|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Polska nie wyda Stanom Zjednoczonym Romana Polańskiego. Jest decyzja sądu

Krakowski sąd zdecydował. Polska nie wyda USA znanego reżysera Romana Polańskiego, który w Stanach Zjednoczonych ma odpowiadać za seks z nieletnią. To sprawa sprzed 38 lat. Jak już informowaliśmy w wiadomościach Radia Kraków Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości w rządzie PiS-u powiedział w czwartek, że "ten kto teraz obejmie funkcję ministra sprawiedliwości powinien wyrazić zgodę na ekstradycję Polańskiego".

Fot. Karol Surówka

Oskarżyciel argumentował, że ekstradycja reżysera do Stanów Zjednoczonych jest formalnie możliwa. Obrońcy przekonywali z kolei, że Polański jest niewinny i że nie można ścigać go do końca życia jak nazistę. "Jest ofiarą Holokaustu i w swoim życiu wystarczająco wiele już wycierpiał" - usłyszeliśmy. 

Przypomnijmy, Amerykanie wysłali wniosek o zatrzymanie i wydanie reżysera do polskiej prokuratury w styczniu tego roku. Wniosek został skierowany do Krakowa, czyli miejsca zameldowania laureata Oscara. Ma to związek z wydarzeniami z 1977 roku. Polański został wtedy zaocznie skazany przez sąd w Los Angeles za seks z nieletnią. Reżyser wyjechał do Europy, bo bał się, że sąd nie dotrzyma warunków zawartej z nim ugody.  Sąd ma ogłosić swoją decyzję o 13.30.

Sąd stwierdził, że nie można wydać Polańskiego Amerykanom. Jest to zatem koniec procesu ekstradycyjnego i reżyser będzie mógł swobodnie poruszać się po Polsce. Gdyby sąd dopuścił ekstradycję, los autora "Noża w wodzie" jeszcze nie byłby przesądzony. Ostateczną decyzję w tej sprawie podjąłby minister sprawiedliwości tworzącego się rządu. Zarówno prokuraturze jak i obrońcom przysługuje prawo do odwołania się od decyzji sądu.

Na poprzednim posiedzeniu obrońcy Polańskiego przedstawili - jak przekonywali - ważne wnioski dowodowe w tej sprawie. Były to transkrypcje wypowiedzi z filmu "Polański - ścigany i pożądany" i pisma obrońców Polańskiego ze Szwajcarii i Stanów Zjednoczonych. Wszystkie mają udowadniać, że w 1977 roku doszło do ugody między reżyserem a amerykańskim sądem. Ustalono karę 90 dni pozbawienia wolności. Obrońcy Polańskiego przekonują, że te 90 dni reżyser odsiedział w USA, a później w 2009 roku podczas procesu ekstradycyjnego w Szwajcarii. Oznaczałoby to, że kara już została odbyta, a ekstradycja nie jest konieczna.

Roman Polański jest poszukiwany przez Stany Zjednoczone od 1977 roku. Został wtedy zaocznie skazany przez sąd w Los Angeles za seks z nieletnią. Polański wyjechał do Europy, bo bał się, że sąd nie dotrzyma warunków zawartej z nim ugody. Wniosek o wydanie reżysera trafił do Polski w ubiegłym roku. Sprawa prowadzona jest w Krakowie, gdzie Polański jest zameldowany.

 

 

 

(Karol Surówka/ko)

73%
27%