Jak tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Jakub Grzybowski z inicjatywy SOS Zabłocie rewitalizacja przestrzeni miejskiej to również proces społeczny: "Zabłocie 10 lat temu, a dziś to zupełnie inne miejsce. Jeśli Ruczaju, Kazimierzu lub na Górce Narodowej pojawią się takie inicjatywy, to czemu im na to nie pozwolić?" - pyta Grzybowski.
A jak dodaje inny przedstawiciel SOS Zabłocie Maciej Chart-Olasiński, "Podgórze jest bardzo dużą dzielnicą i radni nie mogą zdawać sobie sprawy ze wszystkich niuansów każdej części tego obszaru. My tam jesteśmy codziennie. Widzimy choćby setki turystów szukających Fabryki Schindlera - bo nie ma żadnej tablicy wskazującej - do tego potykających się na krzywych chodnikach".
Aktywiści z Zabłocia rozpoczęli negocjacje z przedstawicielami władz Krakowa oraz inwestorem planującym tam dalszą zabudowę o zachowaniu poprzemysłowego charakteru tej części miasta.
Czytaj także: Krakowskie Zabłocie może stracić swój postindustrialny klimat?
(Jacek Bańka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: