|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

A. Ścigaj: "Prezydent powinien być mediatorem, ale on się nie sprawdza. On jest po jednej stronie konfliktu"

- Paweł Kukiz byłby najlepszym rozjemcą w dzisiejszym konflikcie politycznym - uważa Agnieszka Ścigaj, posłanka ruchu Kukiz'15, która była porannym gościem Radia Kraków. "Debata budżetowa nie odbyła się zgodnie z oczekiwaniami obywateli, dlatego nasze ugrupowanie jest za powtórzeniem głosowania" - dodawała posłanka. Przypomnijmy, po piątkowym głosowaniu nad budżetem, opozycja zaczęła okupację sali plenarnej a na ulicach wielu miast doszło do manifestacji.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłanką ruchu Kukiz'15, Agnieszką Ścigaj.

 

Paweł Kukiz będzie mediatorem w sporze między opozycją i KOD a obozem rządzącym?

- Trochę Paweł Kukiz od początku jest takim mediatorem. Taką rolę chcemy przyjąć. Ta wojna jest nie do zniesienia dla Polaków. Te niepokoje, awantury i te prowokowane sytuacje nie mają nic wspólnego z dbaniem o Polaków. Po to są posłowie, żeby nie zaorywali się i robili z tego spektakl, ale żeby dbać o interesy Polaków. Ich narzędziem jest dialog. Jak tego nie potrafią to powinni się zastanowić. To nie jest pierwsza awantura. Te iskry są trochę błahe. Sytuacja z puszczeniem nerwów marszałka Kuchcińskiego jak poseł Szczerba próbował okupować mównicę... Nie było powodu. Łańcuszek jednak poleciał.

 

Są zaawansowane rozmowy, żeby formalnie to tak wyglądało? Andrzej Stankiewicz pisze, żeby Paweł Kukiz był mediatorem w rozmowach wszystkich stron sporu.

- Prezydent na początku przyjął taką rolę. To naturalne. On powinien być mediatorem, ale on się nie sprawdza, bo on jest opowiedziany po jednej stronie. Paweł Kukiz byłby najlepszy. My nie opowiemy się po żadnej stronie. Mam nadzieję, że on podejmie się mediowania, ale nie wiem jaka jest jego decyzja.

 

Rozumiem, że Kukiz'15 podtrzymuje swój warunek – powtórzenie piątkowego głosowania?

- Bezwzględnie wskazujemy, że debata budżetowa nie odbyła się zgodnie z oczekiwaniami obywateli i powinna być powtórzona.

 

Reasumpcja nie jest możliwa – to względy formalne. Z drugiej strony marszałek Karczewski rozpoczyna pracę nad częścią głosowaną w piątek w Sejmie. W ten sposób to legitymizuje.

- Mamy obawy. Ta polaryzacja i chęć, żeby dzielić Polaków na pół jest na rękę PiS i PO. Żadne elementy, które miałyby doprowadzić do zmiany systemowej nie wchodzą w grę. Ci, którzy od lat są w Sejmie, straciliby stołki. Nie ma woli cofnięcia się o krok. PiS musiałoby się zgodzić na powtórzenie debaty. To da się zrobić. Coś, co się wydaje niemożliwe, może się wydarzyć z woli PiS. Jakby wola była to jest to możliwe. Okaże się czy komuś zależy na spokoju.

 

Zależy komuś na spokoju? Mówi pani, że wszystkim stronom sporu zależy na zaostrzeniu sporu.

- Proszę zobaczyć. Politykom nie zależy, na dole jest jednak 38 milionów obywateli. Proszę zapytać ludzi na ulicy czy im zależy na konfliktach i podżeganiu, żeby ludzie przy stole zastanawiali się czy ktoś jest z PO czy PiS, żeby przyjaciele się pytali. Partie do tego dążą. Polakom zależy na świętym spokoju, żeby politycy dbali o nich i myśleli o ich sytuacji. Jedna ważna rzecz. W piątek przy całej tej awanturze... PiS się zgodziło na awanturę, podżegało ją, pożyteczni idioci robili awanturę a w tym samym czasie Polacy dostają podwyżki cen prądu, gazu i innych opłat. Tak to wygląda.

 

Spór na ulicach lekko gaśnie. Możliwy jest polski Majdan?

