Celem ekstraligowych hokeistów Re-Plast Unii Oświęcim w sezonie 2020/2021 jest zajęcie miejsca w strefie medalowej - poinformował prezes spółki Oświęcimski Sport (opiekuje się ona zespołem) Paweł Kram.
W marcu zarząd Polskiej Hokej Ligi postanowił - po konsultacji z klubami, które awansowały do półfinałów play off - przedwcześnie zakończyć rozgrywki i przyznać miejsca medalowe według punktacji uzyskanej przez kluby w ćwierćfinałach i sezonie zasadniczym. Dlatego mistrzem Polski został GKS Tychy, wicemistrzem - Re-Plast Unia, a trzecie miejsca ex aequo zajęły JKH GKS Jastrzębie i GKS Katowice. "Myślę, że spokojnie byśmy awansowali do finału play off, a tam byśmy zobaczyli czy stać nas byłoby na coś więcej niż drugie miejsce. Jednak i tak to wicemistrzostwo nas cieszy" - powiedział Kram.
Oświęcimianie rozgrywki ligowe rozpoczną piątkowym meczem, we własnej hali ze Stoczniowcem Gdańsk. Rywal nie wydaje się być z ”najwyższej półki”, ale i tak na trybunach powinien pojawić się komplet widzów. Jak potwierdził w mieście czuje się „głód hokeja”. Z drugiej strony, ze względu na ograniczanie sanitarne kibice będą mogli zająć tylko 50 proc. miejsc na trybunach – 1500.
Jak dodał Kram klub ma problem z dystrybucją biletów (obecnie prowadzona tylko przez internet) wśród starszych fanów, którzy nie mają nowoczesnych telefonów, ew. nie potrafią ich odpowiednio używać. To uniemożliwi im okazanie „biletu elektronicznego” przy wejściu na lodowisko. Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie wolno prowadzić sprzedaży w kasach. „Mamy dużo sygnałów w tej sprawie od naszych długoletnich fanów. Musimy to jakość rozwiązać. To nie tylko nasz problem, ale i innych klubów. W szukanie rozwiązania włączyli się też prawnicy Polskiego Związku Hokeja na Lodzie”.
Już w drugiej kolejce spotkań wartość Unii zweryfikuje najlepsza drużyna minionego sezonu. Kram obawia się, że GKS Tychy przystąpi do pojedynku na swoim lodowisku dodatkowo zmotywowane gdyż gospodarze otrzymają przed meczem puchar za zdobycie mistrzostwa Polski w sezonie 2019/2020.
Zdaniem szefa Oświęcimskiego Sportu trudno przewidzieć, które zespoły rywalizujące sezonie 2020/2021 będą mocne, a które nie: „Chyba z tej całej 10 może tylko odbiegać Stoczniowiec. Reszta ekip stworzyła ciekawe składy”.
Z Unii odeszło pięciu podstawowych zawodników: Radek Meidl, Dominik Raska, Jakub Saur, Andrej Themar, Dariusz Wanat. Z kolei sześciu zasiliło wicemistrza Polski: Teddy Da Costa (GKS Katowice), Ryan Glenn (EHC Lustenau), Eliezer Sherbatov (Jertis Pawałodar), Lassi Raitanen (Jokipojat), Jere Helenius (Koovee), Patryk Kusak (AZ Heimstaden Hawierzów). "Myślę, że największą gwiazdą naszej drużyny z grona nowych zawodników może być Sharbatov" - uważa Kram.
Unia w nadchodzącym sezonie miała też rywalizować w międzynarodowych rozgrywkach, ale ze względu na pandemię koronawirusa Puchar Kontynentalny odwołano.
********************************************
Trenerem Podhala Nowy Targ został były zawodnik tego klubu – Andriej Gusow. Białorusin jeszcze w poprzednim sezonie prowadził GKS Tychy, z którym rozstał się w styczniu, ale we wcześniejszych dwóch sezonach doprowadził ten zespół do ligowego triumfu. Na trenerskiej ławce "Szarotek" zastąpił Phillipa Barskiego.
