|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Elegancki świat rzeźby Anny Pazdalskiej

Jej rzeźbiarskie cykle o kobietach zachwycają lekkością, smukłością, elegancją i delikatnością - pisze o pracach Anny Pazdalskiej, krakowskiej rzeźbiarki - kuratorka wystaw, Anna Miga. O pięknie rzeźby, życiu sztuką i wystawie swoich prac w Pałacu Sztuki opowiadała artystka w programie Jolanty Drużyńskiej Koło kultury 17 lutego

Jolanta Drużyńska rozmawia z Anna Pazdalską

Z wystawy w Pałacu Sztuki.Fot.JD

„…Jej cykle rzeźb o kobietach są przede wszystkim piękne. Cztery pory dnia, Imiona kobiet zachwycają lekkością, smukłością, elegancją, delikatnością, ulotnością. Czasem sylwetki kobiet przypominają ptaki podnoszące się do lotu, czasem wirujące tancerki. Wiele w nich dramatyzmu, poruszają nastrojowością, smutkiem i liryzmem. Mogłyby być – a może są - swoistym pamiętnikiem artystki, która zdaje się robić rzecz niemożliwą – a przynajmniej bardzo rudną - chwyta i zatrzymuje w ciężkim, dostojnym tworzywie śpiżowej rzeźby ulotną chwilę, wrażenie, myśl. Owa momentalność rzeźby, przekroczenie kategorii czasu sprawiają, że w pierwszej chwili nie zastanawiamy się nad jej materią”.

Fot.mat.pras

Myślę, że jest to bardzo spójna twórczość, w której pierwszoplanowe są myśli i emocje, a dopiero potem warsztat. Warsztat nienarzucający się, ale przecież znakomity w swej precyzji i technice. Opisywana przez poetę Antoniego Dobrowolskiego stara jak ludzkość próba pojednania materii i ducha w tej twórczości się powiodła (co wcale nie jest oczywiste w sztuce współczesnej). Myślę, że widz przy jej pracach plastycznych się zatrzyma.
Bo szokują inaczej - nie szaleństwem, ekspresją, aktem desperacji, lub moralizowaniem, ale artystycznym taktem, elegancją, pod której skórą kipią jakże kobiece emocje. Oglądamy liryczny, piękny spektakl - taniec wdzięcznej primabaleriny, która równocześnie samotnie ukrywa prawdę o okrutnej, morderczej fizyczności tego tańca i stopach krwawiących w baletkach…
(Anna Miga)

 

fot.JD

Wystawę ostatnich swoich prac (rzeźba, rysunek)  artystka pokazywała na wystawie w Pałacu Sztuki - luty/marzec 2017

 

fot JD

 

Anna Pazdalska – absolwentka Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom w pracowni Prof. Mariana Koniecznego. Zrealizowała m.in. pomnik Wincentego Witosa w Rakszawie. Brała udział w wielu wystawach zbiorowych i indywidualnych. Ostatnie wystawy między innymi w Galerii „Na Styku” MOKSiR Chrzanów, Galeria Vauxhall Krzeszowice.

 

jd/mat.pras

0%
100%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

bpiwa

Wtorek, 8 maja 2018, 10:50

Trochę ulepszona Abakanowicz, to nadal do miana sztuk pięknych daleka droga. Takie figurki w latach 60-siątych odlewali z nudów hutnicy w przerwach śniadaniowych, sam odlewałem z ołowiu, cyny, srebra. Trzeba tylko "fabryczną miniaturkę' dowolnej postaci lub rzeczy włożyć do formy ( np. gipsowej lub piaskowej), zniekształcić odcisk i rzeźba gotowa. Im bardziej zniekształcona tym ... bardziej staje się "dziełem" sztuki. Ten kierunek w sztuce nazwałbym "pokraczność". Prekursorem był Duda Gracz, potem cała plejada. łącznie z dziełami profesorskimi ( jaki profesor tacy uczniowie). Kult brzydoty powinien wykreować nowy kierunek... nazwany już "pokraczność", a nie udawać sztuk pięknych, które są gloryfikacją właśnie piękna, a nie brzydoty i tandety. Dobrym uzupełnieniem nowego kierunki są wystawy w Pałacu, w Bunkrze ( innych instytucji nie podglądam). To skutek finansowania budżetowego instytucji kultury. Instytucje te z założenia powinny utrzymywać się z biletowania wystaw. Jeżeli wystawa kiepska ludzie nie przyjdą, wtedy instytucja popadnie w zadłużenie - nie może upaść, więc dopiero na koniec roku dług winien wykupić "księgowy" miasta, czyli budżet pod obligatoryjnym warunkiem zwolnienia "kierownika" instytucji i powołanie innego, bardziej świadomego potrzeb kulturalnych mieszkańców i gości miasta. Instytucje kultury stały się klubami towarzyskimi, same dla siebie, a ludzi wypychają na imprezy masowe, rynkowe, bulwarowe. Kultura w narodzie zanika, instytucje, w tym muzea strupieją..., a miejscowi twórcy tworzą dla potomnych, do szuflad, bo nie mają szans zaistnieć w tym "umarłym świecie sztuki". ( Polecam Odę do młodości). Nowy prezydent miasta musi ten hermetyczny układ rozpiłować, daj Boże. Już dawno Wrocław zdystansował Kraków w ofercie kulturalnej i operatywności inicjatyw. .

Odpowiedz