- Widziałam sformułowanie ciamajdan. To żartobliwe. Widać, że stronom zależy na podżeganiu konfliktu. To psychologia tłumu. Widać, że ci, którzy podżegają to nie są osoby odpowiedzialne. Tłum wymyka się łatwo spod kontroli. Na czele tłumu nie stoją ludzie, którzy by wzięli za to odpowiedzialność. Mam nadzieję, że rozsądek i mądrość Polaków nie doprowadzi do tego. Polacy powinni obrócić tę sytuację w żart i złapać dystans. Nie mogą dać się wciągnąć w zamieszki. To by była tragedia.

 

O 10.00 wspólne wystąpienie marszałków Sejmu, Senatu, premier Szydło i prezesa Kaczyńskiego. Czego pani oczekuje?

- Chciałabym usłyszeć mądrość. Że zamierzają podjąć dyskusję, która doprowadzi do kompromisu. Chcę zobaczyć uderzenie w pierś, bo błędy były.

 

Marszałek Kuchciński powinien dalej być marszałkiem?

- Do tej pory dobrze oceniałam marszałka jako osobę prowadzącą debatę. Ostatnie zachowania... On nie wytrzymał presji. Albo się zreflektuje, albo zastanowi się czy może wykonywać tę funkcję dalej.

 

Teraz inny spór. ZNP zapowiada strajk w marcu. Jest to związane z reformą edukacji. Ten protest jest uzasadniony?

- Jak mówimy o proteście ZNP to jest to bardziej uzasadnione niż ludzi broniących jakiejś demokracji. Oni bronią miejsc pracy. Podczas reformy nauczyciele stracą miejsca pracy. Nie wierzę w zapewnienia minister Zalewskiej. My głosowaliśmy przeciwko tej ustawie. Nie jesteśmy przeciwko reformie – ona jest potrzebna - ale dlatego, że ona jest źle przygotowana. Nauczyciele mają rację. Z dnia na dzień wszyscy znajdują się w trudnej sytuacji. Jaka będzie edukacja? Ta reforma w tym tempie nie powinna wejść w życie.

 

Kraków przygotował nową siatkę szkół. Dobrze to wygląda na papierze. Szkoły nie będą zamykane, liczba nowych etatów będzie większa niż liczba etatów likwidowanych.

- Tak. Kraków i większe miasta przygotowały...

 

Miast na prawach powiatu. To jest ważne.

- Tak. W miastach problemów będzie mniej. W mniejszych gminach problemów jest więcej. To nie jest tylko reforma w dużych miastach. W Krakowie na papierze to dobrze wygląda, ale ostatnio rodzice też nie uczestniczyli w debacie i zgłaszają wiele zastrzeżeń. Ważniejsi są rodzice niż samorząd. On też jest ważny i jego sytuacja finansowa też ma duże znaczenie. Rodzice i dzieci to jest jednak ten podmiot, który powinien uczestniczyć w debacie. Rodzice na sesji Rady Miasta zgłaszali wiele zastrzeżeń.

 

Kukiz'15 poprze ZNP?

- Nie zastanawialiśmy się czy weźmiemy udział w protestach. Chociaż uzasadnione protesty nauczycieli, górników czy pielęgniarek bardziej nas przekonują niż protesty w obronie interesów polityków. Rozumiemy ich postulaty.

 

Jakie będą te święta? Nie powiedzieliśmy jeszcze nic o tym, że ataki terrorystyczne są coraz bliżej naszych granic. Terrorystom zależy na sianiu zamętu i budowaniu nienawiści między muzułmanami i chrześcijanami. Ta lekko zapominana inicjatywa referendum Kukiz'15 nie była strzałem samobójczym w tej sprawie?

- Nie był to strzał samobójczy. Nasz postulat to było obniżenie progu referendalnego i to, że są fakty tragiczne. One potwierdzają to, że Polska powinna ograniczyć przyjmowanie uchodźców. Jak się już decydujemy to trzeba zagwarantować, że służby zapewnią bezpieczeństwo Polakom. Tak się nie dzieje. Niemcy teraz doświadczają tego w bolesny sposób. Nie chciałabym, żebyśmy my się tego doczekali. Trudno się nie obawiać. Teraz wiemy, że ISIS przyznało się do zamachów. To postępująca wojna.

 

W spokoju upłyną te święta czy będziemy wystawieni na takie wydarzenia jak przed Sejmem?

- Ja wszystkim krakowianom i Polakom życzę spokojnych i rodzinnych świąt. Z tymi życzeniami płynie nadzieja, że takie święta będą.

 

59%
41%