********************************************
To, co się wydarzyło w Comarch Cracovii po zakończeniu minionego sezonu ekstraligi, śmiało można nazwać rewolucją personalną. Krakowski klub opuściło aż 19 hokeistów. Trener Rudolf Rohacek na razie nie potrafi powiedzieć na co będzie stać od nowa zbudowany zespół.
Cracovia w powszechnej opinii uznana został na największego przegranego poprzednich rozgrywek. Zespół dysponujący największym budżetem w ekstralidze w sezonie zasadniczym zajął dopiero piąte miejsce, a w ćwierćfinale play off przegrał rywalizację z JKH GKS Jastrzębie 3-4.
Nawet wywalczenie czwartego miejsca w Pucharze Kontynentalnym nie osłodziło goryczy kibiców i właściciela klubu prof. Janusza Filipiaka. "Końcówka poprzedniego sezonu była nieudana, postanowiliśmy, że trzeba zmienić zawodników i rozpocząć budowę nowego zespołu. Uważam, że to była dobra decyzja" - wyjaśnił trener Rohacek.
Z "Pasami" rozstali się prawie wszyscy obcokrajowcy, ale także zasłużeni dla klubu polscy gracze jak kapitan Maciej Kruczek czy inny obrońca Mateusz Rompkowski. Ten pierwszy związał się z GKS Katowice, a drugi ze Stoczniowcem Gdańsk. Z kolei Podhale Nowy Targ przygarnęło Kaspra Bryniczkę, Mateusza Bepierszcza, Adriana Gajora i Michala Vachovca.
Największą jednak stratą jest odejście najlepszego zawodnika ubiegłego sezonu – Damina Kapicy, który zdobył 20 bramek i zaliczył 40 asyst. Napastnik ten nie zgodził się na renegocjację obowiązującej jeszcze przez rok umowy, która została rozwiązana. Kapica trafił ostatecznie do Bratislava Capitals, występującym w - złożonej głównie z austriackich klubów - bet-at-home ICE Hockey League. "Otrzymał tam lepsze warunki finansowe niż Cracovia mogła mu zaoferować" – stwierdził Rohacek, który jest trenerem "Pasów" od listopada 2004 roku. W tym czasie doprowadził zespół do siedmiu tytułów mistrza Polski. Ostatnie mistrzostwo Cracovia zdobyła jednak trzy lata temu. Od tego czasu spisuje się coraz słabiej, a w krajowej hierarchii wyprzedził ją nie tylko GKS Tychy, ale też Jastrzębie czy Re-Plast Unia Oświęcim.
Właśnie te trzy kluby czeski szkoleniowiec wymienił jako faworytów do złotego medalu. O szansach swojej drużyny nie chciał mówić zbyt wiele. "Budujemy nowy zespół, chcemy grać dobry, twardy, szybki hokej. Interesuje nas pierwszy mecz, a nie to co będzie za kilka miesięcy" – wyjaśnił.
Cracovia do tej pory pozyskała dziesięciu nowych graczy, w tym tylko jednego Polaka – Damiana Szurowskiego, który już wcześniej grał w jej barwach. Inne powroty to Stepan Csamango i obrońca Martin Dudas, który został nowym kapitanem zespołu. Wzmocnieniem powinien okazać się napastnik Ivan Franek (ostatnio Podhale Nowy Targ) i obrońca Jakub Saur (Unia Oświęcim).
Większą rolę niż do tej pory mają odgrywać młodzi zawodnicy jak: Sebastian Brynkus, Łukasz Kamiński, Antoni Dziurdzia czy Mateusz Bezwiński. "Pozyskaliśmy zawodników, których chcieliśmy, zobaczymy jak to będzie wyglądać, może będą jeszcze jakieś wzmocnienia" – zapowiedział Rohacek.
Cracovia w trakcie przygotowań rozegrała cztery sparingi. Przegrała 3:4 z GKS Tychy, pokonała po rzutach karnych 2:1 STS Sanok i w takim samym stosunku przegrała z tym zespołem. Ponadto uległa aż 1:7 Unii.
PAP/MS/RK