|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Wielka historia Wielkiej Krokwi. WSPOMNIENIA WOJCIECHA FORTUNY

Dokładnie 22 marca 1925 doszło do uroczystego otwarcia najsłynniejszej polskiej skoczni. Wielka Krokiew w Zakopanem obchodzi dziś 95. urodziny.

Posłuchaj, jak skakanie na Wielkiej Krokwi wspomina Wojciech Fortuna

Fot. arch RK

Nie bez powodu Zakopane jest określane mianem Zimowej stolicy Polski. Nie bez powodu również w okresie zimowym to właśnie to miejsce cieszy się największą popularnością wśród zagranicznych i polskich turystów. Są jednak w Zakopanem dni szczególne. To te dni, gdy do stolicy Tatr zjeżdżają się najlepsi skoczkowie z całego świata, aby wziąć udział w zawsze wyjątkowych konkursach Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi.

Gdy 95 lat temu uroczyście inaugurowano skakanie na Wielkiej Krokwi, realia - te sportowe, ale nie tylko - były zupełnie inne. Pierwszym zwycięzcą i jednocześnie rekordzistą skoczni został Stanisław Gąsienica-Sieczka z wynikiem… 36 metrów. Z perspektywy roku 2020 brzmi to nieco zabawnie, biorąc pod uwagę, że w styczniu tego roku Japończyk Yukiya Satō wylądował tu na 147. metrze! Te liczby pokazują jednak również jak przez te lata zmieniała się Wielka Krokiew.

Wielka Krokiew w Zakopanem była świadkiem wielkich chwil w historii polskiego sportu. To na niej swoje umiejętności szlifowały pokolenia polskich skoczków – od Stanisława Marusarza, którego imię skocznia nosi od 1989 roku, poprzez Piotra Fijasa i Adama Małysza, aż po Kamila Stocha czy Dawida Kubackiego. Zakopiańska skocznia odegrała również dużą rolę w życiu Wojciecha Fortuny: – Całe życie żałowałem, że w Zakopanem nie odbyły się zawody rangi mistrzostw świata czy olimpiady. Tam miałbym pewny medal! Skakaliśmy tam praktycznie z zawiązanymi oczami – opowiada legendarny skoczek rodem z Zakopanego.

Wspomina również, jak skakało się w Zakopanem na przełomie lat ’60 i ’70. – Zawsze przychodziło nas oglądać kilka tysięcy ludzi, około ośmiu, może nawet dziesięciu. Zawody były organizowane tak, żeby ludzie przychodzili na nie zaraz po wyjściu w kościoła – opowiada Fortuna. – Jak na tamte czasy, to była jedna z największych skoczni na świecie. Pamiętam, że gdy miałem 18, może 19 lat skakaliśmy już w granicach 110 metrów.

Dziś takie odległości nie robią już na nowym pokoleniu skoczków dużego wrażenia. Po przebudowie punkt konstrukcyjny wynosi 125 metrów, a rozmiar skoczni to aż 140 metrów. Nie ma w Polsce większej skoczni. Nie ma też z całą pewnością skoczni o większym znaczeniu historycznym, bo 95 lat skakania w Zakopanem to fundament dla polskich sukcesów, których w tej dyscyplinie sportu akurat nie brakuje.

AD

100%
0%