Ustawa, dzięki której 1 procent ze swojego podatku dochodowego przekazujemy wskazanej przez siebie Organizacji Pożytku Publicznego, weszła w życie w 2004 roku. Trzy lata później procedurę uproszczono, i od tej pory nie musimy już sami obliczać jednego procenta naszego podatku dochodowego, robić przelewu dla wybranej organizacji, a potem odejmować tej kwoty od swojego rocznego rozliczenia. Teraz wystarczy tylko wskazać wybraną organizację a całą resztą zajmuje się naczelnik naszego urzędu skarbowego.

Wybór tych, którym chcemy pomóc, jest ogromny. To Organizacje Pożytku Publicznego, czyli wszelkiego rodzaju stowarzyszenie, fundacje, które nie działają w celu osiągnięcia zysku. Są wśród nich zarówno obrońcy zwierząt, jak i ludzie wspierający chore dzieci, seniorów, czy budujący place zabaw. Są potężne, znane w całej Polsce fundacje, i maleńkie stowarzyszenia, działające na rzecz swojej miejscowości, czy małej grupki potrzebujących, albo nawet jednej, wybranej osoby. I właśnie wybór z tej mnogości tego, komu chcemy pomóc, jest pewno co roku najtrudniejszy. A może właśnie - najprzyjemniejszy?


Z roku na rok coraz więcej Polaków przekazuje swój jeden procent. Dwa lata temu zrobiło to ponad 11 i pół miliona podatników, a rok temu - już ponad 12 milionów. I jeszcze jedno ważne przypomnienie - przekazując swój 1 procent, w żaden sposób nie uszczuplamy swoich zasobów. To część naszego podatku, czyli pieniędzy, które i tak do nas nie należą, i które - jeżeli nie trafią do potrzebujących, będziemy musieli oddać fiskusowi.

 

Daniela Motak