Niedziela, 1 lis 7 °C Jakość powietrza: Bardzo dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ulubiony niemiecki zespół? To trudne pytanie

Zaczęło się od jednego posta na prywatnym profilu. Poprosiłam znajomych o niemieckie inspiracje. Mogę przecież przeoczyć albo zwyczajnie nie znać jakiegoś niemieckiego zespołu, czy wykonawcy. Okazało się, że temat „żre”.

Ulubiony niemiecki zespół? To trudne pytanie
Sandra. Fot. wikipedia

Ludzie mają ulubionych niemieckich artystów. Jest radość, są sentymenty. Muzyka niemiecka jest z nami od zawsze. Tam wszystko było szybciej i bliżej Zachodu. Artyści niemieccy podbijali Europę, wychodzili w świat.

Postanowiłam tę facebookową zabawę trochę sprofesjonalizować. Zapytałam o ulubioną muzykę dziennikarza, dziennikarkę, artystki i artystów. Zadanie okazało się trudne, bo trzeba wybrać tylko jedno nazwisko lub zespół. Niektórzy próbowali kombinować, przemycając coś lub kogoś dodatkowego. Jest krautrock, zimna fala, etno i jazz. Dwie nazwy były dla mnie nowością, więc w te pędy zaczęłam słuchać. Po to się w końcu robi takie zabawy.

Katarzyna Groniec – pieśniarka, pisarka – osobiście o Monie Mur

„Na swojej pierwszej płycie śpiewałam piosenki Mony i Grzegorza Ciechowskiego. Z płyty, którą wspólnie nagrali 10 lat wcześniej, ale ona nie wyszła, a ja byłam pod wrażeniem tych piosenek. Grzegorz pokazał mi je, bo fizycznie byłyśmy do siebie podobne. Mona trochę przypominała mi Ninę Hagen, trochę punkową odsłonę lat 20. XX wieku. Po dekadzie poznałyśmy się osobiście. Widziałyśmy się tylko raz, więc to osobista wycieczka. No oczywiście (oprócz Mony) Ute Lemper!”

Jarek Szubrycht – dziennikarz, pisarz – Can

„Can najwybitniejszy, choć Amon Düül niemal ex aequo. Przedstawiciel tzw. krautrocka, który był niedoceniany w swoim czasie, bo narrację o rocku i tym, co w nim ważne, kontrolowali Anglosasi, nawet ta nazwa jest pogardliwa. A było to takie myślenie o rocku, które na zawsze otwarło jego formułę na wpływy, z jednej strony muzyki współczesnej i elektroniki, z drugiej na muzykę świata. I jeśli dziś dzieje się coś naprawdę ciekawego w rocku, jeśli ta muzyka żyje, to bardziej za sprawą dziedzictwa krautrocka niż największych gwiazd lat 70. czy 80.”

Can - fot. wikipedia



Daga z Dagadany

„LaBrass Banda. Jeśli można promować dialekt i porwać masy, a w rezultacie ściągać ogromne hale, a nawet stadion ludzi, którzy słuchają bawarskiego brassu wpadającego w techno, to tylko pod hasłem LaBrassBanda. Na ich koncertach byłam dwa razy. Zawsze wyrzynałam koszulkę. Marzę o kolejnym w Polsce. Czekam, aż ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i ich zaprosi”

La Brass Banda. Fot. wikipedia

LABRASSBANDA · boarischer techno

Czesław Mozil

„Dlaczego Snap!? Bo mają power i połowa zespołu ma inny kolor skóry”

– uzasadnił swój wybór krótko Czesław Mozil.

Snap - fot. wikipedia

Postapokalipsę z Zagłębia Ruhry poleca Ex Pert z Inkwizycji

„Zespoły niemieckie to w dużej mierze język. To zupełnie nowy obszar dźwięków przy wszechobecnym angielskim. Mógłbym wymienić wiele zjawisk wartych uwagi, ale dla mnie faworyt jest jeden. Zupełnie dobrze radzi sobie również w angielskim, więc język nie jest ich jedyną wartością i odróżnikiem. Ale dopiero po niemiecku brzmią powalająco. Są mroczni i ciężcy jak postapokalipsa w Zagłębiu Ruhry – Xmal Deutschland”

Kuhn Fu – jazzowe czary od Mary Zimny – dziennikarki muzycznej i animatorki kultury

„Kuhn Fu – międzynarodowy septet rezydujący w Niemczech to istna mieszanka wybuchowa, której najlepiej słucha się podczas koncertów. Poznałam ich w 2024 r. podczas festiwalu Jazz Jantar i się zakochałam. Lider, gitarzysta i autor kompozycji – Christian Kühn to osobowość tak charyzmatyczna i szalona (w dobrym znaczeniu tego słowa), że swoje eklektyczne inspiracje łączy na scenie z innymi muzykami, spajając wszystko improwizacją. Od free jazzu przez metalowe riffy, punk, psychodelię, po… kabaret i inspiracje, m.in. Frankiem Zappą, Bertoltem Brechtem czy Montym Pythonem”

Wielkie muzyczne hity z Niemiec w "Pociągu do muzyki". Poniedziałek, godz. 19. Zaprasza Paulina Bisztyga

GI_Logo_horizontal_black.jpg (132 KB)

Powiązane

  • Wielkie muzyczne hity z Niemiec. O muzyce sąsiadów wiemy niewiele

    Paulina Bisztyga

Najpopularniejsze

  • Spore opóźnienia na kolei. To był trudny piątek dla pasażerów kolei

    Maciej Wodziński

  • Atak nożownika w krakowskiej aptece. Trzy farmaceutki ranne, napastnik obezwładniony

    Ola Sobczak

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówPrezydent Gibała bierze się za pełnomocników? W poniedziałek ważne spotkania w magistracie

    Łukasz Sobieszkoda

  • Konflikt z proboszczem nie pozbawił go stanowiska. Mieszkańcy Cikowic obronili sołtysa

    Natalia Ertman

  • Żużlowa awantura o Tarnów. Prezes Motoru Lublin ostro odpowiada prezydentowi miasta

    Bartłomiej Maziarz

  • Zabytkowa synagoga w Trzebini znalazła nabywcę. Fundacja zapłaci za nią 100 tysięcy złotych

    Natalia Feluś

Najnowsze

  • Elektryki zamiast lokomotyw. Zakopane przebuduje dawną halę i zmieni zasady sprzedaży biletów

  • Postępowanie dyscyplinarne wobec szefów TK. We wtorek losowanie składów sędziowskich

  • Pamięć potrzebuje także troski. Kwesta na Cmentarzu Rakowickim

  • Koniec utrudnień po kolizji trzech pojazdów na A4 pod Krakowem

  • Pięć miast, jeden pociąg. Czy kolej połączy Małopolskę z Podkarpaciem?

  • Piramida, premier i naftowa fortuna. Niezwykły grobowiec Skrzyńskich pod Gorlicami