Nie będzie 110 tysięcy złotych na tegoroczne rozświetlenie choinki na Rynku Głównym w Krakowie. Prezydent Aleksander Miszalski złożył autopoprawkę do projektu, tym samym wycofując się z pomysłu trzykrotnego zwiększenia budżetu na to wydarzenie.
Posłuchaj co mówi Przemysław Walaszczyk
Impreza, która ma odbyć się na Rynku 6 grudnia, będzie więc kosztować tyle samo, co rok temu, czyli 35 tysięcy złotych.
Wniosek o zwiększenie budżetu na organizację wydarzenia zbulwersował miejskich radnych z opozycyjnych klubów. Miasto broniło się, że rozświetlenie choinki to krakowska tradycja, która z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Dodatkowe 75 tysięcy miało pokryć między innymi ustawienie dodatkowego oświetlenia na scenie przy choince czy zabezpieczenie imprezy.
Dbamy przede wszystkim o kwestie związane z bezpieczeństwem, ponieważ bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas najważniejsze. Rozbudowany będzie program artystyczny, bo kiedy mówimy o zapaleniu choinki, to nie mówimy tylko o symbolicznym zapaleniu drzewka, ale też o wydarzeniach towarzyszących. A w tym roku takim wydarzeniem towarzyszącym będzie koncert muzyczny, który miasto Kraków realizuje wspólnie z partnerami komercyjnymi
- wyjaśniał Przemysław Walaszczyk z krakowskiego magistratu.
Czy krakowscy radni zdecydują dziś o całorocznym zakazie używania fajerwerków?
Powodem wzrostu kosztów miała być zmiana operatora imprezy. W poprzednich latach rozświetlenie choinki na Rynku Głównym organizował Wydział Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa oraz Krakowskie Forum Kultury. Teraz wydarzenie przejęło Krakowskie Biuro Festiwalowe.