|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Prezydent Andrzej Duda w Małopolsce. Na trasie: Olkusz, Wieliczka, Lipnica Wielka i Gorlice

Od spotkania z górnikami udającymi się do pracy w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju prezydent Andrzej Duda rozpoczął o poranku przedwyborczą wizytę w województwie śląskim. Prezydent spotkał się także z mieszkańcami Katowic. Następnie Andrzej Duda odwiedził także miejskie targowisko w Dąbrowie Górniczej. Potem przyjechał do Małopolski. Na początek, o 11:30, odwiedził Olkusz.

Posłuchaj co mówił w Olkuszu prezydent Andrzej Duda

fot: PAP/Łukasz Gągulski

Olkusz

Chcę, by w Polsce były realizowane ambitne inwestycje; to jest polityka na najbliższe lata - mówił w czwartek w Olkuszu (Małopolskie) prezydent Andrzej Duda. Podkreślił, że musi zostać do końca zreformowany w Polsce wymiar sprawiedliwości, żeby "sądy wreszcie stały się sprawiedliwe, a sędziowie wiedzieli, po co orzekają".

Na spotkaniu z mieszkańcami Olkusza Andrzej Duda wskazywał, że zgodnie z prognozami Komisji Europejskiej w Polsce spadek PKB będzie najniższy ze wszystkich krajów UE, a w przyszłym roku według ekspertów wzrost naszego PKB wróci do poziomu z lat 2016-2019.

Dodał, że w tym czasie mają płynąć pieniądze z unijnego Programy Odbudowy Gospodarki, a także środki z nowej perspektywy finansowej UE na inwestycje. "To będzie nasza dziejowa odpowiedzialności, aby te środki zostały dobrze wykorzystywane na rozwój Polski" - zaznaczył. "Ja chcę, żeby w Polsce były realizowane inwestycje; inwestycje ambitne. To jest polityka na najbliższe lata" - oświadczył prezydent.

 

 

Wśród inwestycji tych wymienił przekop Mierzei Wiślanej i budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, który - jak wskazywał - będzie impulsem rozwojowym i pociągnie za sobą rozwój centrów gospodarczych, logistycznych i komunikacji. Andrzej Duda, podkreślił, że Polska musi być jednakowo rozwinięta, żeby w "naszym kraju urzeczywistniania była wolność" – wolność wyboru miejsca zamieszkania i pracy.

Prezydent podkreślił, że fundamentem jest dla niego "ochrona tradycji, rodziny, naszych wartości, w których wyrośliśmy i które nas ukształtowały".

"Musi zostać do końca zreformowany w Polsce wymiar sprawiedliwości, tak, żeby sądy wreszcie stały się sprawiedliwe, a sędziowie wiedzieli, po co orzekają, że orzekają w imieniu RP, że to jest także ich odpowiedzialność za sprawowanie władzy państwowej. I że także podlegają prawu, że mają stanowić przykład dla wszystkich ludzi przestrzegania prawa i praworządności, bo to jest ich obowiązek" - powiedział Duda.

Ubiegający się o reelekcję prezydent podkreślił w Olkuszu, że przyjechał na "ziemię, która go wychowała" i do miasta, które przez lata reprezentował w polskim parlamencie, a potem w Parlamencie Europejskim.

Andrzej Duda apelował o udział w niedzielnym głosowaniu. "Dziękuje za to, że frekwencja w pierwszej turze wyborów prezydenckich była tak dobra. Ale proszę o jeszcze" – mówił. Prosił zebrany, by zagłosowali na niego, żeby ponownie mógł sprawować urząd prezydenta RP "dla rozwoju Polski, dla realizacji planu politycznego, który oznacza ukierunkowanie całej polityki państwowej (…) na człowieka, rodzinę i na rozwój gospodarki".

Prezydent podkreślił, że "ostatnie pięć lat to był dla Polski dobry czas" i "jeżeli ktoś się nad tym zastanawia, czy rzeczywiście tak było i jeżeli tym chce się kierować przy decyzji wyborczej" to powinien porównał swoje życie i jego jakość z tym co miał pięciu lat temu. "Jaką miał pewność zatrudnienia, czy w ogóle miał pracę, jaka to była praca, ile zarabiał, w jakiej sytuacji była jego rodzina i na co go było stać, a na co go było stać przez ostatnie pięć lat" - mówił prezydent.

