|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Fetor w podkrakowskiej Skawinie jest bardziej niebezpieczny, niż to się wydawało

Na początku był fetor. Rok temu reporterka Radia Kraków, na prośbę mieszkańców, pojechała do podkrakowskiej Skawiny, aby sprawdzić, skąd on się bierze. Urzędnicy mówili o "uciążliwościach zapachowych" i o subiektywnych odczuciach. Mieszkańcy opisywali powietrze, które "gryzie w gardle". Po licznych apelach odpowiednie służby zaczęły prowadzić kontrole w pobliskich zakładach przemysłowych. Są już wyniki badań. I niestety nie są one optymistyczne.

Posłuchaj materiału Teresy Gut

Centrum Skawiny. Fot. EW

O sprawie informowaliśmy w Radiu Kraków rok temu. Więcej: Co śmierdzi w Skawinie?

 

"Benzen, ksylen, naftalen i wiele innych ujęto w raporcie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. To niebezpieczne związki, część z nich jest silnie rakotwórcza" - wylicza Łukasz Kurlit ze Skawińskiego Alarmu Smogowego. "Badania, które zlecił WIOŚ, wykazały jedną rzecz: w naszym powietrzu są te niebezpieczne związki. Pytanie, czy ich stężenie jest takie, że nam szkodzi. To trzeba jeszcze zbadać" - dodaje zastępca burmistrza Skawiny Tomasz Ożóg.

Mieszkańcy liczą na szybsze działanie władz. Ich zdaniem w mieście nie da się już normalnie oddychać. "To jest na co dzień. Nie możemy normalnie okien otworzyć. Smród jest taki, jakby ktoś palił opony. Uporczywie drapie w gardle, chce się wymiotować" - skarżą się mieszkańcy w rozmowie z reporterką Radia Kraków. "Ja jestem po operacji tarczycy. I teraz, jak się okazuje, dolegliwości wracają. To o czymś świadczy" - przekonuje jedna z mieszkanek.

Zastępca burmistrza zapewnił Radio Kraków, że zostaną przeprowadzone dodatkowe badania naukowe, także pod tym kątem, czy w pobliżu konkretnych zakładów przemysłowych jest zwiększona zachorowalność wśród mieszkańców. A skawińscy aktywiści w tym samym czasie postanowili zacząć zbierać podpisy pod petycją do władz miasta o wymuszenie na trujących zakładach bardziej ekologicznego trybu produkcji. "Pojawiające się argumenty o eko-oszołomach, którzy są przeciwko zakładom przemysłowym, są nieprawdziwe. Chciałbym zaznaczyć, że w żadnym z naszych postulatów nie wspominamy o zamknięciu zakładów. Mówimy o hermetyzacji procesów technologicznych, która ma chronić zarówno mieszkańców jak i pracowników" - podkreśla Łukasz Kurlit ze Skawińskiego Alarmu Smogowego.

 

 

(Teresa Gut/ew)

88%
12%