|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Barbara Bubula: "Rządowi zależy na tym, żeby nie zostały zakłócone egzaminy w szkołach"

- W tych dniach waży się los młodych ludzi i nie mogą oni zostać w zawieszeniu - tak zapowiadany strajk nauczycieli komentowała na antenie Radia Kraków posłanka PiS Barbara Bubula. ZNP początek strajku zaplanowało 8 kwietnia, na kilka dni przed początkiem egzaminów gimnazjalnych i ósmoklasisty. "Myślę, że ze strony minister edukacji Anny Zalewskiej będzie teraz pokazanie perspektywy dalszych podwyżek dla nauczycieli. Wzrost gospodarczy wskazuje, że są takie możliwości w przyszłości" - mówiła posłanka Bubula w porannej rozmowie Radia Kraków. Jak zapewniała, rządowi zależy na tym by egzaminy nie zostały zakłócone.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłanką PiS, Barbarą Bubulą.

 

Będzie jeszcze jakaś propozycja MEN dla nauczycieli przed 8 kwietnia?

- Myślę, że będzie pokazanie perspektywy dotyczącej dalszych podwyżek. Taki cel rządu PiS jest, żeby w sferze budżetowej pokazać perspektywę wzrostu wynagrodzeń. Tak się dzieje w wielu branżach. W tym roku zyskały najwięcej służby mundurowe. Wzrost gospodarczy wskazuje na to, że są możliwości w przyszłości. To zostanie okazane. Z drugiej strony rządowi zależy na tym, żeby nie zostały zakłócone egzaminy. W tym kierunku pójdą działania.

 

Ta perspektywa to będzie coś więcej, niż wrześniowa, zapowiadana już podwyżka?

- Nie bez kozery premier mówił o czasie. Pozwólcie nam policzyć to, co w przyszłości będzie można uzyskać. Taka perspektywa jest najlepsza. Za rządów PiS są podwyżki, jakich nie było za rządów PO. Było wtedy zamrożenie prac. Dopiero działalność minister Zalewskiej dała ponad 16% podwyżki. Wiadomo, że to za mało. Byłam nauczycielką. To trudny zawód, powołanie, które wymaga poświęcenia. Rozumiem oczekiwania nauczycieli. W związku z poprawiającą się sytuacją budżetu będą w kolejnych latach podwyżki.

 

Choć wzrost w latach 2008-2012 dla nauczycieli był wyższy niż obecnie.

- Zgoda. Potem był jednak długi zastój. Było zamrożenie prac. Wiele cennych osób odeszło z zawodu lub musiało pracować w kilku szkołach. To wielki koszt uzyskania przychodu. Działania MEN są godne uwagi, powinny mieć poparcie nauczycieli i rodziców.

 

Czyli będzie jeszcze jedna propozycja przed 8 kwietnia?

- Nie wiem. Myślę, że trzeba zapytać minister Zalewską. Wiem, że myślenie o tym, żeby były dalsze podwyżki w kolejnych latach, jest w rządzie bardzo mocne.


Jak pani ocenia pomysł strajku bezterminowego w czasie egzaminów ósmoklasistów, gimnazjalistów i być może w czasie rekrutacji?

- To jest do oceny negatywnej. Tu się waży los młodych. Nie można ich doprowadzić do stanu zawieszenia. Nie będą mieli papierów uprawniających do startu do szkoły o wyższym szczeblu. Nie wyobrażam sobie, żebym doprowadziła do sytuacji, w której moi uczniowie nie mają zdanego egzaminu.

 

Determinacja nie bierze się z tego, że nikt nie szanuje nauczycieli? Ani politycy, ani internauci.

- Przykry jest ten hejt na środowisko. Znam wiele osób, które czują się tym urażone. Słusznie. Nie docenia się czasu przygotowania nauczycieli. Ważne jest, żeby nauczyciel pociągnął za sobą uczniów. Wiele dobrych decyzji uczniów wzięło się od dobrego nauczyciela. 90% naszych słuchaczy wspomina dobrego nauczyciela, który ich pokierował. To bezcenne. Nie może być tak, że ci ludzie są gremialnie hejtowani, bo należą do zawodu, który upomniał się o wyższe wynagrodzenie.

 

Może jest potrzebna odbudowa wizerunku nauczyciela? Może Polska Fundacja Narodowa powinna się tym zająć. Przyszłość zależy przecież od wychowania najmłodszych.

- To byłaby dobra inicjatywa, jakby ministerstwo eksponowało dobre przykłady pracy nauczycieli. Są nagrody, konkursy. Trzeba tych ludzi pokazać, wypromować, opowiedzieć o nich, dać im się wypowiedzieć. To byłoby dobre rozwiązanie, które pokazuje, że rozmowa jest możliwa. To pokaże, że ten zawód jest ważny dla całości państwa.

 

Z małopolsko-świętokrzyskiej listy do Parlamentu Europejskiego wystartuje Patryk Jaki. Zawsze tak zwani spadochroniarze są problemem dla lokalnych polityków. Tak jest w przypadku ministra Jakiego w Małopolsce?

