zapominajmy o tym. To przykre że czyjeś chore poglądy nie pozwalają zrozumieć że chodzi tu o wielką ogólnoludzką tragedię. Wypada uszanować pamięć Ofiar i czasem lepiej milczeć niż potwierdzać pewien smutny stereotyp.

Odpowiedz

Piłat

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 18:29

@Jaaa

Chyba przez Rzymian, nieuku.

Odpowiedz

Jaaa

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 18:05

@goj

Zapomniałeś dodać że też przez żydów ten syn zamordowany;)

Odpowiedz

a to Polska właśnie

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:25

@Kazek

Zapomnieli raczej o 20 000 polskich oficerów zamordowanych w Katyniu, o których w rocznicę ludobójstwa nie było ani słowa. Miejsce tamtej pamięci zajęły polityczne gry katastrofą lotniczą, dzięki której wygrali wybory. To ci sami, którzy tu piszą plugawe komentarze.

Odpowiedz

laczek

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:45

@językoznawca

Rozumiem, że nie jesteś w stanie wskazać żadnego z komentarzy (żaden nie jest mój, więc z obsesją odsyłam do specjalisty), skoro piszesz, że wszystkie. Jeżeli ty w tych komentarzach dostrzegasz antysemityzm, to wszystkiego dobrego i do szkoły wracaj.

Odpowiedz

językoznawca

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:26

@laczek

Podpisz się raczej trep. Będzie bardziej wiarygodne. Wszystkie twoje komentarze są skandaliczne i antysemickie, bo faktycznie wszystkie twojego autorstwa. Do tego nie trzeba słownika, a kiedy niby wcześniej kogoś do niego odsyłałeś i w jakim celu? Ja też jestem zniesmaczony czytając tę prymitywne teksty.

Odpowiedz

laczek

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:10

@goj

Szukam szukam i znaleźć nie mogę. Który to komentarz jest antysemicki? Wskaż paluszkiem. Chyba że ty z tych co to każde zdanie odmienne z Izraelem uważasz za antysemickie. To muszę cię ponownie odesłać do słownika.

Odpowiedz

rdst

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:35

Pokłosie dobrze widac w komentarzach, nadają sie dobrze do muzeum Polin. Dziwię sie tylko że RK toleruje antysemicki trolling na swoich łamach. Ale może takie podłe mamy czasy i ludzi

Odpowiedz

Zwykły

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:16

@goj

Widziałeś może to nienawistne video nagrane przez Żydów mówiących o 'polskim holokauście'?

Odpowiedz

Michnik

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:15

@goj

A świstak siedzi i zawija te sreberka...

Odpowiedz

goj

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:55

Nie czytam gazety wyborczej i nie jestem Żydem. Jestem Polakiem, któremu jest śmiertelnie wstyd za takiego osobnika jak ty, bo wszystkie komentarze są pisane przez jedną osobę. Nie ma sensu dyskutować. Jestem do głębi zażenowany, że mogą w kimś tkwić takie pokłady antysemityzmu po tym, co się stało w naszym kraju. To kompletna schizofrenia - antysemityzm w kraju bez Żydów i wśród ludzi bezrozumnie modlących się do Żyda i jego matki Żydówki, królowej katolickiej Polski.

Odpowiedz

Kazek

Czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:33

Kiedy prezydenci Polski i Rosji zorganizują Marsz Żywych oddający hołd milionom Polaków zamordowanych w sowieckich obozach koncentracyjnych. Czyżby o tej zbrodni popełnionej na narodzie Polskim w politycy zapomnieli.

Odpowiedz