Dodał, że w ciągu ostatnich pięciu lat bardzo wzmocniliśmy w Polsce bezpieczeństwo i nie ma zagrożenia militarnego, a w naszym kraju stacjonują żołnierze NATO i żołnierze amerykańscy, którzy obok naszego wojska gwarantują bezpieczeństwo. "To także gwarancja dla inwestorów właśnie tego, że Polska jest państwem bezpiecznym, stabilnym" – podkreślił Duda.

"Daje nam to ogromną szansę rozwojową, jakiej nie miały pokolenia przed nami. Żebyśmy sami o sobie mogli decydować, żeby bezpiecznie rozwijać kraj, żeby móc podnosić poziom i jakość życia w naszym kraju do rangi prawdziwego dobrobytu, jaki znamy z bogatych krajów zachodu Europy" – mówił prezydent.

Prezydent zapewnił na spotkaniu z mieszkańcami Olkusza, że daje gwarancję, iż dopóki on będzie prezydentem żaden z programów społecznych wprowadzonych przez rząd Zjednoczonej Prawicy nie zostanie ani zlikwidowany, ani ograniczony. "Tę politykę prospołeczną, prorodzinną ja absolutnie gwarantuję, co więcej będę nadal bronił polskiej rodziny, ale przede wszystkim będą zdążał do tego, by polska rodzina była coraz zamożniejsza" - mówił Duda.

Zaznaczył, że konieczny jest do tego dalszy wzrost wynagrodzeń, który powinien dokonywać się poprzez rozwój gospodarczy, poprzez inwestycje.

Prezydent podkreślił także, że "w zakresie gospodarki musi być budowane nowoczesne państwo". "Potrzebujemy więcej inwestycji - także gospodarczych - takich jak inwestycje amerykańskich firm Google, Microsoft. Oni inwestują w Polsce, dlatego że jest bezpiecznie" - mówił.

"Wierzę w to, że jest w Polsce wielu ludzi, polityków także na poziomie samorządowym, którzy chcą takiego właśnie rozwoju. Nowoczesnej Polski, ale opartej na tradycji, która dba o rodzinę, która szanuje swoją historię, w której bohaterów nazywa się bohaterami i oddaje się im hołd, a zdrajców nazywa się zdrajcami" - podkreślił.

Przypomniał, że chce stworzyć Koalicję dla Polskich Spraw i wierzy, że dołączą do niej politycy różnych ugrupowań oraz samorządowcy. "Chce Polski spokoju i stabilizacji. Ja tą stabilizację gwarantuję" - mówił Duda. Podkreślił, że przez trzy lata w kraju nie będzie żadnych wyborów. "Trzeba Polskę wyprowadzić rozsądną polityką z meandrów kryzysu, w który wpędził nas koronawirus. I dalej ambitnie Polskę rozwijać" – powiedział.

Na wiecu w Olkuszu obecni byli także była premier Beata Szydło, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki oraz wicemarszałek Senatu Marek Pęk.

Wystąpienie Andrzeja Dudy gwizdami i okrzykami próbowali zagłuszyć jego przeciwnicy, którzy na olkuski Rynek przyszli z tęczowymi flagami i transparentami: "Mamy Dudy dość!" oraz "Trzask po D….!" i namalowanym złamanym długopisem.

 

 


Po spotkaniu w Olkuszu prezydent udał się do Wieliczki.

fot: PAP/Łukasz Gągulski

WIELICZKA

Żadne ustawodawstwo przyjmowane w obcych krajach nie będzie u nas obowiązywało dopóki jestem prezydentem; nie zgodzę się na wprowadzanie do polskiego prawa konstrukcji, które premiują jedne grupy etniczne - zapowiedział prezydent Andrzej Duda. Chcę realizować politykę odważną, zdecydowaną, z godnością - dodał.

Ubiegający się o reelekcję prezydent podkreślił w czwartek w Wieliczce (woj. małopolskie), że "chce realizować w najbliższych latach politykę ambitną, odważną, zdecydowaną, z godnością, z pamięcią o polskiej historii takiej, jaką ona była". "Z domaganiem się, aby Polska była szanowana, jej dobre imię i będę bronić tego imienia, jeżeli potrzeba bardzo twardo, wszędzie tam, gdzie to jest potrzebne" - zapowiedział Duda.