- Myślę, że nie. To powszechnie lubiany wśród wyborców PiS minister. On zyskał wielu zwolenników ofiarną kampanią w Warszawie. Do tego jego działalność jest godna uwagi. Nie można go traktować jako spadochroniarza. On wzmocni listy do Parlamentu Europejskiego. Walczymy, żeby z Małopolski były rekordowe 4 mandaty dla PiS. To jest w naszym zasięgu. Będzie mocna lokomotywa – premier Szydło. Będzie jednak walczyła cała lista. 5 lat temu była taka historia, że wszyscy kandydaci z listy PiS zyskali świetne wyniki. To zapracowało na wynik całej listy. Teraz będzie podobnie. Kampania ministra Jakiego pomoże.

 

Chociaż Zjednoczona Prawica dworowała z Rafała Trzaskowskiego, który startował w Krakowie, potem w Warszawie. Tu mamy Patryka Jakiego z Opola, który startował w Warszawie, teraz w Małopolsce.

- To typowe działanie wszystkich ugrupowań przy wyborach do Parlamentu Europejskiego. One się rządzą swoimi prawami. To inne wybory. Przyszli europosłowie mniej są związani regionalnie z okręgami. Mamy wielki okręg. Zawsze tak było, że europosłowie byli traktowani jako nasi wysłannicy do Brukseli, nie jak przedstawiciele małego regionu, jak jest w przypadku posłów.

 

Podobno premier Szydło nie była do końca zadowolona, że za plecami ma tak mocnego ministra jak Patryk Jaki. Premier Szydło zdobędzie zapewne największą liczbę głosów na liście Zjednoczonej Prawicy. Na drugim miejscu jest jednak profesor Legutko. Nie ma obawy, że Patryk Jaki przeskoczy profesora Legutkę?

- Nie. Jest pewność, że będziemy mieli 3 mandaty. Profesor zaskarbił sobie względy wyborców swoimi świetnymi wystąpieniami w Parlamencie Europejskim. To wielki lider naszej frakcji. Ta osoba ma świetne kontakty z posłami prawicowymi w innych krajach Europy. Niewątpliwie jest to autorytet w dziedzinie filozofii i polityki międzynarodowej. Przypomnienie jego soczystych wypowiedzi z Parlamentu Europejskiego wystarczy, żeby uzyskał bardzo dobry wynik.

 

Jak pani ocenia to, co zostało po Strefie Czystego Transportu na Kazimierzu? Nie przeszkadza pani, że będzie jak było? Samochód na samochodzie i plac Nowy jako rondo.

- Radni podjęli decyzję, której oczekiwali mieszkańcy. To demokracja. Pojawił się problem. Mnie to nie razi. Dobrze, że ludzie mają na to wpływ. W przypadku czystego powietrza lepsze są działania ogólnomiejskie, nie te, które antagonizują niewielkie obszary naszego miasta. To było widoczne przy tej strefie. Radni podjęli słuszną decyzję.

 

Choć trzeba na pewno porządkować przestrzeń i podejmować decyzje, które przyczynią się do poprawy jakości powietrza.

- Zgoda, ale wielu kierowców zwraca uwagę, że niektóre drobne poprawki na skrzyżowaniach mogłyby spowodować mniej stania w korkach. Wtedy samochody będą mniej zanieczyszczać powietrze.

 

Jeszcze 98% bonifikata przy przekształceniu użytkowania wieczystego w prawo własności. Tak zdecydowała Rada Miasta Krakowa, przyjmując jednak, że będzie kryterium dochodowe. Radni PiS nie głosowali w tej sprawie. Oni chcieli 98% bonifikaty dla wszystkich krakowian. To by jednak oznaczało 150 milionów w budżecie mniej.

- Ale 150 milionów w kieszeniach ludzi, którzy od lat chcieli to przekształcić. Czyj grunt, tego mieszkanie czy dom. W związku z tym słuszne było umożliwienie tego przy 98% bonifikacie. Radni PiS wrócą z wnioskiem, dopóki nie zostanie to uchwalone. Słusznie. Zabranianie ludziom takiej bonifikaty powoduje, że część osób przez długi czas będzie płaciła roczną opłatę i nie sfinalizuje tego. To szkoda dla całości systemu własności.

 

Kryterium dochodowe nie jest społecznie sprawiedliwe?

- Słuszne jest, ale zostało to wprowadzone tak, żeby pokazać, że radni PiS nie uzyskali sukcesu. To jest nakierowane politycznie, żeby osłabić wniosek PiS. Nie chodziło o troskę o mieszkańców.

54%
46%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 19

Jožin z bažin

Sobota, 9 marca 2019, 12:37

@jeży

Jej życie to ciągła walka z rzeczywistością.

Odpowiedz

jeży

Piątek, 8 marca 2019, 15:52

To ona walczyła z Halloween w szkołach?

