|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Marek Sowa: "Liderem naszego środowiska w wyborach europejskich będzie Róża Thun"

- Wybory do Parlamentu Europejskiego będą symboliczne - mówił poranny gość Radia Kraków, Marek Sowa z klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Jak zaznaczał, z jednej strony mamy takiego polityka jak wicepremier Beatę Szydło, która wyprowadziła sztandar Unii Europejskiej z kancelarii premiera, z drugiej strony będziemy mieć Różę Thun, mocno zaangażowaną w stanowienie prawa europejskiego. "Jej zawdzięczamy obniżenie roamingu" - przypominał Marek Sowa.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem klubu Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska, Markiem Sową.

 

Mamy giełdę nazwisk. Beata Szydło, Ryszard Legutko, Patryk Jaki, Dominik Tarczyński – tak ma wyglądać zdaniem Rzeczpospolitej pierwsza czwórka małopolsko-świętokrzyskiej listy PiS do Parlamentu Europejskiego. Jakie mocne nazwiska powinna tej propozycji przeciwstawić Koalicja Europejska?

- Jestem przekonany, że lista Koalicji Europejskiej będzie bardzo mocna, mocniejsza niż w poprzednich wyborach. Będzie to koalicja wielu ugrupowań, w tym PSL, które jest mocne w świętokrzyskim.

 

Przyzna pan, że prawica wysoko zawiesiła poprzeczkę.

- Na pewno tak. To osoby rozpoznawalne. Jest premier Szydło, są osoby drapieżne, czyli Patryk Jaki i Dominik Tarczyński.

 

Drapieżności nie można odmówić też Róży Thun, obecnej europoseł.

- Do tego zmierzam. Te wybory będą symboliczne. Liderem naszego środowiska będzie Róża Thun, bez znaczenia na kształt list. Wymiar symboliczny jest taki, że mamy polityka antyeuropejskiego, który wyprowadzał flagę UE z Kancelarii Premiera, z drugiej strony euroentuzjastkę, osobę zaangażowaną. Róża Thun to osoba, która ciągle niesie flagę europejską, jest zaangażowana, żeby regulacje były takie same dla każdego kraju. Roaming to jej zasługa.

 

Czyli z chwilą postawienia na Różę Thun ucina pan te wszystkie dyskusje o Ewie Kopacz, Bronisławie Komorowskim czy Zbigniewie Bońku, jako liderze listy PO?

- Nie wiem jaki będzie ostateczny kształt list wyborczych. Za 2 tygodnie się dowiemy. Jestem jednak przekonany, że Róża Thun będzie liderem naszego środowiska regionalnego. Będziemy na nią stawiać i mocno ją wspierać. Jaki będzie kształt list? To też kwestia czasu i dyskusji. Trzeba uwzględnić aspekty związane z koalicjantami. To będzie radykalne wzmocnienie. Mówimy o osobach nietuzinkowych.

 

Adam Jarubas, były marszałek świętokrzyski z PSL?

- Tak. On trzy kadencje był marszałkiem świętokrzyskiego. To sprawna, dobrze przygotowana osoba. To był kandydat PSL w wyborach na urząd prezydenta 5 lat temu.


Ile zdobył wtedy głosów?

- To bez znaczenia. W świętokrzyskim chyba 10%. To wynik znakomity. Patrząc z takiego punktu widzenia, jest to podniesienie jakości kandydatów i zbieranie głosów. Andrzej Szejna był wiceministrem, to jeden z liderów SLD. Jaki będzie kształt? Zobaczymy. Na pewno na liście będzie mocna reprezentacja polityków PO. Pewnie będą też parlamentarzyści. Tak te listy są budowane.

 

Marek Sowa się tam znajdzie?

- Nie. Będą jednak inni kandydaci. Mamy 10 miejsc na każdej liście. To jeden z najważniejszych okręgów. Wynik tutaj będzie kluczowy dla podziału mandatów w kraju. Chcemy, żeby wynik był jak najlepszy.

 

Zapytam o program Koalicji Europejskiej. To co łączy PO, SLD, PSL, Nowoczesną i Zielonych w myśleniu o Europie wystarczy, żeby stworzyć wspólną koalicję w wyborach do Sejmu i Senatu?

- Na pewno wybory do Parlamentu Europejskiego są pod tym względem łatwiejsze. Te często artykułowane różnice programowe między ugrupowaniami, mogą mieć odniesienie w polityce krajowej, ale nie europejskiej. Te ugrupowania są we frakcjach, które od lat współpracują ze sobą.

 

Od razu zapowiadacie, że po wyborach rozejdziecie się po różnych frakcjach.

- Tak, ale w Parlamencie Europejskim nie da się rządzić jedną frakcją. Dzisiaj Chadecy i Socjaliści mają pewnie koło 380 mandatów na 750. To konieczna współpraca. Natomiast myślę, że duża grupa tych partnerów będzie w koalicji w wyborach parlamentarnych. To strategiczny bój o Polskę. Będzie tu spójna deklaracja programowa. Ona musi pokazać co nas łączy.

 

Póki co jest deklaracja o powołaniu Koalicji Europejskiej. Ten tekst jest tak ogólny, że pod większością tych postulatów mogą podpisać się politycy Zjednoczonej Prawicy. Tak ogólnego dokumentu nie da się stworzyć przed wyborami do Sejmu i Senatu.

- To deklaracja. Nie zgadzam się z panem.

 

Jak największy budżet unijny dla Polski. Pod tym się nie podpisze prawica?

- To, że się podpiszą, nie ma znaczenia. Oni pokazali, że nie są w stanie o to zawalczyć. Zjednoczona Prawica to przykład wyprowadzenia Polski na obrzeża Unii. Oni mają jedną drogę – wyprowadzenie Polski z UE.