Jak zauważył, są obawy, że "będziemy realizowali jakieś obce roszczenia wynikające z ustaw przyjmowanych nawet w sojuszniczych nam państwach". "Chcę jasno powiedzieć, jako prawnik i polityk, że żadne ustawodawstwo przyjmowane w obcych krajach nie obowiązuje u nas i dopóki jestem prezydentem Polski nie będzie obowiązywało" - mówił Duda.

Zadeklarował, że nie zgodzi się też na wprowadzanie do polskiego prawa konstrukcji, które premiują jedne grupy etniczne w stosunku do innych grup etnicznych i w „nieusprawiedliwiony sposób przyznają jakieś dodatkowe uprawnienia i korzyści, bo to jest niezgodne z polską konstytucją". „Wszyscy są równi wobec prawa” - oświadczył prezydent. Jak zaznaczył, "jeśli nie ma spadkobierców, to państwo przyjmuje tę własność". "To jest prosta zasada i nie ma żadnego powodu, żeby w Polsce ją zmieniać, zwłaszcza w stosunku do jakiejś grupy etnicznej" - ocenił.

Według prezydenta "jeśli ktoś oczekuje odszkodowań, bo stała się ogromna krzywda w czasie II wojny światowej, to trzeba popatrzeć, kto wojnę wywołał i tam skierować swoje roszczenia, z całą pewnością uzasadnione", a wywołały ją hitlerowskie Niemcy, do których dołączyła stalinowska Rosja.

"Jeżeli ktoś uważa, że należą mu się odszkodowania i ma w tym zakresie słuszne roszczenia powinien je skierować w odpowiednim kierunku, tam gdzie są sprawcy" – powiedział Duda. "To jest polska racja stanu. To jest nasza historia. To jest polska godność, mówienie o tym, kto napadł, a kto był ofiarą, mówienie kto był mordercą, zdrajcą, kto był sojusznikiem i kto bohaterem" – podkreślił. "Przed bohaterami naszej Ojczyzny będziemy - i ja będę na klęczkach składał hołd tak jak do tej pory" – mówił prezydent na co zgromadzeni odpowiedzieli: "Cześć i chwała bohaterom".

Na wiecu w Wieliczce obecni byli m.in. rodzice prezydenta Janina i Jan Duda. Spotkanie rozpoczęło się od odśpiewania polskiego hymnu. "On ma dla nas wszystkich tych, którzy mają Polskę w sercu ogromną wartość" – zaznaczył Duda.

Przekonywał, że "Polska jest państwem o coraz bardziej ugruntowanej demokracji", a pokazują to wybory, które w ostatnich latach odbywały się w naszym kraju. Podobnie jak w innych miastach prezydent dziękował za wysoką frekwencję w pierwszej turze. "Ta frekwencja pokazuje, że czujemy odpowiedzialność za polskie sprawy i bierzemy te sprawy w nasze ręce i współdecydujemy o tym, jaki będzie kształt polskiego państwa, kto nim będzie rządził" – powiedział prezydent.

Jak dodał, wybory 12 lipca przesądzą, czy Polska będzie się rozwijać, a polityka będzie ukierunkowana na człowieka i rodzinę, czy będzie to polityka "skierowana wyłącznie do elit". "Nie chcę żyć w RP, w której zwycięża cynizm i draństwo. Ja chcę żyć w Rzeczpospolitej, w której wygrywa uczciwość" - podkreślił Duda. "Ja chcę żyć w Polsce, która, jak zawsze mówił prezydent Lech Kaczyński, potrafi ochronić słabszych i nie musi bać się silnych" - zaznaczył prezydent.

W tym kontekście Duda wskazał na bezpieczeństwo energetyczne oraz rozbudowę gazoportu w Świnoujściu, budowę gazociągu z szelfu norweskiego do Danii i dalej do Polski oraz budowę gazoportu w Gdańsku. To - zdaniem prezydenta - spowoduje, że Polska będzie suwerenna pod względem dostaw gazu i będzie "dostarczycielem bezpieczeństwa energetycznego dla naszych sąsiadów". "Tak, byśmy umieli ochronić najsłabszych i nie musieli bać się silnych" - powiedział.

Prezydent zapewnił w Wieliczce, że programy społeczne rządu nie będą uszczuplane ani likwidowane, a on jest tego "gwarantem". "Premier obiecał 14. emeryturę i liczę na to, że obok 13. zostanie ona wprowadzona. I będę tego pilnował, bo to przyrzeczenie złożone publicznie" - zapowiedział.