Odpowiedz

Albowiem PiS to stan umysłu

Piątek, 8 marca 2019, 10:03

@Piątek, 8 marca 2019, 08:21 Gość nie kłamie, 18% wszystkich uprawnionych do głosowania zagłosowało na PiS a tzn, że 82% nie zagłosowało na PiS lub nie poszło na wybory. No ale to matematyka na najwyższym poziomie z podstawówki, której zapewne nie skończyłeś jak większość elektoratu sekty smoleńskiej.

Odpowiedz

Piątek, 8 marca 2019, 08:21

@Debilbanowscy

Pis wybrało ponad 38% głosujących, więc po co kłamiesz? To pewnie ma coś wspólnego z tym jak się podpisujesz.

Odpowiedz

E.

Czwartek, 7 marca 2019, 19:37

Basieńka Bubula musi to wszystko mówić bo inaczej by ją wywalili z Pisu.

Odpowiedz

AT

Czwartek, 7 marca 2019, 17:47

@Debilbanowscy

Dokładnie tak. Nie większość tylko posłuszny elektorat pisu. Niestety klapki na oczach i idziemy.

Odpowiedz

Debilbanowscy

Czwartek, 7 marca 2019, 17:21

Nie większość zadecydowała, ale niecałe 18% głosujących na piss. Na tym niestety polega demokracja, że przygłupi elektorat partii, która wygrała, bronił swojego opóźnionego umysłowo potomstwa.

Odpowiedz

Czwartek, 7 marca 2019, 16:51

@szczebrzeszynianin

Na tym polega demokracja, że partie dają swoje propozycje, a ty swoim głosem decydujesz, czy wolisz taki program, czy inny. Większość zdecydowała, że woli aby szkołę zaczynały siedmiolatki, a nie sześciolatki. Wystarczy tylko mieć większość.

Odpowiedz

szczebrzeszynianin

Czwartek, 7 marca 2019, 15:55

Słuszna uwaga. Nie potrafi nawet kupić kurczaka w sklepie a chce nam narzucać jak wychowywać i uczyć dzieci. Wypłacają sobie miliony a ludowi rzucają ochłapy bo ten i tak się cieszy i głosuje nań

Odpowiedz

anty pisowiec

Czwartek, 7 marca 2019, 12:04

PiS to socjaliści pod wodzą starego kawalera z kotem który cale życie utrzymywał się z publicznych pieniędzy.

Odpowiedz

Czwartek, 7 marca 2019, 10:20

@chukwumambeka

Nie trzeba, sam sobie napisze i odpisze ;)

Odpowiedz

Czwartek, 7 marca 2019, 10:15

@Karol

powtarzasz się

Odpowiedz

AT

Czwartek, 7 marca 2019, 10:07

Biedny ten Jaki. Pląta się tam i tu, nigdzie go nie chcą?!

Odpowiedz

chukwumambeka

Czwartek, 7 marca 2019, 09:59

Może ktoś napisze jakiś negatywny komentarz o rządzącej partii ? Obawiam się, że płatny, rządowy troll na etacie forumowym zdechnie z głodu bo nie ma co komentować.

Odpowiedz

Karol

Czwartek, 7 marca 2019, 09:52

Moja mama, emerytowana nauczycielka, czekała na te zapowiadane dodatki dla emerytów.. Właśnie przyszedł przelew...1100,53 zł- 30 zł jej dorzucili... Ponoć za 1 zł dziennie bułka to wystarczająca strawa. Reszta to lekarstwa, prąd, gaz, woda...

Odpowiedz

Zawiedziony krakus

Czwartek, 7 marca 2019, 09:48

Uchwała o 98 % bonifikacie druk nr 40 sesja 06-03-2019. Oni głosowali przeciw bonifikacie, czyli przeciw nam mieszkańcom: Radni: Jacek Bednarz, Artur Buszek, Kazimierz Chrzanowski, Tomasz Daros, Grażyna Fijałkowska, Nina Gabryś, Andrzej Hawranek, Dominik Homa, Dominik Jaśkowiec, Rafał Komarewicz, Jakub Kosek, Wojciech Krzysztonek, Lech Kucharski, Teodozja Maliszewska, Adam Migdał, Sławomir Pietrzyk, Anna Prokop-Staszecka, Łukasz Sęk, Michał Starobrat, Grzegorz Stawowy, Łukasz Wantuch. Pamiętaj przy urnie!!!!

Odpowiedz

ostatni mieszkaniec Kazimierza

Czwartek, 7 marca 2019, 09:40

Takiej decyzji nie oczekiwali mieszkańcy tylko przedsiębiorcy. Przestańcie wreszcie kłamać!

Odpowiedz

czuwaj

Czwartek, 7 marca 2019, 09:36

"Roczna średnia pensja nauczyciela szkoły podstawowej w Polsce to dokładnie 96 827 tysięcy złotych. Mniej zarabiają tylko pedagodzy na Słowacji, Węgrzech i w Czechach. "

Odpowiedz

Szczerski

Czwartek, 7 marca 2019, 09:12

A kto broni nauczycielom żyć w celibacie ?

Odpowiedz