|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Urszula Augustyn: "Minister Zalewska nic nie zrobi. Do niej można mówić, ona swoje"

- Bardzo bym chciała, żeby do niego nie doszło - tak o zapowiadanym na 8 kwietnia strajku nauczycieli mówiła na antenie Radia Kraków posłanka PO Urszula Augustyn. Protest nauczycieli ma się rozpocząć tuż przed egzaminami gimnazjalnymi i ósmoklasisty. "Nauczyciele są zdesperowani, przez trzy lata dostali sto złotych podwyżki. Procedura, którą obrali jest bardzo długa i daje mnóstwo czasu minister edukacji, by zareagowała i usiadła do rozmów" - mówiła posłanka Augustyn w porannej rozmowie Radia Kraków. Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się tysiąca złotych podwyżki. "Skoro jest tak dużo pieniędzy jak mówi premier, to niech trafią do tych, którzy od dawna się o nie upominają" - stwierdziła posłanka Augustyn.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłanką PO, Urszulą Augustyn.

 

Kogo zaboli kwietniowy strajk nauczycieli, jeśli do niego dojdzie?

- Ja bym chciała, żeby do niego nie doszło. Do tego trzeba jednak refleksji minister Zalewskiej. Słuchałam jej wczoraj. Ona jest w równoległym świecie od 3 lat. Jej się tłumaczy, że te działania przyniosą w szkole takie, a nie inne skutki. Pani Zalewska mówiła, że będzie dobrze. Procedura, którą podjęli zdesperowani nauczyciele… Ileż można ich kłamać? Jak długo można mówić, że dostaną 500, 1000 złotych? Oni tych pieniędzy nie mają. Za 3 lata pani Zalewskiej dostali 100 złotych. Opowiadanie, że jest cudownie nie trafia do nauczycieli. Procedura, którą obrali jest bardzo długa. Ona ostrzega o strajku, przeprowadza referendum. To daje dużo czasu pani minister, która ma czas na znalezienie porozumienia. Minister Zalewska powiedziała, że strajku nie będzie, wszystko jest ok i jest zadowolona.

 

Pani uważa, że nauczyciele wybrali najlepszą z form protestu? Dlaczego ma być to walka kosztem dzieci i rodziców?

- A jaką walkę mogą ci nauczyciele podjąć? Od 3 lat tłumaczą, że zmiana nazwy szkoły, zwalnianie nauczycieli i te koszmarne programy dla dzieci są złe. To nie podnosi poziomu. To wydawanie pieniędzy w zły sposób, to złe zarządzanie, mnożenie kłopotów. To nic dobrego nie przynosi szkole. Zwracają na to uwagę nauczyciele i rodzice. Rodzice się jednoczą w stowarzyszeniach i walczą. Nie pamiętam czegoś takiego. To przez panią Zalewską. Ona tego jednak nie słyszy. W zeszłym tygodniu apelowaliśmy do premiera. Sejmowa Komisja Edukacji została wezwana na specjalne posiedzenie. Związkowcy mówili, na jakim etapie są rozmowy z MEN. Przedstawiciel MEN tłumaczył, że wszystko jest dobrze. Apelowaliśmy do premiera, żeby on rozmawiał z nauczycielami. Skoro jest tak wiele pieniędzy, niech trafią one do tych, którzy od dawna się o nie upominają.

 

Pytanie dotyczy tego, czy nauczyciele nie przeszarżowali wybierając taki termin protestu? Najpierw egzamin gimnazjalny, potem ósmoklasistów i być może początek rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Co mają robić rodzice, gdy słyszą, że szkoły będą być może zamknięte, egzaminy być może się nie odbędą? Chociaż MEN zapewnia, że się odbędą.

- Apelować do premiera. Minister Zalewska nic nie zrobi. Do niej można mówić, ona swoje. Zostaje wzywanie premiera do zrozumienia, że to nie są przelewki. Od 3 lat nauczyciele rozmawiają z minister, ona im obiecuje, robi coś innego. Zawsze na końcu trzeba się odwołać do misji zawodu, odpowiedzialności. Dlaczego do misji pani Zalewskiej nikt się nie odwołuje? Ona za ten bałagan, straty samorządów dostaje nagrodę i pojedzie do Brukseli. Jak tak można?

