|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|

ICE CLASSIC - Edita Gruberová

6

A
A
A
Bel canto - „piękny śpiew”- tyle wystarczyłoby za opis występu Edity Gruberovej, która pokazała podczas koncertu w ramach cyklu ICE Classic, że niewątpliwie zasługuje na miano królowej (nocy i dni) belcanta. Powiedzieć, że Artystka zaczarowała krakowskie Centrum Kongresowe i zgromadzoną w nim publiczność - to jak nic nie powiedzieć. Śmiało dodam, że Maestra rozmroziła ICE. Jak powiedziała pewna pani: „Było po prostu bosko, było przepięknie i były ciarry na całym ciele...”.

Fot. Flickr/Franz Johann Morgenbesser

Ktoś nazwał artystkę „niesamowitą maszyną do śpiewania”. Okazało się ostatnio nad Wisłą, że jest maszyną doskonałą, bo z duszą. Aż trudno uwierzyć, że Słowaczka za trzy miesiące skończy 70 lat! Technika i klasa pozwala jej wciąż wprawiać publikę w stan ekstazy. To jest esencja opery. Ta technika pozwala jej też, mimo wieku, pokonywać trudności forsownego włoskiego repertuaru.

Koncert rozpoczęła uwertura do „Cyrulika sewilskiego” Gioacchina Rossiniego, którą na dobry początek Orkiestra Akademii Beethovenowskiej pod batutą rodaka gwiazdy wieczoru - Petera Valentovica Akademii pokazała, że jest świetnie dysponowana. Potem była burza oklasków na powitanie Królowej. Potem nastąpiły wspaniałe fragmenty oper Donizettiego. Szczególnie poruszająca była scena obłędu Łucji z Lamermoor. A na koniec pierwszej części artystka stała się podwójnie królową, wcielając się we władczynię Anglii - Elżbietę w arcytrudnej arii „L’amor suo mi fe’beata… Ah! Ritorna qual ti spero „ z opery ''Robert Deveraux”.

Po przerwie publiczność zachwycała się muzyką przyjaciela Chopina – Vincenza Belliniego, z małym przerywnikiem - znakomicie wykonaną przez krakowską orkiestrę „Medytacją” Masseneta. Legendarna „Casta diva” była dosłownie boskim daniem muzycznym, a wykonana na finał aria Elwiry z II aktu opery „Purytanie” spowodowała frenetyczną burzę oklasków. Nie, to nawet było tsunami oklasków - na stojąco oczywiście. Tych - tak zwanych stojaków - było jeszcze trzy! I trzy bisy - między innymi wzruszająca Romanza Liu z „Turandot”. A na finał arię Adeli z „Zemsty nietoperza”: tu pani Edita zaprezentowała rozkoszne poczucie humoru. Sala oszalała. Szkoda tylko, że na kolejne wydarzenie z cyklu ICE Classic musimy czekać aż osiem miesięcy, kiedy to do Krakowa przyjedzie „Słowik z Bawarii” - Diana Damrau.

Warto wspomnieć, że znakomicie do poziomu artystki dostosowała się Orkiestra Akademii Beethovenowskiej, która brzmiała znakomicie. Szczególnie wyróżniłbym ''blachy” (ekstraordynaryjnie waltornie). Po niezbędnych (!) poprawkach ICE ma teraz znakomitą akustykę.

 

Panie i Panowie! Mamy teraz w Krakowie salę koncertową na światowym poziomie. Na każdym poziomie - także tym podziemnym - cena parkingu na czas koncertu to prawie 15 złotych. Jak światowo, to światowo:).

 

Robert Konatowicz

Liczba komentarzy: 6

Nina

Czwartek, 22 września 2016, 09:40

Panie Robercie, pisząc tak pięknie i dowcipnie o muzyce sprawia Pan, że nasze zainteresowanie budzi się. Odkąd pisze Pan swoje felietony wracam do moich zainteresowań muzyką. Nie muszą to być koncerty, na wyciągnięcie ręki jest tyle możliwości słuchania. pamiętam Pana z Radia Mariackiego, RFM classic itd a teraz tu na falach RK. Dziękuję i proszę opowiadać nam o muzyce, pozdrawiam,

Odpowiedz

Małgośka

Środa, 21 września 2016, 19:56

Czarowny śpiew Edity Gruberovej i niezwykła Orkiestra Akademii Beethovenowskiej, to była po prostu ambrozja dla uszu. Faktycznie brakuje słów, pozostaje tylko powtórzyć za Autorem - Bel canto !

Odpowiedz

Bouli

Środa, 21 września 2016, 19:31

Wspaniałe wydarzenie!!!!!

Odpowiedz

Bouli

Środa, 21 września 2016, 19:31

Wspaniałe wydarzenie!!!!!

Odpowiedz

szy

Środa, 21 września 2016, 19:24

Jako nowicjusz w słuchaniu belcanta muszę przyznać, że na początek swej przygody chyba nie mogłem wybrać lepszego koncertu, niż ten. (mimo, że wybrano za mnie) Wielkie wrażenie robi kunszt orkiestry, który w połączeniu z głosem Gruberovej pozwala rozkoszować się doznaniami muzycznymi najwyższej próby - można obcować z sacrum! Było pięknie, było wzruszająco...

Odpowiedz

Karolcia

Środa, 21 września 2016, 18:57

No i mnie tam nie było :( Będę płakać jak bóbr ...

Odpowiedz