|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Mehr Licht!

13 grudnia to najmroczniejszy dzień roku. Od dawna była data magiczna. To dzień świętej Łucji, a - jak mówi ludowe przysłowie - „Święta Łucja dnia przyrzuca”. U naszych przodków ten czas wywoływał ''bojaźń i drżenie'' połączone z nadzieją.

Zaobserwowali, że co prawda dnia nadal ubywało, ale już tylko o kilka minut i tylko z jednej strony. Słońce wschodziło później, ale zachodziło o tej samej porze. Czyli pojawiała się nadzieja na to, że ciemności i chaos mają swój kres.

My dziś wiemy, że to pora, gdy słońce przekracza zwrotnik Koziorożca i zaczyna, wprawdzie z ''bojaźnią i drżeniem'', ale już zmierzać ku naszej półkuli.

Ludzie czuli, że ciemne moce z zaświatów już wiedziały, że zaczynają przegrywać i rzucały się do ostatniego boju o świat. W ciągu 12 dni dzielących św. Łucję od Wigilii, kiedy to dzień ostatecznie triumfował nad nocą, ludzie byli więc szczególnie ostrożni.

Łucja - to piękne imię. Ma związek z łacińskim słowem LUX-ŚWIATŁO. Niesie nadzieję, choć tymczasem ciemności kryją ziemie.

W tę najdłuższą w roku noc świętuje się nadzieję na powrót światła na ziemię. Szczególnie w Szwecji-przypomnimy sobie piękne opisy tego świętowania w cudownej lekturze z dzieciństwa-”Dzieci z Bullerbyn” . Zwyczaj pochodzi z XVI/XVII w. z rejonu Västergötland, w całej Szwecji rozpowszechnił się w wieku XIX.

Tego szczególnego dnia dziewczynka (kiedyś była to najstarsza córka) ubrana w białą suknię i z wieńcem na głowie, w który wplecione są świece, rozdaje domownikom tradycyjne szwedzkie przysmaki: bułeczki z rodzynkami (lussekatts), pierniczki (pepparkakor), inne ciasta i  glögg. Towarzyszy temu śpiew tradycyjnej pieśni Santa Lucia, santa Lucia. "Święta Łucja", jako niemal narodowe święto w Szwecji, obchodzona jest wszędzie: od przedszkoli po poważne instytucje i firmy. Organizowane są też parady i wybory miejscowej Łucji.

LUX kryje się tez w słowie Lucyfer. Które znaczy...''niosący światło''.

To w końcu upadły anioł, który od światłości się oddzielił. Jego smutek pokazuje w niezwykłym obrazie przedstawiciel monachijskiej secesji Franz von Stuck .

Mrok, który przyniósł Polakom 13 grudnia 1981 roku - symbolizowała wrona.

Wydaje mi się, że Lewis Caroll przewidział 147 lat temu stan wojenny. Jego wiktoriańską antycypacje odnajdujemy w wydanej w 1871 roku drugiej części przygód Alicji:

'I spadła na nich potworna wrona

Czarna jak smoła, dziób do ogona:
Bohaterów przeraziła wielce
Że wraz zapomnieli o sprzeczce

- Wiem, co sobie myślisz - rzekł Tweedledum -ale to wcale tak nie jest, nic a nic. - Wręcz przeciwnie - ciągnął Tweedledee - bo mogłoby tak być, gdyby było, a gdyby tak się zdarzyło, możliwym by było, a że tak nie jest, to nie jest. Oto logika.

- Zastanawiam się -przemówiła bardzo grzecznie Alicja -którędy najlepiej wyjść z tego lasu, bo już robi się ciemno..''

(Lewis Carroll "O tym,co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra")


A tu Łucja, która swoim głosem rozjaśniała świat. Nawet po jego końcu...

A jutro-14 XII - przypada wspomnienie św. Jana od Krzyża. Młody Karol Wojtyła specjalnie nauczył się hiszpańskiego, by móc w oryginale studiować dzieła tego renesansowego mistyka i poety.

Nasz wielki poeta barokowy-Mikołaj Sęp-Szarzyńki też był pod wielkim wpływem jego mistyki.

W mistyce od czasów Jana od Krzyża mówimy o „ciemnej nocy duszy".. Oto fragment jego niezwykłego dzieła - ''Oscura noche del alma' '- ”Noc ciemna duszy'' zaśpiewana przez kanadyjską wokalistkę i harfistkę. Oscura noche del alma - jest opowieścią o podróży duszy z jej cielesnego domu do zjednoczenia z Bogiem. Ma to miejsce w nocy, która symbolizuje trudności napotykane w oddzieleniu od świata i dotarcia do światła zjednoczenia ze stwórcą,

Słowa, które śpiewa dusza:

W ciemną noc
płomień miłości płonął w mej piersi
Przy świetle latarni
Uciekłam z domu, gdy wszyscy spali

Spowita nocą
Przy tajemnej gwieździe szybko uciekłam
Welon skrył me oczy
podczas gdy wszystko wokół ucichło niczym martwe

O nocy, moja przewodniczko
w noc czulszą niż wschodzące słońce
O nocy, która połączyła ukochaną
Z ukochanym
zmieniając ich w siebie nawzajem

W tą mglistą noc
w tajemnicy, poza zasięgiem śmiertelnego spojrzenia
Bez przewodnika czy światła
oprócz tego płonącego tak głęboko w mym sercu
Ten ogień powiódł mnie
świecąc jaśniej niż południowe słońce
Tam, gdzie on czekał w ciszy
do miejsca niedostępnego dla nikogo innego

O nocy, moja przewodniczko
w noc czulszą niż wschodzące słońce
O nocy, która połączyła ukochaną
Z ukochanym
zmieniając ich w siebie nawzajem

Z moim bijącym sercem
otwartym wyłącznie dla niego
On zapadł w sen
pod cedrami z całą mą miłością
Znad murów twierdzy
Wiatr zwiał jego włosy z czoła
I swoją smukłą dłonią
pieścił każdy mój zmysł, który tylko mógł

O nocy, moja przewodniczko
w noc czulszą niż wschodzące słońce
O nocy, która połączyła ukochaną
Z ukochanym
zmieniając ich w siebie nawzajem

Zatraciłam siebie dla niego
i położyłam głowę na piersi mego ukochanego
A zmartwienia i smutki przygasły
gdy poranna mgła stała się światłem
Tam one przygasły wśród piękna lilii
tam one przygasły wśród piękna lilii
tam one przygasły wśród piękna lilii..


Przypominają się ostatnie słowa tego słynnego Niemca, króry kiedyś przez trzy dni przebywał domu Józefa Bartscha (róg Rynku Głównego i Sławkowskiej), a Kraków wdzięczny za odwiedziny chełpi się tym tablica pamiątkową.-”MEHR LICHT”.

Zatem-Panie i Panowie-więcej światła nam życzę!

94%
6%