|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Edward Siarka: "Europa dwóch prędkości jest dla państw zachodnich kusząca"

- W relacjach polsko-francuskich najważniejsze są teraz kwestie europejskie, te które dotyczą wszystkich mieszkańców Wspólnoty, czyli swobodnego przepływu usług. W relacjach dwustronnych pewne rzeczy powinny być w wyjaśnione - mówił poranny gość Radia Kraków, Edward Siarka z PiS. "Francuzi traktowali nas przez lata jako rynek zbytu. To powinno się zmienić" - dodawał poseł rządzącej partii.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PiS, Edwardem Siarką.

 

Po wygranej Macrona polska polityka zagraniczna na linii Paryż-Warszawa wymaga korekty?

- Myślę, że nie tyle korekty, co wyciszenia emocji, które się pojawiły w kampanii. Francja ma swoje problemy. Nie należy się dziwić, że Francuzi szukają recepty. Może przy okazji Polacy oberwali. To konkurencja. Temu nie należy się dziwić.

 

Nowej recepty szuka nasz rząd. Premier Szydło mówi o potrzebie nowego otwarcia. Co by to mogło być?

- W tych relacjach kwestią najważniejszą są kwestie europejskie, które dotykają całej UE. Mówimy o przepływie osób, zagwarantowaniu przepływu kapitału. To wartości. Jakbyśmy mieli to zmieniać to porozumienia nie będzie. W relacjach dwustronnych trzeba wyjaśnić kilka rzeczy. One w czasie wyborów się skomplikowały. Jak chodzi o wspólny rynek, nie może być to gruntownie zmieniane. To by zaprzeczyło idei Wspólnoty.

 

Jak pan odbiera zapowiedzi Macrona dotyczące ograniczenia swobodnego przepływu usług? To retoryka przedwyborcza, czy realna groźba?

- Mam nadzieję, że to retoryka wyborcza. Francuzi przez lata spotykali się z takim działaniem, że traktowano nas jako rynek zbytu. Jak stajemy się partnerem i konkurujemy, ludzie potrafią się odnaleźć i wypracować pozycję... Jak będą równe warunki to Polacy sobie poradzą. Jak będą obostrzenia dla nas to by to zrujnowało wspólny rynek.

 

Nie powinien być dla nas dzwonkiem alarmowym fakt, że nowy prezydent Francji tak otwarcie mówi o Europie dwóch prędkości, osobnym budżecie dla strefy euro? Nie trzeba rozpocząć na poważnie dyskusji o przystąpieniu do unii walutowej?

- Na dzisiaj nie ma u nas zgody na unię walutową. To by oznaczało wielkie problemy dla nas. Możemy mówić o wzroście gospodarczym. On jest możliwy dlatego, że jesteśmy poza tą strefą. Jakbyśmy byli w strefie, o czym się teraz nie mówi, to raczej byłyby z tym problemy społeczne. Jak mamy przeliczyć dzisiaj nasze dochody na euro? Jakiej wysokości byłyby emerytury? To trudne kwestie i odległe. Europa dwóch prędkości jest dla tych państw zachodnich kusząca. Oni chcą postępować według własnych reguł, ale nie jest to do zrealizowania na obecnym gruncie traktatowym.

 

Możliwa byłaby w 2020 roku, wraz z nową perspektywą budżetową.

- Zobaczymy. Pamiętajmy, że te wybory prezydenta Francji będą trwały dalej. Będą wybory parlamentarne. Zobaczymy jaka większość się ukształtuje. To da nam pełną odpowiedź.

 

Mówimy o naszej polityce zagranicznej. Nieustannie słyszymy jednak o planach rekonstrukcji rządu. Potrzebujemy nowego szefa MSZ?

- To dziennikarskie dyskusje o rekonstrukcji rządu. Są takie głosy może wśród polityków. Co do resetu i zmian to zostawiamy to pani premier. Nie chcę się wypowiadać.

 

Ostrożnie pan się wypowiada o ministrze Waszczykowskim.

- Opinia publiczna potrzebuje poczucia stabilności i poczucia, że jesteśmy dobrze rządzeni. Nawet jak zdarzają się błędy to robimy korekty.

 

Dyplomatycznie ucieka pan od odpowiedzi.

- Próbuje nie dokonywać takich ocen. Ocenialibyśmy to na podstawie bieżących wydarzeń. Całościowych ocen dokonuje pani premier. Jak będą potrzebne zmiany to pewnie będą. Teraz takiej dyskusji nie ma.

 

PO domaga się od ministra Ziobry wszczęcia postępowania dotyczącego przekroczenia kompetencji przez szefa MON. Chodzi o dostęp do informacji niejawnych dla panów Berczyńskiego i Misiewicza. Powinna zostać wyjaśniona ta sprawa?