Według prezydenta w Polsce trzeba prowadzić ambitną politykę gospodarczą i inwestycyjną. Zaznaczył, że rozwój kraju musi być równomierny a pieniądze nie mogą trafiać tylko do wielkich miast. "Najlepszym przykładem kompletnej pomyłki, jeśli chodzi o tę koncepcje są miasta, które straciły status miast wojewódzkich, jak np. Radom, na który miała promieniować Warszawa. Tymczasem Warszawa odessała z Radomia co lepsze kadry" – zauważył Duda.

Podkreślił, że chodzi o to, aby wszędzie w Polsce były dobre drogi, placówki kultury, miejsca sportu i rekreacji, żeby w każdej szkole był szerokopasmowy internet dostępny dla uczniów finansowany przez państwo polskie. "O to właśnie chodzi w tej polityce: polityka równych szans, równych szans rozwojowych, równych szans zawodowych, równych szans edukacyjnych. To dzisiaj cechuje nowoczesne państwa. Ja teraz chcę przystąpić do etapu, w którym Polska takim właśnie państwem się stanie. To jest w tej chwili zasadniczy cel" – zaznaczył Duda.

Prezydent poinformował, że wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremier Jadwigi Emilewicz z propozycją, żeby zasady pracy zdalnej, które zostały przyjęte na okres trwania pandemii koronawirusa zostały na stale wpisane do Kodeksu pracy.

Ocenił, że niewykorzystanie "ogromnych” środków, jakie Polska otrzyma z Unii Europejskiej i Europejskiego Funduszu Odbudowy byłoby "niewybaczalnym grzechem". Dodał, że kolejnym pokoleniom "musimy zostawić Polskę silną, sprawiedliwą, dobrze rozwiniętą". „Musimy zostawić im poważne polskie państwo, które ma swoje godne miejsce w sercu Europy, które z podniesioną głową idzie poprzez historię, które może wspierać słabszych, a nie musi bać się silnych" - podkreślił prezydent.

Jednocześnie dodał, że "jesteśmy dzisiaj bezpieczni jak dawno nie byliśmy i coraz mocniejsi", rozwijamy naszą armię, jesteśmy członkiem UE. "Trzeba budować te sojusze, przede wszystkim sojusz euroatlantycki, dlatego staram się utrzymywać jak najlepsze relacje z USA" – mówił Duda. Według niego opłaca się utrzymywać dobre stosunki z mocarstwem, które wielokrotnie stawało w obronie pokoju i go przywracało oraz dzięki któremu udało się pokonać komunizm. Prezydent wyraził radość, że Polacy jeżdżą do Stanów Zjednoczonych bez wiz.

W Wieliczce przedstawiono deklarację poparcia dla Andrzeja Dudy podpisaną przez 26 organizacji młodzieżowych.

Tuż po przyjeździe prezydenta do tego miasta w tłumie osób zgromadzonych przed szybem Regis doszło do przepychanek między zwolennikami i przeciwnikami Andrzeja Dudy. Popychany był mężczyzna, który rozwinął baner Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Zwolennicy prezydenta zasłaniali go banerem kandydata prawicy. Padły wyzwiska. W Wieliczce pikietowali też młodzi ludzie, którzy przyszli na wiec z hasłem "Trzask".

 

posłuchaj mieszkańców Korzennej

fot: PAP/Łukasz Gągulski

LIPNICA WIELKA

Chcę dobrze inwestować i wykorzystywać fundusze unijne - podkreślił prezydent Andrzej Duda w Lipnicy Wielkiej (woj. małopolskie). Jak zaznaczył, chce tworzyć nie tylko wielkie inwestycje, ale także mniejsze, przeznaczone dla najmniejszych gmin.

Ubiegający się o reelekcję prezydent podkreślił w czwartek podczas spotkania z mieszkańcami Lipnicy Wielkiej, że "powoli zmierzamy do tego, żeby polska rodzina żyła jak rodzina na zachodzie Europy". "I to jest mój cel - jesteśmy po to w Unii Europejskiej, aby być tak jak państwa na zachodzie Europy" - zadeklarował.