 

Wiele razy prezes Kaczyński i premier Morawiecki mówili, że nie ma takiego pomysłu.

- Mówili, ale co robią? Mówią, że nie mają wpływu na decyzje. To samo mówili Brytyjczycy. To stało za referendum. Efekt jest taki, że za kilka tygodni Wielka Brytania ma opuścić Unię.

 

To chyba nie jest wina PiS, że Wielka Brytania opuszcza Unię.

- Wielka Brytania to był pierwszy partner strategiczny, z którym spotykała się premier Beata Szydło.

 

Brzmi to tak, jakby pan czynił zarzut premier Szydło, że Brytyjczycy opuszczają Unię.

- Czynię zarzut całej prawicy, że nieumiejętnie prowadzi politykę zagraniczną, politykę w UE, wybierają partnerów bez uzasadnienia. Była konferencja bliskowschodnia. Nie znalazłem jednego pozytywnego zdania na ten temat. Pokazało to naszą pozycję. Zostaliśmy wykorzystani w sposób niesamowity. Goście zaproszeni nas obrażali. Tak się nie robi polityki międzynarodowej. U nas jest przeciwieństwo. Stawiamy na autorytety, byłych premierów, żeby weszły tam osoby, które będą w stanie dzięki swoim kontaktom zwiększać pozycję Polski. Są kluczowe sprawy jak wspólne regulacje, budżet UE. Jesteśmy zwolennikiem wejścia Polski do strefy euro. To nas różni od prawicy. Chcemy budżetu Unii. O tym w PiS nawet nie myślą.

 

Kluczowe są jednak wybory do Sejmu i Senatu. Dużym kłopotem dla was jest sytuacja, w której się znaleźliście, gdy prezes Kaczyński zapowiedział swoją „piątkę”? To między innymi 1100 złotych dla każdego emeryta i 500+ na każde dziecko.

- Prezes Kaczyński musi wytłumaczyć rodzinom osób niepełnosprawnych, dlaczego dla nich zabrakło pieniędzy, gdy strajkowali. To osoby pokrzywdzone przez los. Musi wytłumaczyć nauczycielom, pielęgniarkom dlaczego dla nich nie ma pieniędzy.

 

Wczoraj było spotkanie z szefostwem Solidarności. Coś może w tej sprawie drgnąć.

- Solidarność zajmuje się obroną pomnika księdza Jankowskiego. To nie jest chlubne działanie. Rząd nie dba o pielęgniarki, nie dba o urzędników. Ta rzesza osób zostawionych przez PiS jest duża. Użył prezes argumentu, który mu się sprawdził kilka lat temu. W roku 2015 PiS już zapowiadał 500+ na każde dziecko. Dzisiaj to dopełniają. Jak już mamy taką sytuację, że redystrybucja środków idzie w tę stronę, nie ma żadnego uzasadnienia, żeby pierwsze dzieci były wykluczone.

 

Jest fortunne mówienie przez polityków opozycji o politycznej korupcji i łapówkarstwie? Wcześniej 500+ na każde dziecko i 13 emerytura były na waszych sztandarach.

- Mówimy wyraźnie, że prezes Kaczyński do kampanii europejskiej wniósł tylko polskie postulaty. On w Europie nic nie wywalczy. Mówimy o sprawach kluczowych. Rozwój Polski głównie jest finansowany ze środków europejskich. Co najmniej 50% środków na inwestycje jest z Europy. Bez tych środków rozwój kraju nie byłby tak duży. Dzisiaj te środki są zagrożone. W projekcie europejskim, który powstał przy udziale polityków PiS, spada nam budżet o 25% na politykę rolną i fundusz społeczny. Ze środków dedykowanych na drogi, kotły, wymianę taboru, na szpitale, środków spada nam 40%. To gigantyczna różnica. Musimy tam wprowadzić takie osoby, które zawalczą o ten budżet. Programy krajowe będą jesienią. To bój strategiczny. Alternatywa polityczna budowana przez PO i Grzegorza Schetynę będzie skuteczna. Wygramy wybory w maju i w październiku.

16%
84%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 34

ciekawy

Czwartek, 2 maja 2019, 12:54

A propos Unii Europejskiej to od razu przychodzi na myśl sposób wykorzystania środków przyznanych na rozwój województwa małopolskiego a w szczególności na małopolską sieć światłowodową (MSS) w czasie gdy pełnił pan tam funkcję marszałka województwa. Sieci światłowodowej jak nie ma tak nie ma i nie będzie, kable w glebie leżą i gniją, czekają jak ktoś za psi grosz to przejmie. A co ze środkami przyznanymi z Unii, kto ma je zwracać panie pośle? A pan tu sobie usta wyciera pustymi frazesami, może porozmawiamy o konkretach?

Odpowiedz

Stara Krakowianka

Wtorek, 26 lutego 2019, 20:03

Red. Bartkowicz bardzo bronił Pisu w rozmowie z Markiem Sową. W rozmowie z senatorem Pękiem pozwolił mu mówić długo i kwieciście te niesłychane bzdury.

Odpowiedz

E.

Wtorek, 26 lutego 2019, 20:00

Słuchajcie Pisowskie oszołomy. Grozi nam scenariusz grecki. Jeśli obetną o o połowę emerytury i pensje w budżetówce poleje się krew!

Odpowiedz

:)

Wtorek, 26 lutego 2019, 19:55

Olali pistrolla i jego przekazy dnia i co biedny zrobi, przecież plucie tu to całe jego żałosne życie. Pisz dalej, bo każdy durny twój wPIS to kolejne głosy na opozycję.

Odpowiedz

jkl

Wtorek, 26 lutego 2019, 18:18

@srebrne bliźniaki

Wiosna w tym roku nie przyjdzie i tyle

Odpowiedz