|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Dodatkowe pieniądze na realizację zadań budżetu obywatelskiego stały się zarzewiem konfliktu

Od pierwszego marca można zgłaszać propozycje zadań do piątej edycji krakowskiego budżetu obywatelskiego. Tegoroczną nowością są dodatkowe dwa miliony złotych, jakie miasto przeznaczy na realizację zadań na poziomie dzielnic. I od razu pojawiły się głosy sprzeciwu mówiące, że sposób podziału pieniędzy pomiędzy poszczególne dzielnice jest niesprawiedliwy.

Posłuchaj materiału Jakuba Kusego

Fot. E. Szkurłat

O tym, jak bonusowe pieniądze będą podzielone decydują kwoty, jakie na budżet przeznaczyły same dzielnice i procentowy udział ich mieszkańców w ubiegłorocznym głosowaniu. To nie podoba się Dominikowi Jaśkowcowi, radnemu z Prądnika Czerwonego. Jak mówi, dzielnica III przeznaczyła na projekty obywatelskie 200 tysięcy złotych, a w ubiegłorocznej edycji budżetu obywatelskiego była jednym z liderów pod względem liczby zadań. A przez to, że mieszkańcy Prądnika mniej licznie uczestniczyli w głosowaniu, tym samym dotacja jest proporcjonalnie niższa.

"Niestety rada budżetowa przyjęła algorytm, który wprowadził duże dysproporcje w dodatkowych środkach. Dzielnice dotychczas aktywne w budżecie, a co za tym idzie - ich mieszkańcy - zostali poszkodowani" - twierdzi Jaśkowiec. W sukurs radnemu idzie Natalia Nazim, miejska aktywistka i była członkini rady budżetu obywatelskiego. I jako przykład podaje Grzegórzki, które, pomimo swojej bierności, od miasta otrzymają niemal trzykrotność zadeklarowanej przez siebie kwoty.

"Od kilku lat obserwujemy w tej dzielnicy wycofywanie się rady tej dzielnicy z budżetu obywatelskiego. Co roku deklarowana jest symboliczna kwota 25 tysięcy złotych. To dzielnica, która deklaruje najniższą możliwą kwotę. I to nie wynika z braku środków w budżecie dzielnicy, tylko z punktu widzenia radnych, którzy uważają, że nie ma sensu inwestować dużych kwot w budżet obywatelski. I teraz ta dzielnica dostała kilkukrotnie większą kwotę, niż sama zadeklarowała. To nie jest w porządku w stosunku do dzielnic, które w budżet obywatelski mocno się angażują" - komentuje Natalia Nazim.

Z głosami Jaśkowca i Nazim zgadza się Krzysztof Gacek, zastępca przewodniczącego dzielnicy VIII Dębniki i proponuje łatwiejsze rozwiązanie. "Dzielnica daje sto tysięcy? Dostaje drugie sto tysięcy. Proporcjonalnie" - proponuje Krzysztof Gacek.

Miasto nie przyjmuje argumentacji radnych i aktywistów. Mateusz Płoskonka, dyrektor Miejskiego Ośrodka Wspierania Inicjatyw Społecznych, jest przeciwnego zdania. Uważa, że zaproponowany przez Gacka sposób pogłębiałby dysproporcje pomiędzy zamożniejszymi a biedniejszymi dzielnicami. "To rozwiązanie wydaje się najbardziej sprawiedliwe z możliwych. Nie pogłębiamy dysproporcji między środkami, jakimi dzielnice dysponują. Nie stwarzamy sytuacji, że dzielnice o dużo większych możliwościach finansowych, dostałyby więcej, a te dzielnice, których możliwości są mniejsze, środków otrzymałyby również mniej" - wyjaśnia Mateusz Płoskonka. Podkreśla też, że istotą budżetu obywatelskiego jest aktywność mieszkańców, na którą składa się także bezpośredni udział w głosowaniu.

Dodajmy, że urzędnicy zapowiadają, że jest szansa, by w przyszłym roku, a także w następnych edycjach przydział pieniędzy na dzielnicowe projekty budżetu obywatelskiego odbywał się na odmiennych zasadach. Od stycznia 2019 roku wchodzi bowiem w życie ustawa, która obliguje miasta do realizowania budżetów obywatelskich, a także odgórnie ustala, jakie kwoty miasta muszą przekazać na ten cel dzielnicom.

 

 

(Jakub Kusy/ew)

40%
60%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

Prz

Poniedziałek, 26 lutego 2018, 22:36

Pan Płoskonka to taki najmądrzejszy na świecie urzędasek. Kiedyś się to skończy... minka wtedy będzie kiepska.