Środa, 28 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Spotkanie, które leczy – rozmowy o rodzinie

Dzień Zaduszny to okazja do spotkań rodzinnych i rozmów o korzeniach. W Magazynie Familijnym rozmawiamy więc o rodzinie – tej, która jest obok nas, i tej, którą pamiętamy z historii. Mówimy o wyzwaniach współczesnych rodziców, o tym, jak znaleźć równowagę między pracą, domem i własnymi emocjami, o budowaniu lokalnych więzi w małych miejscowościach i tworzeniu nowej, sąsiedzkiej rodziny. Zaglądamy do Fundacji Ogród Zwierza Dzieciom, która organizuje warsztaty mocy dla rodziców. Gośćmi programu są: Ola Zdanowska-Łappo i Jakub Łappo – założyciele Fundacji, oraz psycholog i psychoterapeutka Magdalena Mucha. Zaprasza Wioletta Gawlik.

Spotkanie, które leczy – rozmowy o rodzinie
fot. Wioletta Gawlik

Posłuchaj rozmowy:

Dzień 2 listopada – Święto Zmarłych – przypomina nam o tych, którzy odeszli, ale jednocześnie daje pretekst do spotkań rodzinnych. Najczęściej do takich spotkań dochodzi na cmentarzu, ale warto pamiętać, że każda rozmowa, każda chwila spędzona z bliskimi, jest ważna.

Fundacja „Ogród Zwierza Dzieciom” od lat organizuje zajęcia dla dzieci – łączy kontakt z naturą, przygodę, zwierzęta i dobrą zabawę. Jak to się zaczęło i jaki jest cel tych działań?

Ola Zdanowska-Łappo:
Chcieliśmy stworzyć przestrzeń przyjazną dzieciom. Dzieci mogą biegać, poznawać zwierzęta, rozwijać ciekawość świata. Ale równie ważne jest to, że rodzice mogą przyjść, usiąść, porozmawiać, odpocząć, poczuć się bezpiecznie. Chodzi o to, żeby w rodzinie, w tym codziennym chaosie, znaleźć momenty wspólnoty.

Jakub Łappo:
Współczesne rodziny są często rozrzucone po Polsce czy świecie. Ludzie szukają w swoim otoczeniu osób o podobnych wartościach, tworząc coś w rodzaju „rodziny z wyboru”. To bliscy, którzy są obok, choć nie są spokrewnieni, ale czujemy się z nimi bezpiecznie.


A dziś, w Święto Zmarłych, warto też mówić o rodzinie w sensie historycznym – o przodkach, o korzeniach…

Magdalena Mucha:
Tak, to czas refleksji. Możemy przypomnieć sobie historie przodków, ale też spojrzeć na własną rodzinę – czym jest dziś, jakie relacje w niej funkcjonują. Współczesny rodzic żyje w ciągłym przeciążeniu – praca, obowiązki domowe, dzieci. To mieszanka frustracji, złości, obaw o przyszłość i trudności w relacjach z partnerem czy dziećmi.

Często pojawia się poczucie „drugiego etatu” – po pracy w biurze wracamy do domu, gdzie zaczyna się kolejna, emocjonalnie wymagająca praca. I w tym wszystkim jesteśmy sami ze swoimi emocjami.


I tutaj wchodzą warsztaty „Razem w Kryzysie” i „MOCY”?

Magdalena Mucha:
Tak, to przede wszystkim grupy wsparcia. Miejsca, gdzie można otwarcie powiedzieć o swoich emocjach, podzielić się frustracją i poczuć, że nie jest się samemu. Nie chodzi tu o pełną terapię – to raczej przestrzeń, w której rodzice mogą znaleźć wsparcie i dystans w codziennych sytuacjach. Czasem wystarczy wspólnota i rozmowa, żeby poczuć ulgę. Można powiedzieć: „Mój partner mnie wkurza, moje dziecko mnie wkurza, jestem zmęczony”, i poczuć, że to normalne, że nie jesteśmy sami z tym wszystkim.


Jak wyglądają te warsztaty w praktyce?

Magdalena Mucha:
To spotkania, podczas których możemy wyrazić trudne emocje – frustracje, złość, obawy o przyszłość – i nie musimy ich tłumić w sobie. Uczymy się też stawiać granice w relacjach, reagować w sposób konstruktywny i spokojny. Po takich spotkaniach rodzic może spojrzeć na trudne sytuacje z dystansem, np. gdy dziecko buntuje się, że nie chce iść do szkoły. Dzięki temu łatwiej jest rozwiązać problem, nie dając się wciągnąć w emocjonalny wir.


Pierwsze warsztaty już się odbyły. Co dalej?

Magdalena Mucha:
Staramy się o kolejny grant, ale nawet jeśli go nie otrzymamy, będziemy kontynuować działania. Widzimy, że jest realna potrzeba takich spotkań. Fundacja cały czas organizuje zajęcia dla dzieci – przygody, kontakt z naturą, zwierzęta. To też sposób, by rodzice mogli odetchnąć i poczuć się częścią wspólnoty.


Dzięki temu dzieci mają przestrzeń do zabawy i nauki, a rodzice mogą odetchnąć.

Ola Zdanowska-Łappo:
Tak, zależy nam, aby przychodząc do nas, rodzic mógł usiąść, odpocząć, poczuć się dobrze i spędzić czas z dzieckiem w przyjaznej atmosferze.

Jakub Łappo:
To także budowanie lokalnej społeczności – spotkania, wspólne zajęcia, wymiana doświadczeń. To ważne, bo współczesne rodziny często nie mają bliskiej sieci wsparcia.


Przed jakimi wyzwaniami stoi współczesny rodzic? 

Magdalena Mucha:
Przeciążenie emocjonalne i praktyczne jest ogromne. Rodzice borykają się z frustracją, złością, poczuciem bezsilności, obawami o przyszłość dzieci. Trudności w relacjach partnerskich, konflikty, napięcia – wszystko to składa się na „kocioł emocjonalny”. Jeśli nie mamy przestrzeni, by o tym mówić, łatwo o wybuchy albo o wycofanie się z reakcji w ważnych sytuacjach. Dlatego grupy wsparcia są tak istotne – pozwalają „przelać” emocje, spojrzeć na nie z dystansem i nauczyć się konstruktywnych reakcji. To także miejsce, by poczuć, że inni mają podobne doświadczenia i nie jesteśmy w tym sami.


Czy można powiedzieć, że warsztaty pełnią też funkcję terapeutyczną?

Magdalena Mucha:
Do pewnego stopnia tak. Nie zastępują pełnej terapii, bo struktura i głębokość są inne, ale pozwalają znaleźć wsparcie, odetchnąć i odbudować poczucie wspólnoty. To czas, kiedy rodzic może powiedzieć, co go obciąża, i poczuć, że nie jest w tym sam.

Najpopularniejsze

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówŁukasz Gibała odwołał dyrektora ZDMK. Nowy ma zostać powołany bez konkursu

    Ola Sobczak

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

Najnowsze

  • Zapomniana perła Zagórzan. XIX-wieczny pałac ma znów służyć mieszkańcom

  • Tylko dwa takie samoloty w Polsce. „Iskierka” nową atrakcją w Krakowie

  • Kupujesz opał przez internet? Uważaj na oszustów. 34-latka straciła ponad 1600 zł

  • Śmiertelny wypadek w powiecie limanowskim. Mężczyznę przygniótł ciągnik

  • Głuchoniemcy nie byli Niemcami. Naukowcy odkrywają zapomnianą historię regionu

  • "To pacjent musi określić, jak bardzo przeszkadza mu ból"