 

Choć przypomnijmy, że ostatnia podwyżka płac nauczycieli to był rok 2012. Potem do zmiany rządu były jeszcze 3 lata. W ostatnim roku była pani wiceministrem edukacji. Po 2012 roku płace nauczycieli zasadniczo nie wzrosły.

- Przypomnę. Każda wypowiedź PiS-u zaczyna się od tego, że w ciągu ostatnich 8 lat... W 2007 roku była zmiana rządu na rząd PO i PSL.

 

To było w sumie około 40% podwyżek, licząc od 2008 do 2012 roku.

- Najdelikatniej licząc to 44%. Najmłodsi nauczyciele dostali 70% podwyżki. Od 2008 do 2012. Potem trzy kolejne lata to były podwyżki dla nauczycieli akademickich. Od 2008 roku mamy kryzys, podwyżki jednak były. 5 lat dla nauczycieli szkół, trzy lata dla akademickich. Potem rządy przejął PiS. Dlaczego pan nie pyta, czy w 2015 roku zmieniono budżet, albo przygotowano podwyżki dla nauczycieli, które były wypłacane w 2015, 2016 i 2017 roku? Ich nie było.

 

W 2018, 2019 i drugi raz w 2019 roku 5% podwyżki.

- Tak. 44% do 5%. To coś, co mnie irytuje. Minister Zalewska miała szanse na podniesienie płac nauczycielom. PiS rządzi w koniunkturze. Rozdają pieniądze, nie myślą jednak o rezydentach, pracownikach sądów, nauczycielach.

 

Jaki dostrzega pani możliwy scenariusz? Co może się wydarzyć? ZNP zaplanował początek protestu dwa dni przed egzaminem gimnazjalnym, tydzień przed egzaminem ósmoklasisty. Te dwa dni zdecydują, czy wcześniej jest możliwe porozumienie? Jakie? 1000 złotych, jak chce ZNP, czy można się spotkać w pół drogi?

- Rozumiem, że pani minister nic nie zrozumie. Nadzieja w premierze. On powinien rozmawiać ze związkowcami. Premier zarządza budżetem. Wczoraj mówił, że 40-kilka miliardów na swoje obietnice wyborcze może wyjąć z budżetu i to bez nowelizacji ustawy budżetowej. Skoro jest w stanie wyjąć 40 miliardów, niech się zastanowi. Może ma jakieś inne. Związkowcy chcą rozmawiać. Solidarność też chce rozmawiać. Oni mówią, że może być mniej niż 1000 złotych. Jest wola porozumienia, ale rząd musi zrozumieć, że pani Zalewska kłamie. Skąd pani Zalewska wie, że strajku nie będzie? Może jej nie doceniam i ona ma jakieś pieniądze? Jeśli ona w tym czasie się porozumie z nauczycielami, strajku nie będzie. Tego życzę wszystkim.

 

Teraz Tarnów. W czwartek odbędzie się nadzwyczajna sesja tarnowskiej Rady Miasta ws. cen za wywóz odpadów. Ile tarnowianie powinni płacić za wywóz śmieci? Obecnie jest to 8,50 zł za posegregowane. Prezydent chce dwa razy tyle.

- To pytanie do kogoś, kto się tym zajmuje i wie, ile kosztuje wywóz śmieci. Od tego jest Rada Miasta. Ona się składa z ludzi, którzy się zapoznali z uchwałą. Wiem, że w wielu samorządach ceny rosną. Czy muszą urosnąć aż tyle? Nie wiem. Miasto musi być czyste, mieszkańcy nie powinni tego zbytnio odczuć. Jeśli jest taka sytuacja, że trzeba ceny podnieść i jest to dobrze uargumentowane, to trzeba rozmawiać. Myślę, że prezydent przedstawi takie argumenty.

 

Jeśli to będzie 16,20 zł to zapłaci pani?