Duda przekonywał, że "chodzi o to, żeby fundusze unijne dobrze wykorzystać, żeby je dobrze zainwestować wszędzie". "I to chcę robić" - zadeklarował. "Nie tylko wielkie inwestycje, chociaż są nam potrzebne, ale także, żeby najmniejsza gmina mogła je zrealizować - w instytucje kultury, obiekty sportowo-rekreacyjne, drogi, żeby dało się dojechać i przywrócenie połączeń, które zostały zlikwidowane" - ocenił.

Prezydent zaznaczył, że w 2015 roku przyjął priorytety - człowiek i rodzina, co - jego zdaniem - było zupełną zmianą w stosunku do tego, co było wcześniej. "Polityka wcześniej prowadzona przez dziesięć lat, to były bardzo dobre warunki dla garstki wybranych, wielkich miast, a +reszta niech sobie radzi+" - powiedział.

Duda odniósł się także do wprowadzonych przez rząd Zjednoczonej Prawicy programów społecznych. "Programy społeczne zostały uruchomione po to, żeby pomóc rodzinie wychowującej dzieci wszędzie, tak żeby wszędzie te pieniądze trafiły. To się sprawdziło, a jeszcze wspomogło polską gospodarkę, bo ludzie natychmiast poszli i te pieniądze wydali w swoich sklepikach, (...) a niektórzy pierwszy raz wyjechali na wakacje" - zauważył prezydent. Oświadczył, że programy społeczne będą utrzymane.

Jak dodał, "ma szczególny stosunek do rodziny, która jest wskazana w polskiej konstytucji jako ta, nad którą państwo powinno sprawować szczególną pieczę". Zadeklarował, że "chce, żeby piecza nad rodziną była sprawowana, co - jego zdaniem - oznacza ochronę kultury, tradycji, wszystko to, na czym rodziny są zbudowane i co pozwoliło przetrwać polskości, kiedy nas nie było na mapie".

Jak zaznaczył, "ogromnie ważna jest także tradycja". "Jesteśmy dumni z naszej historii, z naszych bohaterów i będziemy mówić o tej historii tak, jaka była rzeczywiście. I będziemy bronić dobrego imienia Polski na każdym kroku. Nie mam żadnych kompleksów ani wobec Brukseli, Paryża, Berlina, Londynu, Nowego Jorku i Waszyngtonu. Jesteśmy wielkim narodem żyjącym w sercu Europy" - zwrócił się Duda do mieszkańców.

Dodał, że "chce, żeby Polska miała dwa filary na przyszłość - tradycja, w której jest także polska rodzina będąca fundamentem społeczeństwa, oraz budowa nowoczesnej gospodarki". "I tak chcę Polskę budować" - oświadczył. Zdaniem Dudy "nie wolno rozmontować rodziny żadnymi obcymi wpływami, bo nie wszystko, co idzie do nas z zewnątrz jest dobre i nowoczesne". "Czasem siła tradycji jest lepsza niż to, co nowe" - ocenił.

Prezydent nawiązał także do polityki zagranicznej. "Zanim zostałem prezydentem nie było współpracy w ramach Trójmorza, a dzisiaj jest, i dobrze funkcjonuje, i dołączyły się do tego Stany Zjednoczone" - podkreślił. Zapewnił, że "jako prezydent będzie niestrudzenie realizować polskie interesy".

Duda podziękował mieszkańcom Lipnicy Wielkiej za podtrzymywanie tradycji. Poprosił także o głos w niedzielnych wyborach, "żeby mogła być realizowana propolska, prospołeczna polityka".

fot: Damian Radziak

GORLICE

Obrona polskiej rodziny i urzeczywistnianie praw polskiej rodziny jest dla mnie sprawą fundamentalną, konstytucja nakazuje strzec rodzinę i małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny - powiedział w czwartek w Gorlicach (woj. małopolskie) prezydent Andrzej Duda.

Duda mówił na spotkaniu z mieszkańcami na gorlickim rynku, że w wyborach prezydenckich zdecydujemy, jaka będzie przyszłość Polski. Czy - jak mówił - Polska będzie dalej się rozwijała, będzie ambitna i będzie szła z podniesioną głową, czy też nastąpi powrót do czasów sprzed 2015, kiedy - jego zdaniem - następowało zwijanie kraju, lekceważone były mniejsze miasta i miejscowości, a Polska była rozwijana dla wąskiej grupy.

