|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bogusław Sonik: Należy wrócić do pomysłu regionalnego podejścia do obostrzeń

- Wydaje się, że trzeba podchodzić regionalnie do obostrzeń. Poluzować je tam, gdzie jest mniej zakażeń, a zaostrzyć tam, gdzie zakażeń jest więcej - mówił na antenie Radia Kraków poseł Koalicji Obywatelskiej Bogusław Sonik. Decyzje o ewentualnym zaostrzeniu przepisów sanitarnych rząd ma podjąć w pierwszej połowie tygodnia. "W różnych krajach stosowane są w różnym stopniu obostrzenia epidemiczne. Nie widać jednak specjalnych rezultatów niezależnie od tego jak restrykcyjne obostrzenia są stosowane" - mówił poseł Sonik w porannej rozmowie Radia Kraków.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

for: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PO, Bogusławem Sonikiem.

 

W tym tygodniu rozstrzygnie się sprawa kolejnych obostrzeń sanitarnych wobec spodziewanej trzeciej fali. Minister zdrowia mówi, że przełom marca i kwietnia będzie najgorszy. Co widać z perspektywy nieco ponad tygodnia od poluzowania obostrzeń? To był błąd? Są opinie z Podhala, że wielu Polaków robi sobie nieformalne ferie, bo pozwala na to nauka zdalna.

- Nie ma mądrych, jak patrzymy na sytuację w Europie. W różnych krajach są różne metody obostrzeń. Czasem daleko idą. Nie widać rezultatów, niezależnie od tego, jak silne są zamknięcia. Należy chyba wrócić do pomysłu regionalnego podejścia do obostrzeń. Trzeba luzować tam, gdzie zachorowań jest mniej, zaostrzać tam, gdzie jest najwięcej. Czytałem analizę specjalistów francuskich. Oni napisali, że w ogóle trzeba będzie patrzeć na świat po pandemii nieco inaczej. Obostrzenia muszą być inne. Bardziej zdyscyplinowani powinni być młodzi ludzie, którzy muszą funkcjonować. Bardziej narażone starsze pokolenie, które może zostać w domach, powinno mieć autodyscyplinę. Taką perspektywę rysują Francuzi.

 

O regionalizacji słyszymy od dłuższego czasu, nawet z kręgów rządowych. Tymczasem w krakowskich szpitalach brakuje szczepionek dla pacjentów z grupy zero. Oznacza to przesuwanie szczepień drugą dawką. Jakie są gospodarcze narzędzia nacisku Komisji Europejskiej na firmy farmaceutyczne? Mówił o tym w zeszłym tygodniu premier Morawiecki.

- Tak, ale zanim przejdziemy do odpowiedzi, trzeba powiedzieć, że grupa zero została za bardzo rozszczelniona. Zostały dopuszczane tam szerokie gamy osób drugiego rzutu medycznego. To ma swój powód. Sankcje… One są mało skuteczne. Były zapowiedzi pani przewodniczącej Komisji Europejskiej, że będzie bardziej wymuszać na producentach spełnienie zobowiązań. Większość producentów korzystała z ogromnych zadatków finansowych od Komisji na początku prac nad szczepionką. Czekamy na stanowcze kroki Komisji Europejskiej. Włosi mówili, że pójdą do sądu z producentami, ale jak widać, to oni dyktują warunki niestety.

 

Nie ma konkretnego narzędzia poza apelami i biciem pięścią w stół?

- Można powiedzieć, że pojawiały się pomysły w Brukseli, żeby przejąć kontrolę nad producentami… To rodzaj stanu nadzwyczajnego. Byłby to rodzaj nadzoru komisarycznego. Jednak jest tam wolność gospodarcza. Byłoby to szalenie trudne.

 

Słyszeliśmy apele o upublicznienie patentu szczepionki.

- To drugie podejście, ale to jest czasochłonne. To pomysł, żeby patent miał ograniczony charakter. Na pewnych warunkach – z rekompensatą – byłby udostępniany tym, którzy chcą rozpocząć produkcję.

 

Któryś z konserwatywnych posłów PO rozważa zawieszenie członkostwa z powodu stanowiska partii ws. prawa aborcyjnego?

- Nie sądzę. Jest różnica między stanowiskiem grupy posłów i zarządu, ale przewodniczący na konferencji prasowej łagodził sytuację. Mówił, że nikt nie będzie zmuszony do dyscypliny przy głosowaniach. Pokazuje to wachlarz poglądów w PO. To szeroka partia, która może połączyć ludzi z różnych środowisk i nie wymuszać na nich nic. Debata będzie się toczyć. Po stanowisku zarządu jest mowa, że powinno być nowe porozumienie społeczne ws. aborcji. Jak nowa umowa może być zawiązana? Po ogólnopolskiej debacie zorganizowanej po nowych wyborach. Potem przez referendum. My to postulujemy. Ono zaistniało, chociaż pod inną nazwą.

 

Pan się zgadza z posłem Rasiem, że takie stanowisko tylko utrudni partii wybory w konserwatywnej Małopolsce?

- Zdecydowanie tak. Patrzmy na mapę Polski i widzimy narożnik południowy, który od lat głosuje na partie prawicowe, centroprawicowe. Na pewno lewicowe pomysły na świat tutaj nie znajdują akceptacji. Nie jest to ułatwienie dla PO.

 

Odbędą się Igrzyska Europejskie w Krakowie, czy nie? Wczoraj Jacek Majchrowski mówił wprost, że jak do kwietnia nie będzie gwarancji finansowych, to nie uda się przeprowadzić tej imprezy.

- Trudno się dziwić Jackowi Majchrowskiemu. Jak pan mi wspomniał, że będziemy o tym mówić, przypomniała mi się moja sprawa. Kraków został ogłoszony stolicą kultury europejskiej na rok 2000. Od 1997 roku nie uzyskiwał żadnych gwarancji finansowych od państwa. Na rok 2000 budżet otrzymaliśmy tylko dzięki poprawce posła Berdychowskiego. Były pieniądze na ten cel. Igrzyska to jeszcze większe przedsięwzięcie. Tu wchodzi w grę infrastruktura. Rozumiem, że czeka się na gwarancje rządowe. Pamiętajmy, że zostaliśmy pozbawieni możliwości uczestniczenia w mistrzostwach Europy piłce nożnej, gdzie Kraków został pominięty.

 

Jak pan będzie wspominał Jana Lityńskiego?

- Serdeczna przyjaźń, która trwała i była niezmienna przez dziesiątki lat. W 1977 roku po raz pierwszy zjawił się w Krakowie, wracając z procesu przeciwko robotnikom w Radomiu. Niezwykle inteligentny, błyskotliwy i niezależny w myśleniu człowiek. On potrafił się własnemu środowisku sprzeciwić i podejmować inne opinie niż większość jego przyjaciół. Robił to zawsze w sposób tak kulturalny i elegancki, że nie wzbudzał dodatkowych podziałów w naszych opozycyjnych środowiskach. Był szanowany i lubiany. Miał świetny kontakt z robotnikami.

75%
25%