- Jeśli Rada uchwali to zapłacę. Jednak wydaje mi się to dużo. Nie znam argumentów. Nie patrzyłam na to. Myślę, że cenę można nieco obniżyć. Może się uda spotkać w pół drogi. Jeśli prezydent wychodzi z inicjatywą podniesienia ceny, zapewne dzisiejsza nie wystarcza. Trzeba rzetelnie popatrzeć na to, jak to skalkulować.

 

Jest jeszcze Nasze Miasto Tarnów, koalicjant w Radzie Miasta, który chce podwyżki, ale kilkuzłotowej. Miedzy koalicjantami w Radzie nie będzie wesoło?

- To oznacza, że warto rozmawiać o cenie. Nie można się zgadzać na wszystko. Poznajmy argumenty. Jak ktoś mówi o kilku złotych, ktoś o kilkunastu, trzeba rozmawiać i znaleźć rozwiązanie.

11%
89%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 25

~115/2

Środa, 6 marca 2019, 22:39

Ot - takie "produkcje myślowe" POsłanki z biednego zacofanego miasteczka. Nawet wypowiadanie się sprawia jej problem... Poziom mniej więcej jej politycznej przeciwniczki - Panny Anny Czech.

Odpowiedz

zorro

Środa, 6 marca 2019, 16:32

Wystarczy nie kraść i pieniądze na podwyżki dla nauczycieli się znajdą. Poza tym mogą sobie narobić dzieci jak pińcetplusy.

Odpowiedz

gosc

Środa, 6 marca 2019, 12:56

Partia chce dobra dla narodu, daje nam bohaterów co zwalniają doświadczonych pilotów a potem płacz, że dlaczego. że spisek, że zdrajcy/.

Odpowiedz

m

Środa, 6 marca 2019, 12:25

@słuchacz

"Większość" wg pisowskiej indoktrynacji...Popierający mogą się teraz przyglądać chaosowi, który zapanował w szkolnictwie i szkodom wywołanym przez Zalewską, ale ono wolą w tvpis oglądać "sukces" tej reformy - smutne

Odpowiedz

zaiste DOJNA ZMIANA

Środa, 6 marca 2019, 12:11

JAk to nic nie robi ? Zalewska to genialny minister, kwiat PiSowskiej inteligencji. A, że jest takim fantastycznym ministrem toteż Bruksela jej się k... po prostu należy.

Odpowiedz

Jožin z bažin

Środa, 6 marca 2019, 11:40

Skowyt płatnego, rządowego trolla forumowego jak zwykle bezcenny :)

Odpowiedz

nauczycielka z prywatnej szkoły

Środa, 6 marca 2019, 11:38

@drożdżówkowa ofensywa

A gdzie napisałam, że MNIE dotyczy? Naucz się czytać ze zrozumieniem, a później komentuj. Dotyczy polskich dzieci, czyli nas wszystkich. Jaki procent rodziców stać na prywatne szkoły? Wiem ile zarabiam, więc zapewniam cię, że niestety niewielu. Poza tym jakim prawem zarzucasz mi kłamstwo, obrażasz mnie i na dodatek nazywasz mężczyzną, co jest kolejnym absurdem. Naprawdę inaczej nie potraficie się zachować? Rozumiem, że macie za zadanie obrażać nauczycieli i ich ośmieszać, ale coraz mniej ludzi wam wierzy. Swoimi wpisami wydajesz świadectwo wyłącznie sobie i swoim zleceniodawcom, nie tym, których nieudolnie próbujesz obrazić.

Odpowiedz

Paw

Środa, 6 marca 2019, 11:23

@Aga

Oczywiście dużo w tym racji. Z tym że pieniądze na podwyżki każdej z grup budżetówki pochodzą z pieniędzy obywateli. Zamiast mieć lepsze połączenia kolejowe, lepsze drogi, lepszą armię, czy policję, możemy zafundować nauczycielom podwyżki. później przyjdą górnicy, policjanci i pielęgniarki. Trzeba spojrzeć na temat podwyżek tak, jak to się odbywa w prywatnych firmach. jeżeli tam dają to i nauczycielom powinno się dać.