Prezydent wskazał, że nie wolno pozwolić na to, aby wydzierano nam nasze wartości. "Nie wolno nam pozwolić na to, by narzucono nam i naszym dzieciom obce wzorce ideowe i obce wzorce kulturowe, chcemy zachować naszą tożsamość, naszą tradycję, chcemy zachować nasze wzorce kulturowe i wartości, chcemy wreszcie zachować naszą godność, dla mnie to jest sprawa fundamentalna" - powiedział Duda.

"Obrona polskiej rodziny jest dla mnie sprawą fundamentalną, urzeczywistnianie praw polskiej rodziny jest dla mnie sprawą fundamentalną, obrona polskich dzieci jest dla mnie sprawą fundamentalną. Taką mamy ponad 1050-letnią tradycję, że polska rodzina, to chłopak i dziewczyna, że małżeństwo tak jak jest zapisane w naszej konstytucji - to związek kobiety i mężczyzny. taką właśnie rodzinę i małżeństwo polska konstytucja nakazuje strzec polskiemu państwu i dbać o nie w sposób szczególny" - powiedział Duda.

Dodał, że konstytucja przewiduje też prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. "To prawo musi być wreszcie wypełnione treścią i musi być wreszcie chronione, dlatego złożyłem projekt ustawy, że to rodzice będą decydowali, jakie treści będą przekazywane dzieciom w szkole na zajęciach prowadzonych przez pozaszkolne organizacje i stowarzyszenia" - podkreślił prezydent.

Duda wskazywał, że Polska "jest dużym państwem w centrum Europy", silnym i bezpiecznym, dzięki zawartym sojuszom. Dzięki temu – ocenił prezydent – nasz kraj przyciąga poważnych inwestorów, tworzących wartościowe miejsca pracy.

Prezydent mówiąc o zadeklarowanych inwestycjach zagranicznych koncernów technologicznych, ocenił że będzie to szansa dla młodych ludzi na "ambitny i nowoczesny rozwój". "Ja właśnie taką Polskę chcę dalej budować – Polskę ambicji, Polskę rozwoju, Polskę godności, Polskę, która umie bronić - postawą swoich władz - swojej godności, swojego dobrego imienia, Polskę bez kompleksów, Polskę która przed nikim nie klęczy na kolanach, Polskę która stoi dumnie wyprostowana i idzie naprzód, mając poczucie tego, że jest dużym państwem w centrum Europy, że jest nas 38 milionów" - wskazał.

Jak podkreślił, Polskę stać zarówno na wielkie, jak i mniejsze inwestycje, ale "wszystkie muszą być realizowane w polskim interesie". "Ten polski interes jest najważniejszy – to jest sprawa fundamentalna, władzę w Polsce mogą sprawować tylko, ci którzy to rozumieją" - przekonywał.

Duda wyraził też przekonanie, że "wśród obywateli i polityków jest bardzo wielu tych, którzy chcą bronić polskiej rodziny i tradycyjnych wartości". "Proszę ich o wsparcie, chcę wspólnie tworzyć Koalicję Polskich Spraw – zadeklarował. Prezydent zapowiedział, że "chce przez następne pięć lat bronić rodziny, tradycji, i jednocześnie realizować i przyciągać do Polski nowoczesne inwestycje, tak, żebyśmy stawali się silnym państwem z pełną suwerennością".

"Chcę wygrać wybory, aby nadal budować potencjał naszego państwa, aby realizować polskie sprawy i polskie interesy. Jestem przekonany, że wśród obywateli, którzy wybierają różne ugrupowania, wśród polityków, także samorządowych, jest bardzo wielu tych, którzy są zwolennikami naszych tradycyjnych wartości i chcą bronić polskiej rodziny, szanują ją i uważają, że rozwój kraju powinien być ukierunkowany na rodzinę" - mówił Duda. "Wszystkich ich proszę o wsparcie. Chcę, żebyśmy razem tworzyli Koalicję Polskich Spraw, dla polskich wartości" - dodał.

Zdaniem prezydenta, niedzielne wybory "są ważne dla Polski". Jak zaznaczył, "Polska musi wyjść zwycięska z tych wyborów".

Podczas wieczornego spotkania z prezydentem na gorlickim rynku zgromadzili się zarówno jego zwolennicy jak i przeciwnicy. Ci drudzy zagłuszali wystąpienie Dudy okrzykami i gwizdami.

 

 

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

 

 

 

(PAP/RK/ko/bp)

 

65%
35%