|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Marka Radia Kraków za styczeń dla wystawy "Wyspiański. Nieznany" w MNK

St. Wyspiański, ilustracje do Iliady Homera, dzięki uprzejmości MNK

Jury Marki RK znów jednomyślne - nagrodziliśmy wystawę zat. "Wyspiański. Nieznany" gromadzącą książki z legendarnej biblioteki artysty, jego projekty edytorskie, a także pierwodruki dramatów.  Na wystawie w MNK można zobaczyć także kilkanaście pasteli - nowe nabytki do kolekcji Muzeum Narodowego oraz prace z kolekcji prywatnych. Znakomita rzecz, doskonale przygotowana, nie tylko dla koneserów pięknej książki. 

- Na wystawie „Wyspiański. Nieznany” oprócz kilku fantastycznych, rzadko lub wcale niepokazywanych dotąd pasteli chcemy zaprezentować reformatorską działalność typograficzną Stanisława Wyspiańskiego i jego fascynacje czytelnicze – mówi kurator ekspozycji Magdalena Laskowska. Wernisaż odbędzie się 15 stycznia, w 150. rocznicę urodzin artysty.
„Wyspiański. Nieznany” to uzupełnienie i zarazem całkiem nowa część wystawy „Wyspiański”, którą w 2018 roku zwiedziło ponad 200 000 widzów. Atrakcją tej odsłony ekspozycji są liczne prace oraz przedmioty z otoczenia Stanisława Wyspiańskiego, które publiczność będzie mogła oglądać po raz pierwszy. To przede wszystkim pastelowy Autoportret artysty (1897) i Portret dra Jana Raczyńskiego (1904), zakupione do kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie w listopadzie 2018 roku. – Zwłaszcza pierwszy obraz jest niezwykle cenny dla polskiego dziedzictwa i dla naszej kolekcji. W polskich zbiorach istnieje tylko 10 autoportretów Wyspiańskiego. Ten jest jedenasty
i piąty z wykonanych w technice pastelu. Co więcej, autoportret ten nigdy nie był pokazywany publicznie, dotychczas znaliśmy go tylko ze zdjęć. Można wręcz powiedzieć, że został cudownie odnaleziony – podkreśla dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie.

 

Pozstałe nominacje:
Najpierw była genialna powieść, potem głośny film. Radosław Rychcik wyreżyserował w Teatrze im. Słowackiego "Imię róży". To pierwsza w Polsce inscenizacja popularnego dzieła Umberta Eca o życiu średniowiecznych mnichów i namiętnej miłości. Raczej klasyczna, bez typowych dla reżysera inscenizacyjnych fajerwerków, zagrana „po bożemu”, nierówna aktorsko. Trochę teatr lektur szkolnych, w pewnym antykwarycznym odrętwieniu i nudnawej poczciwości.  Żałuję, bo w kilku postaciach dało się zauważyć zalążki ciekawych ról. 

W Teatrze Mumerus kolejna krakowska adaptacja prozy z literackiego kanonu. Spektakl zat. "Zmora", w reżyserii Wiesława Hołdysa, oparty jest na fragmentach „Braci Karamazow” Dostojewskiego. Scena rozmowy jednego z głównych bohaterów z tytułową "zmorą", to jedna z najbardziej znanych sekwencji z literatury światowej. Hołdys ma styl, czyta wnikliwie, potrafi zbudować na scenie własny, rozpoznawalny świat. "Zmora" wydaje się jednak za bardzo przerysowana, inscenizacyjne „dekoracje” nie pomagają w transmisji tekstu – który jest mocny i szalony, ale jednocześnie bardzo czytelny, prosty. Tej prostoty zabrakło.

W Teatrze Variete „Opera za trzy grosze” Bertolta Brechta, w przekładzie Romana Kołakowskiego. Znana na świecie historia Mackiego Majchra – herszta bandy ulicznych rzezimieszków, napisana przez Bertolda Brechta do muzyki Kurta Weilla. Variete nie ma raczej dobrej prasy, ale „Opera za trzy grosze” zaskakuje konsekwentnie zbudowaną formą, stylowym wykonaniem, wyczuciem epoki. Świat wyreżyserowany przez Jerzego Jana Połońskiego balansuje między cyrkiem a lupanarem, jest może narysowany zbyt grubą kreską, ale satysfakcjonujący wokalnie. Tym razem polecamy. 
„Kobiety objaśniają mi świat” - to styczniowa premiera w Teatrze Nowym w Krakowie. Autorki scenariusza parafrazują tytuł głośnej książki amerykańskiej pisarki i działaczki feministycznej Rebeki Solnit, a także sięgają do tekstów francuskiej pisarki Virginie Despentes. - Nasz spektakl to manifest kobiet i współczesnej kobiecości, opowieść o sytuacji kobiet w dzisiejszym świecie – zapowiadała reżyserka Iwona Kempa. Na scenie energetyczne Anna Tomaszewska, Martyna Krzysztofik, Katarzyna Zawiślak-Dolny, Katarzyna Galica, Alina Szczegielniak, Kinga Piekarz – warto zobaczyć ten zaangażowany show, zręcznie skrojony, pełen pasji. Dyskutowałabym jednak o scenariuszu, chyba za wiele grzybów w tym barszczu.
Za nami dwie teatralne premiery Festiwalu Opera Rara. Na początek w Centrum Kongresowym ICE zobaczyliśmy operę francuskiego kompozytora Jeana Philipe'a Rameau  pt. "Hipolit i Arycja", Mitologiczną opowieść o zakazanej miłości i pożądaniu wyreżyserował Sjaron Minailo. To ciekawa, mówiąca współczesnym językiem inscenizacja, w której motywacje bohaterów, naturalnie wyrażane tu głosem i muzyką, zyskują jeszcze jeden wymiar w przestrzeni ruchu. Perłą w koronie tego spektaklu jest Chór Capelli Cracoviensis. doskonale plastyczny zarówno wokalnie, jak i choreograficznie. Ta pełna emocji muzyka, pozostawia jednak poczucie dystansu, ale może to przede wszystkim robota Rameau?

Druga premiera festiwalu Opera Rara zestawia włoski barok i współczesną muzykę filmowa. Spektakl zat. "Cassandra &Just" łączy barokową kantatę Benadetta Marcella z chóralną pieśnią Dawida Langa, zaczerpniętą z filmu Paolo Sorrentino. Kanwą utworów jest mitologiczna wojna trojańska. Reżyser Tomasz Cyz opowiada o wojnie, ale także o miłości i wspólnocie. 

 

Nasze nominacje:
・ „Imię róży”, reż Radek Rychcik, Teatr im. Słowackiego
・ "Opera za trzy grosze" - Teatr Variete, reż. Jerzy Jan Połoński
・ "Zmora", Teatr Mumerus, reż. Wiesław Hołdys
・ - "Kobiety objaśniają mi świat", reż. Iwona Kempa, Teatr Nowy 
・ "Hipolit i Arycja", reż. Sjaron Minailo, „Cassandra&Just”, reż Tomasz Cyz, Opera Rara 
・ "Wyspiański. Nieznany", MNK, kurator Magdalena Laskowska 

100%
0%