Odpowiedz

drożdżówkowa ofensywa

Środa, 6 marca 2019, 11:01

@nauczycielka z prywatnej szkoły

No i popełniłeś błąd. Gdybyś był nauczycielem wiedziałbyś, że nauczycieli z prywatnych szkół sytuacja nie dotyczy. Chciałeś sobie popluć trollu na PiS, więc wymyśliłeś bajeczkę. Niestety jesteś zbyt głupi, żeby wymyślić historię wiarygodną.

Odpowiedz

Aga

Środa, 6 marca 2019, 10:58

Szanowni państwo. Poprzedni rząd nic nie zrobił dla nauczycieli, pielęgniarek i wielu innych grup spolecznych(bo było źle i brakowało pieniędzy) Obecni rządzący mówią jak w Polsce jest dobrze, jaki mamy wzrost gospodarczy... Nikogo nie powinno dziwić że nauczyciele też chcą z tego skorzystać.

Odpowiedz

zniesmaczona

Środa, 6 marca 2019, 10:55

Posłanka Augustyn chodziła za kadencji PO co najwyżej po akademiach nic nie wnosząc do sprawy i co najwyżej chciała budować swój image. Przez czas rządów PO oczywiście wszelkie podwyżki w oświacie były zamrożone -no bo piniendzy nie było. A jeszcze raz przytaskała do Tarnowa Stefana nie wiadomo po co, a teraz będzie się wymądrzać - żenada

Odpowiedz

słuchacz

Środa, 6 marca 2019, 10:52

Większość społeczeństwa była za likwidacją gimnazjów i reformą szkolnictwa. Demokracja! Demokracja!

Odpowiedz

nauczycielka z prywatnej szkoły

Środa, 6 marca 2019, 10:41

@emerytowany nauczyciel

Nie kłam, że jesteś nauczycielem, bo my dobrze wiemy, że takich szkód w szkolnictwie, jak obecna ekipa, nikt przez lata nie zrobił. Próbował minister Giertych za poprzednich, krótkich rządów PIS, ale wtedy skończyło się na krótkotrwałej żenadzie. Tego zła nie będzie można przez lata odkręcić.

Odpowiedz

Środa, 6 marca 2019, 10:34

10 wpisów w godzinę? Coś dziś słabo ci idzie. Inwencji zabrakło.

Odpowiedz

emerytowany nauczyciel

Środa, 6 marca 2019, 10:30

Gdyby p. Augustyn miała chociaż minimum honoru i ambicji to na temat oświaty nie zabierała by głosu bo miała okazję zmieniać oświatę na lepsze kiedy siedziała na Al. Szucha w Warszawie - Ministerstwo Edukacji ale wtedy nie zrobiła nic pożytecznego dla oświaty, a tylko same głupoty (wyeliminowała przyprawy ze stołówek i drożdżówki ze sklepików szkolnych) Tylko takie były jej "sukcesy" zamiast zadbać wtedy o nauczycieli bo miała możliwość, a nie teraz pokazywać jaka to ona jest dobra, a inni nie znaczą nic. WSTYD!!!

Odpowiedz

KamieniemWdinozaury

Środa, 6 marca 2019, 10:24

Hipokryzja nic więcej.

Odpowiedz

@

Środa, 6 marca 2019, 10:18

Proszę przypomnieć jak Tusk i Kopacz "pomogli" protestującym pielęgniarkom w białym miasteczku? Internet pamięta jak.....

Odpowiedz

Środa, 6 marca 2019, 10:17

Była pani w rządzie trzeba było dbać o nauczycieli aby teraz nie krzyczeli. Łatwo jest jedynie krytykować.

Odpowiedz

POzdro

Środa, 6 marca 2019, 10:04

Mówi osoba będąca u władzy całe 8 lat.

Odpowiedz

Środa, 6 marca 2019, 09:45

a za czasów PO PSL ile złotych podwyżki dostali wszyscy? nauczyciele, pielęgniarki, administracja sądowa? trochę refleksji pani poseł i dla pani się przyda

Odpowiedz