|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bartosz Szydłowski: współczesnego Hamleta można "rozczytać" tu i teraz, w Polsce

Hamleta współczesnego - powtarzał Wyspiański - nigdzie nie można "rozczytać" tak, jak tu i teraz, w Polsce; to nie oznacza tylko kontekstu politycznego" - powiedział PAP reżyser Bartosz Szydłowski. "Hamleta" w jego reżyserii oglądać będzie można od soboty w Krakowie.

fot: PAP/Jacek Bednarczyk

Jak powiedział PAP podczas środowej próby medialnej, reżyser spektaklu "Hamlet", Bartosz Szydłowski, w interpretacji szekspirowskiej opowieści inspiruje się w dużej mierze tekstami Stanisława Wyspiańskiego.

Podkreślił, że "Wyspiański nie odważył się na żadną odpowiedź dotyczącą Hamleta, tylko wyznaczył pole szczerego i osobistego podążania za własnymi intuicjami na strukturze tego tekstu". "Ciekawe jest to, że jego +Studium o Hamlecie+ jest bardzo osobistym tekstem, bo - jak to mówił Wyspiański - nikt jeszcze Hamleta dobrze nie grał" - dodał.

Zdaniem Szydłowskiego, zadaniem twórców spektaklu jest takie przedstawienie interpretacji tekstu, aby aktorzy "nie stali się zamkniętymi, skostniałymi postaciami z jakiegoś wyobrażonego dramatu, ale nieśli żywą energię, dzięki podążaniu za tematami zawartymi w +Hamlecie+".

Reżyser zapewnił również, że spektakl opowiada o aktualnych sprawach. "Hamleta współczesnego - powtarzał Wyspiański - nigdzie nie można +rozczytać+ tak, jak tu i teraz, w Polsce" - ocenił.

Jak podkreślił, to "nie oznacza tylko kontekstu politycznego", ale także "przestrzeń energii" rządzących człowiekiem, które nas "organizują i popychają w taką, a nie inną stronę; którym próbujemy stawiać opór, co raz się udaje, a raz nie".

Twórca przyznał, że w swojej interpretacji kładzie nacisk na nieco inne kwestie, niż to zwykle bywa przy scenicznych przedstawieniach dzieła Szekspira. Głównym wątkiem jest bowiem relacja Hamleta z Ofelią, której postać - jak ocenił Szydłowski - stała się "ofiarą bardzo stereotypowego spojrzenia".

"Jest albo słynną kurtyzaną, albo zamknięta jest w dziewiczej sukience ofiary. My ją emancypujemy. Tutaj Ofelia od samego początku związana jest z Hamletem, tworzą właściwie jedno ciało - to nie jest tak, że żyją do końca osobno. Obserwujemy rozpad tego związku, ale też w jakiś sposób siłę, która wynika z tego współbycia razem, która jest realnym oporem na ten groteskowy, przerysowany świat, który budujemy dookoła" - wskazywał.

Szydłowski wyjaśnił, że w swoim spektaklu - opowiadając o relacji tej pary - usiłuje "opowiedzieć historię o proteście wobec politycznych mechanizmów świata, pogoni za władzą, proteście dwójki ludzi zafascynowanych sobą, których gestem protestu jest ich miłość, wzajemna akceptacja i szacunek".

Ocenił również, że przesłaniem spektaklu może być myśl o tym, żeby dbać o "wolność, którą mamy w sobie i która może być silna w związku, w uszanowaniu drugiego człowieka".

Premiera spektaklu odbędzie się w sobotę w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Główne role zagrają m.in. Marcin Kalisz i Agnieszka Judycka.

 

PAP/bp

0%
0%