W postać Stanisława Wyspiańskiego wcieli się Vitalik Havryla. Fot. z próby generalnej Marek Lasyk
Po spektaklach „Na kolana, panie Wyspiański!” i „Proszę Państwa, Wyspiański umiera” Agata Duda-Gracz po raz trzeci i ostatni wraca do życia i twórczości Stanisława Wyspiańskiego. Tym razem punktem wyjścia jest próba teatralna „Wesela”. Wyspiański zasypia, a widzowie wkraczają w świat jego snu – opowieść o teatrze, Polsce, miłości i alternatywnym życiu artysty.
– Bardzo ważną rzeczą jest właśnie odniesienie do „Wesela” poprzez konstrukcję spektaklu, również przez to, że nasze przedstawienie odbywa się w tym teatrze, gdzie odbyła się prapremiera „Wesela”, gdzie odbyły się te wszystkie próby. Ten spektakl jest zakończeniem tryptyku o Wyspiańskim. Jest opowieścią o życiu alternatywnym. Co by było, gdyby? O przyczynach, czyli dlaczego był, jaki był. Dlaczego napisał „Wesele”. Dlaczego „Wesele” jest takie, jakie jest – mówi Agata Duda-Gracz.
Wyspiański i Kraków. Trudna relacja artysty z miastem
W rozmowie z Sylwią Paszkowską w audycji „Przed hejnałem” reżyserka zwracała uwagę, że relacja Wyspiańskiego z Krakowem była znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Artysta za życia nie zawsze spotykał się z uznaniem, choć po śmierci miasto żegnało go z wielkimi honorami. Duda-Gracz przypominała zarówno o odrzucanych projektach i konfliktach z wpływowymi osobami, jak i o przyjaciołach, którzy wspierali Wyspiańskiego finansowo i pomagali mu w ostatnich latach życia.
– Musimy pamiętać, że to nie jest bajka o dobrym, wybielonym Wyspiańskim i jego cudnej żonie oraz złym Krakowie. Ta sytuacja jest złożona – podkreślała reżyserka.
W audycji mówiła również o tytułowej miernocie – zjawisku, które od lat powraca w jej twórczości. Przyznała, że sama wielokrotnie zmagała się z poczuciem niedoskonałości i surową oceną własnej pracy.
– Poczucie bycia miernotą jest jak kac. Przychodzi od czasu do czasu. Jest szalenie przykre. Wiem, jak sobie z tym radzić. Nie blokuje mnie to w następnej pracy – mówiła w „Przed hejnałem”.
Pierwszy akt w przestrzeniach teatru, drugi na scenie
Spektakl „Kraków narodowej sztuce, czyli tryumf miernoty” został podzielony na dwa akty. Pierwszy ma charakter immersyjny – akcja rozgrywa się w różnych przestrzeniach Teatru im. Juliusza Słowackiego, a widzowie stają się częścią teatralnego świata. Drugi akt odbędzie się już na scenie.
W postać Stanisława Wyspiańskiego wcieli się Vitalik Havryla. Premiera spektaklu w piątek, 23 października, o godzinie 19.00.