Środa, 4 lis 8 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niematki. "Ta książka jest opowieścią o zmianach"

W Polsce wskaźnik dzietności spada. Co tak naprawdę zmieniło się w naszym myśleniu o kobiecości, rodzinie i odpowiedzialności? Katarzyna Tubylewicz (pisarka i tłumaczka literatury szwedzkiej, kulturoznawczyni) w swojej najnowszej książce "Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności" opowiada o świadomych wyborach, stylu życia, ale też zdejmuje z kobiet ciężar winy i pokazuje, że brak dzieci nie musi oznaczać braku sensu. Więcej opowiedziała w rozmowie z Sylwią Paszkowską.

Niematki. "Ta książka jest opowieścią o zmianach"
Zdjęcie dzięki uprzejmości gościa

Niedzietność zamiast bezdzietności

"Niedzietność", a nie "bezdzietność". Różnica wydaje się subtelna, ale w rzeczywistości jest istotna. "Bezdzietność" sugeruje brak, deficyt, coś, co się nie udało. "Niedzietność" otwiera przestrzeń na wybór, decyzję, alternatywną drogę życia. Autorka odwołuje się do długiej tradycji krytyki języka. Już w latach 70. Adrienne Rich zauważała, że w angielszczyźnie brakuje neutralnego określenia na kobietę, która nie jest matką. W polszczyźnie problem ten jest jeszcze wyraźniejszy. Kobieta bez dzieci niemal automatycznie zostaje wpisana w narrację o braku, niespełnieniu lub egoizmie.

Mam poczucie, że w języku polskim, gdy mówi się, że ktoś jest bezdzietny, to sugeruje się, że jest to osoba, która czegoś w życiu nie ma i jest czymś negatywnym. Chciałam, by ta książka była pozbawiona ocen, żeby była próbą wyjaśnienia, co się w ogóle dzieje, bo tak naprawdę ta świadoma niedzietność, mniejsza liczba dzieci to zjawisko, które dotyczy całego świata – mówi Katarzyna Tubylewicz.

Spadek dzietności to zjawisko globalne. Dotyczy całego świata poza Afryką. Nawet Azja, przez dekady kojarzona z eksplozją demograficzną, mierzy się dziś z dramatycznie niskimi wskaźnikami urodzeń. Korea Południowa notuje najniższą dzietność na świecie. Chiny, które jeszcze niedawno ograniczały liczbę dzieci, dziś desperacko próbują zachęcić kobiety do potomstwa.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Jednym z kluczowych wątków książki jest emancypacja kobiet. Dzisiejsze młode kobiety są często lepiej wykształcone niż mężczyźni, potrafią utrzymać się samodzielnie. A jednocześnie wciąż oczekuje się od nich, że będą matkami i najlepiej takimi jak dawniej, tylko jeszcze bardziej efektywnymi.

Można powiedzieć, że emancypacja kobiet w znaczącym stopniu zmieniła role kobiety dzisiaj i to znowu możemy mówić o tym wręcz globalnie. Na pewno jest to zjawisko, które charakteryzuje np. kraje europejskie. Oczekuje się od młodych kobiet, że będą robiły karierę, będą matkami, wszystko będzie im się udawało ze sobą łączyć. To jest coraz trudniejsze i nie da się ukryć, że w wielu krajach na świecie widać, że mężczyźni niejako nie nadążyli za kobietami.

Dodatkowo relacje miłosne komplikują się przez to, co socjolodzy nazywają hipergamią: kobiety wciąż częściej wybierają partnerów równych lub "wyżej usytuowanych" pod względem wykształcenia czy statusu. Tymczasem takich mężczyzn zwyczajnie brakuje. W efekcie wiele osób między 30. a 40. rokiem życia pozostaje bezdzietnych nie dlatego, że nie chce dzieci, ale dlatego, że nie znalazło partnera, z którym mogłoby je mieć.

Kryzys czy szansa?

W debacie publicznej spadek dzietności niemal zawsze przedstawiany jest jako katastrofa. Katarzyna Tubylewicz proponuje inne spojrzenie: A co, jeśli jest w tym także coś dobrego? Być może rodzą się dziś pierwsze pokolenia dzieci, które przychodzą na świat dlatego, że są naprawdę chciane. Być może ludzkość, zmęczona nadmiarem, eksploatacją planety i nieustannym wzrostem, wchodzi w etap refleksji. W Skandynawii, gdzie autorka mieszka, spotykała osoby, które rezygnowały z posiadania dzieci z powodów klimatycznych, uznając, że Ziemia potrzebuje oddechu. To kolejny dowód na to, jak złożone i przemyślane bywają decyzje o niedzietności.

Książka nie jest adresowana wyłącznie do osób bezdzietnych. Może być równie ważna dla kobiet, których dzieci dorosły i opuściły dom. Żyjemy coraz dłużej. Kobiety po pięćdziesiątce są dziś aktywne, kreatywne, pełne energii. Tymczasem kultura wciąż próbuje zamknąć je w narracji "pustego gniazda".

Okładka książki "Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności"

Komentarze

Najpopularniejsze

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówProboszcz z Grojca z nowym zakazem. Kolejna odsłona sporu wiernych z kurią

    Natalia Feluś

  • Bez zmian w Krakowskim Holdingu Komunalnym. Zaskakująca decyzja nowej rady nadzorczej

    Jan Pająk, Ola Sobczak

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówŁukasz Gibała rezygnuje z pełnomocników. Kolejne zmiany w magistracie

    Natalia Ertman, Maciej Skowronek

  • Łukasz Gibała wprowadza kolejne zmiany w krakowskim magistracie. Nowe szefowe dwóch wydziałów

    Radio Kraków

  • Akademia Tarnowska chce uruchomić nowe kierunki studiów. Komisja akredytacyjna ma zastrzeżenia

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Nawet 90 procent dofinansowania na wschodnią obwodnicę Tarnowa. Czy miasto skorzysta?

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najnowsze

  • Smog w Małopolsce wciąż zabija. Piotr Siergiej: „Stajemy się więźniami we własnym domu”

  • „Węzeł przesiadkowy tylko z nazwy”. Spór o przystanek na Prądniku Czerwonym

  • Bohdan Luts, zwycięzca 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, zagra w Filharmonii Krakowskiej - 6,7.11.2026

  • 10. Forum na rzecz Profilaktyki i Pacjenta Onkologicznego już 11 listopada 2026 r. w Centrum Kongresowym ICE Kraków!

  • Sponsorowane
    Sponsorowane

    Zwiedzanie miasta z małym dzieckiem – jak zaplanować dzień poza domem?

  • Sponsorowane
    Sponsorowane

    Dlaczego warto wybierać żywność ekologiczną?