= Tak. To będzie wyjaśnione. Jest do tego prokuratura. Ona się tym zajmuje. Natomiast chcę powiedzieć, że nieprawdą jest, iż doktor Berczyński nie miał dostępu do informacji. On ma certyfikaty wymagane. Nie wiem skąd takie informacje o braku uprawnień. Co do pozostałych osób to procedura jest taka, że osoby, które starają się o ten dostęp, gdy mają zgodę ministra, tymczasowy dostęp do informacji mogą mieć. Kwestie szczegółowe zdecydują czy można mówić o naruszeniu prawa. Znając skrupulatność ministra Macierewicza, nie sądzę, że był błąd.

 

Jak pan ocenia odpowiedź MON? Chodzi o wniosek do prokuratury ws. rozpowszechniania nieprawdziwych informacji przez przedstawicieli PO.

- MON przygotował wszystkie dokumenty dla posłów. Nie było ograniczeń. Po tym pojawiły się zarzuty, że wgląd do dokumentów miały osoby nieuprawnione. Przetarg został rozstrzygnięty we wrześniu 2015 roku. To archiwalia.

 

Wydział Prawa i Administracji UJ wydał opinię, z której wynika, że zmiany w KRS są niezgodne z konstytucją. Jak pan to ocenia?

- Dzisiaj mamy posiedzenie komisji sprawiedliwości. Mam nadzieję, że te kwestie konstytucyjne będą jasne. Opinie prawne są różne. Są takie, które mówią, że dokument wymaga dopracowania. Jaki będzie ostateczny kształt? Dowiemy się po posiedzeniu. Jak chodzi o sądy to mamy jasne stanowisko. Po 1989 roku niewiele zrobiono. To stanowisko, że środowisko samo poradzi sobie z problemami, się nie sprawdziło. Korekta w tym temacie, co do KRS i nominacji, musi być zrobiona. Inaczej nie uzdrowimy sądownictwa.

 

Jest pan byłym nauczycielem, dyrektorem szkoły. Prezydent Andrzej Duda niedawno zapowiedział inicjatywę referendalną. Dlaczego nie możemy odpowiadać w referendum ws. zmian w edukacji?

- Sprawy zaszły tak daleko, że program zmian został przygotowany. Jakbyśmy w tym roku mieli zrobić referendum to by to nic nie zmieniło. Jak prezydent mówi o zmianach w konstytucji to od razu można by pytać Polaków. Na teraz referendum oświatowe w niczym nie pomoże.

 

Jako były dyrektor sądzi pan, że byłby tylko chaos? Nie dałoby się tak dostosować arkuszy organizacyjnych, żeby nauka odbywała się dotychczasowym tokiem, jeśli Polacy w referendum powiedzieliby nie?

- Mamy już przyjęty projekt ustawy, nauczyciele przygotowali się do zmian. Moja żona jest dyrektorem szkoły. Wiem co się dzieje. Dyskusja poszła w innym kierunku. To nie jest ten etap, żeby się cofać.

 

Zna pan nowotarski rejon. Nie ma obaw po powrocie do szkoły 8-letniej? Założeniem gimnazjów było wyrównywanie szans. 8 lat spędzonych w małej miejscowości, potem przenosiny do szkoły średniej. Nie ma obaw, że absolwent podstawówki się nie odnajdzie?

- Jak powstawały gimnazja to mówiliśmy o wyrównywaniu szans. Zgubiliśmy jednak pierwotny cel. Dzisiaj przy powrocie do szkół 8-klasowych, rodzice i nauczyciele zastanawiają się w małych miejscowościach jak to będzie funkcjonowało w małych klasach. Jakie muszą być dodatkowe mechanizmy, żeby nie zgubić szans edukacyjnych dla dzieci? To bardzo ważne. Nie chce jednak, żeby dyskusja o edukacji toczyła się na różne tematy, żebyśmy nie zgubili tych szans edukacyjnych dzieci.

75%
25%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 5

słuchacz

Wtorek, 9 maja 2017, 11:02

Akurat głosowałem na PiS anonimie... Tylko bardzo się zawiodłem i nigdy tego nie powtórzę. Mam nadzieję że jest więcej takich trzeźwo myślących. Zamiast powstania z kolan jest leżenie twarzą w błocie, drugi raz już tak Polaków nie nabierzecie.

Odpowiedz

Wtorek, 9 maja 2017, 10:47

A może rzucić Francuzom na pożarcie gościa, który działając dla konkurencyjnego koncernu zablokował kupno Caracali? A przepraszam, przecież uciekł do swoich pracodawców.

Odpowiedz

Wtorek, 9 maja 2017, 09:57

@słuchacz

Pośmiewisko to robią z siebie wyborcy PO, którzy jednego zdania nie potrafią po polsku napisać.

Odpowiedz

słuchacz

Wtorek, 9 maja 2017, 09:10

Zrobiliście z Polski pośmiewisko i pariasa Europy bez sojuszników - taka jest smutna prawda a zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Tam gdzie są rozgrywane szachy wy gracie w dupniaka

Odpowiedz

wp

Wtorek, 9 maja 2017, 09:05

Też mnie kusi prędkość napływu imigrantów do krajów zachodnich i ich brak u nas.

Odpowiedz